Australian Open. W upale i z humorem.
Pierwszy tegoroczny turniej Wielkiego Szlema zapamiętamy przede wszystkim z finału gry pojedynczej mężczyzn. Serb Novak Djoković po heroicznym blisko 6-godzinnym boju pokonał Hiszpana Rafaela Nadala, a po ostatniej piłce i podczas dekoracji obaj jednakowo słaniali się na nogach i podpierali ze zmęczenia. Szczecińskich kibiców, jak od dziewięciu lat - od kiedy bierze w nim udział - interesował występ Marcina Matkowskiego w parze z Mariuszem Fyrstenbergiem.
Matka i Frytka zaczęli w dużym stylu, a wiadomo, że Marcin, który w grudniu został ojcem przyleciał do Australii z opóźnieniem. W pierwszych dwóch meczach Polacy nie stracili seta a nawet nie bardzo się zmęczyli, więc chętnie rozdawali autografy, pozowali do zdjęć, i zastanawiali się jak pokonać odwiecznych prześladowców, bliźniaków Boba i Mike‘a Bryanów. Jak było do przewidzenia z turniejowej drabinki, wpadli na nich w ćwierfinale. Walczyli do upadłego, ale przegrali po twardym 3 - setowym pojedynku. Nie powtórzyli zatem swojego najlepszego wyniku z AO - pófinał w 2006 roku.
Atmosferę i wielkie zainteresowanie Australijczyków tenisem można zobaczyć już od razu po wylądowaniu w Sydney (w przeszłości tam rozgrywano AO), a dokładnie w... aptece na lotnisku. Na ścianie wisi oprawiona w ramy obrazu rakieta Rogera Federera z jego autografem. A mnogość sklepów z tenisowymi gadżetami w mieście świadczy o zbliżającym się tenisowym święcie.
Francuscy mistrzowie humoru
Uczestniczą w nim kibice z całego świata, choć podróż na ten kontynent do tanich nie należy. Jedną z najoryginalniejszych grup fanów miał francuski tenisista Gael Monfils - sześciu młodych mężczyzn ubranych w togi sędziowskie i w perukach na głowach z minionej epoki. W rękach mieli małe plastikowe młotki. Kiedy jeden z nich był niezadowolny z decyzji sędziego, po skończonej wymianie piłek krzyczał niczym na sali rozpraw - „Objection”! (sprzeciw), a pozostali odpowiadali - „Uchylam sprzeciw“. W ten sposób żartowali sobie z języka prawniczego, by chwilę później zaprezentować jakąś inną choreografię, zmieniając się na przykład w cheearleaderki. Robili to oczywiście w przerwach pomiędzy gemami co tylko uatrakcyjniało widowisko i wzbudzało aplauz innych widzów.
A Monfils dotarł do III rundy, w której wyeliminował go grający w barwach Kazachstanu Rosjanin Michaił Kukuszkin.
Upały, nierzadko ponad 30 stopniowe dają się we znaki zawodnikom, ale i widzom na trybunach, którzy najszybciej mogą ugasić pragnienie piwem. Na trybunach kortów mozna je spożywać, natomiast co ciekawe - wokół kortów i przy stoiskach sponsorów obowiązuje zakaz jego spożywania.
Powstrzymać od picia może też skutecznie cena złocistego napoju - 7 dolarów australijskich, tj. około 24 złotych za niespełna pół litra.
Bajeczny obiekt
Melbourne Park na którym odbywa się turniej to bajeczny obiekt, składający się łącznie się z 24 kortów. Te największe to prawdziwe tenisowe stadiony - Rod Lever Arena mieści 14800 widzów, Hisense Arena 11000. Ale jest kilkanaście kortów, na których widzowie są bardzo blisko zawodników. Tam gromadzi się wielu fanów, szczególnie w początkowej fazie turnieju, którzy chcą być blisko tenisowych gwiazd.
Ze względu na miejsce rozgrywania i scenerię Australian Open to najbardziej kolorowy i fascynujący turniej spośród Wielkiego Szlema. Również gościnność Australijczyków stwarza jego niepowtarzalną atmosferę. Tylko wyniki turnieju potwierdziły, że to Europejczycy dominują obecnie na światowych kortach.
Z Melbourne dla „Prestiżu“ Ana - Isabel Suehling (Melbourne), współpraca Jerzy Chwałek
Zwycięzcy Australian Open 2012
Singiel mężczyzn: Novak Djoković (Serbia)
Singiel kobiet: Wiktoria Azarenka (Białoruś) - A.Radwańska przegrała w ćwierćfinale z Azarenką.
Debel mężczyzn: Radek Stepanek (Czechy), Leandro Paes (Indie) - M.Fyrstenberg, M.Matkowski odpadli w ćwierfinale
Debel kobiet: S.Kuźniecowa, W.Zwonariewa (Rosja)




