Perfekcyjny ślub

Pojawia się w bardzo ważnym momencie życia. Jest przy nas czasem cały rok. Spełnia marzenia, niemożliwe czyni możliwym. A wszystko po to, byśmy przez jeden dzień czuli się naprawdę wyjątkowo. Kim jest ta ważna osoba? To wedding planner, czyli konsultant od planowania ślubów. 

WPolsce do niedawna tradycją było, że wszelkimi przygotowaniami do ślubnej uroczystości zajmuje się rodzina, obojętnie czy chodzi o załatwienie orkiestry, znalezienie sali weselnej, wybranie sukni ślubnej, czy zamówienie tortu. Do głowy nie przyszłoby nikomu zaangażować do tych spraw obcej osoby, która zajęłaby się tymi wszystkimi szczegółami i bądź, co bądź, musiała wkroczyć w nasze prywatne życie. Z czasem myślenie zaczęło się zmieniać. Nie mamy ochoty tracić cennych chwil na bieganie w amoku przed wyznaczoną datą, wolimy oddać sprawy w profesjonalne ręce.

Wspólny rok

– Na pierwszym spotkaniu z parą młodą przeprowadzam ankietę, żeby dowiedzieć się, jakie przyszli małżonkowie mają oczekiwania, żeby poznać ich preferencje i wizję ślubu. Na tej podstawie wiem co zaplanować – mówi Alicja Grzesiek, konsultant ślubny. – Tak naprawdę załatwiam wszystko, od a do z. Począwszy od znalezienia sali na wesele, przez to jak goście będą usadowieni przy stole, aż po bierzmowanie dla młodych. Przyznaje, że najwięcej do powiedzenia mają zawsze panny młode. Panowie są raczej bierni, niespecjalnie się wtrącają.

Przygotowania do ślubu trwają niekiedy rok a nawet dłużej. 

– Naprawdę nie ma w tym nic niezwykłego – zapewnia Paulina Ulińska, dekoratorka ślubna. – Zdarzyło mi się, że jedna para miała podpisaną ze mną umowę na dekoracje na półtora roku przed ślubem. 

– Ale zdarzają się tez spontaniczne akcje – dodaje Sylwia Grzesiek. – Raz miałam do zorganizowania ślub na zaledwie dwa miesiące przed wyznaczoną datą. Czasu bardzo mało, ale nie ma rzeczy niemożliwych. 

Człowiek od wszystkiego

Konsultant ślubny do czasu ceremonii zajmuje się wszystkim sam, planowaniem, załatwianiem. Współpracuje ze stałymi firmami i osobami, czy będą to salony z sukniami ślubnymi, fotograf, czy restauracja zapewniająca catering. W trakcie samego ślubu i wesela, korzysta z pomocy kilku, zaufanych, osób. Podczas przygotowań musi brać pod uwagę różne życzenia pary młodej, niekiedy dość oryginalne. Dochodzi też do zaskakujących sytuacji.

– Podczas jednej ceremonii wydarzyło się coś na co nie miałam wpływu, gdyż zostało zorganizowane bez mojego udziału – opowiada z uśmiechem konsultantka ślubna. – Pan młody załatwił samoloty, które podczas ceremonii na niebie zakreśliły piękne serce. Wszystko bardzo fajnie, tylko wydarzyło się w trakcie trwania uroczystości coś, co odrobinę zdezorientowało uczestników ślubu. Innym razem musiałam szukać na gwałt bryczki z koniem, gdyż młoda para bardzo chciała pojechać zaprzęgiem konnym do ślubu. Wszystko było już praktycznie zaplanowane, ale koń miał kontuzję a do ślubu zostało zaledwie parę godzin. Znalazłam bryczkę, co prawdę w stylu westernowym, ale wszystko odbyło się według planu – dodaje ze śmiechem. Rola dekoratora jest także niezbędna, bowiem każdy ślub musi mieć wyjątkową oprawę.

– Słucham sugestii moich klientów i osadzam je w rzeczywistości, bo nie zrobimy w zamku królewskim… leśnej dekoracji – mówi z uśmiechem Paulina Ulińska. - Rozmawiam z moimi klientami, pokazuję co pasuje a co nie, prezentuję próbki tkanin, robię projekty. Jestem po to by pomóc.

Niebieski koszyczek

Obecność osoby planującej ślub jest niezbędna także w czasie trwania samego wesela. Trzeba przypilnować czy wszystko idzie zgodnie z planem, czy goście siedzą w wyznaczonych miejscach, czy suknia panny młodej nadal jest na swoim miejscu…

 – Świetną sprawą jest koszyczek pierwszej pomocy – zapewnia Alicja Grzesiek. – Podczas wesela dochodzi do różnych niezaplanowanych sytuacji. A to suknia panny młodej nagle pęknie w niewygodnym miejscu i trzeba szybko ją zszyć, a to któraś z pań będzie chciała szybko poprawić rozmazane oko. W takim koszyczku znajdziemy wszystko, od igły z nitką, poprzez tabletki przeciwbólowe, wkładki higieniczne po zestaw do makijażu. Wszystko po to, by goście i państwo młodzi nie musieli się o nic martwic, dosłownie o nic!

Co roku w temacie ślubów modny jest inny kolor. Ten rok ma być… niebieski

– Granat, kobalt, błękit, turkus o nazwie Tiffany Blue, te kolory są modne w 2014 roku – wymienia Paulina Ulińska. – Zarówno w dekoracjach jak i w sukniach ślubnych modne są koronki. Do tego papierowe ozdoby, które zapoczątkował Karl Lagerfeld podczas jednego ze swoich pokazów mody. Klimat – najlepiej z lat 20’- 30’. Ale oczywiście jesteśmy przede wszystkim od tego, aby spełniać wszystkie nawet te najbardziej oryginalne marzenia państwa młodych!

Prestiż  
Kwiecień 2014