Krzywym okiem - Michał Stankiewicz
Maria Wasiak, nowa minister infrastruktury, a dotychczas wiceprezes PKP dostała ponad pół miliona złotych odprawy. Tak wynika z kontraktu, jaki zawarła z tą państwową spółką. Należy się jej. Bezwzględnie. Chociażby za fantastyczny poziom składu, jaki kursuje na trasie Szczecin – Gdańsk. To nic, że panuje w nim standard sprzed 20 lat i mało co w nim działa. A o wagonach restauracyjnych czy barowych można pomarzyć. Ba, nawet wózek z napojami, kanapkami i słodyczami rzadko jeździ po składzie. Pytani konduktorzy szczerze wyjaśniają, że nikt nie wie, kiedy wózek się pojawia. To taki latający holender. Tym ciekawsza jest wiadomość, że WARS (spółka z grupy PKP) właśnie ogłosił, że wprowadza specjalną aplikację na smartfony, dzięki której będzie można zamówić posiłek do przedziału. Trzeba przyznać, że w PKP nie tylko kasę, ale i fantazję mają niezłą. To z pewnością zwolennicy legalizacji marihuany.
Udało się. Szczecin znów przybliżył się do statusu wielkiej metropolii. Miasto od lat słynęło ze stosunkowo łatwej przejezdności i braku korków. W tej dziedzinie było zawsze w tyle nie tylko za Warszawą, ale i Poznaniem, Krakowem, Wrocławiem czy Trójmiastem. Ma się to zmienić. Pierwszym krokiem jest wprowadzenie jednokierunkowego ruchu na ulicy Jagiellońskiej. Efekty są wspaniałe. Po raz pierwszy w historii polskiego Szczecina regularnie widać samochody stojące w długiej kolejce do placu Lotników. Serce rośnie na widok zmotoryzowanej kolumny aut. Prawie jak w Poznaniu.
Nowa filharmonia ruszyła z wielkim hukiem. Nie tylko ze względu na ciekawe koncerty i wykonawców, ale głównie ważnych i bardzo ważnych gości, którzy pojawili się na inauguracji. Zwłaszcza polityków. Na liście gości znalazło się ich blisko 70. I to prawie wszystkich partii. Nie licząc urzędników wszelkich możliwych instytucji. Każdego podatnika zapewne duma rozpiera, że jedni i drudzy są tak wrażliwi na sztukę. I tak pięknie potrafią się jednoczyć.
I oto mamy nowy rząd Ewy Kopacz. A w nim kilka zmian personalnych, których cel był tylko jeden – połączyć skonfliktowane frakcje Platformy Obywatelskiej. Reszta jest nieważna. Nie pierwszy, nie ostatni raz. Kto pamięta odwołanie Norberta Obryckiego w 2008 roku z funkcji Marszałka Zachodniopomorskiego? Do dzisiaj PO nie podała merytorycznych powodów. Po co zanudzać społeczeństwo jakimiś tam zmianami na stanowiskach?
„Nie obsługujemy Rosjan“, taki napis powiesił przed wejściem właściciel sopockiej restauracji „Piaskownica“. Zważywszy na obecną sytuację na Ukrainie – a właśnie o solidarność z Ukrainą chodziło właścicielowi – hasło wydaje się moralnie słuszne. Ale tylko wydaje, bo czym innym jest odpowiedzialność rządów i ich administracji, a czym innym zrzucanie jej na każdego Rosjanina. Z pewnością nie każdy z nich popiera Władimira Putina. Równie dobrze można powiesić napis „Nie obsługujemy polityków“, bo część z nich okazała nieuczciwa w stosunku do wyborców. A przecież są też politycy szlachetni, skromni i całkowicie pochłonięci służbie społeczeństwu. Jest też i smok wawelski, a Elvis Presley żyje.
Wkrótce ukaże się nowa pływa formacji Queen z Freddy‘m Mercurym, na której gościnnie wystąpi też Michael Jackson. My liczymy po cichu na nowe nagranie Jima Morrisona z Donną Summer. Lub chociaż na mały mazurek Chopina...




