W zoo z Osiecką
Jej nosowy i lekko zachrypnięty głos łatwo rozpoznać. W połączeniu z oryginalną urodą tworzy intrygujący duet. Katarzyna Groniec to zjawisko na muzycznej scenie.

Publiczność kocha ją za wdzięk, ironię, liryzm i pazur sceniczny. Jest coś „kociego” w Groniec i w jej aktorskich interpretacjach znanych piosenek Hemara czy Brela. Teraz nadszedł czas na Agnieszkę Osiecką. „Zoo” to tytuł koncertu w Teatrze Polskim (12 listopada, godz.19.30). Z muzycznego spotkania z wyjątkowymi utworami Agnieszki Osieckiej, które Katarzyna Groniec konfrontuje z własną wrażliwością muzyczną, powstał spektakl muzyczny. Złożyły się na niego takie utwory jak: „Kokaina”, „Dzikuska”, „Wielka woda” czy tytułowe „Zoo” – wszystkie zaaranżowane przez Łukasza Damrycha. W jednym z wywiadów artystka powiedziała: – Potrzebowałam piosenek, które dobrze zabrzmią w wersji elektronicznej. Pod takim kątem szukałam utworów, a one same ułożyły się w taką dziwną opowieść od narodzin aż po śmierć. Na koncercie znajdzie się jedna z moich ukochanych piosenek – „Uciekaj moje serce”.




