Niestety, mimo inwestycji Szczecin wciąż oddala się od krajowej czołówki, jeżeli chodzi o nowe biurowce. Największe firmy doradcze od nieruchomości podsumowały w „Rzeczpospolitej“ 2014 rok. Okazuje się, że najwięcej nowych powierzchni biurowych oddała Warszawa - 20 budynków i 250 tys. m kw. Na drugim miejscu Kraków – 13 nowych biurowców i 100 tys. m kw. Na trzecim Trójmiasto – 7 budynków i 66 tys. m kw. Szczecin znalazł się w końcówce. Za to liderem został w... pustostanach, czyli powierzchniach niewykorzystanych wręcz odwrotnie – tutaj Szczecin został liderem. Ma ich aż 17,9 %. Z kolei najlepszy Kraków – ma tylko 3,5 % wolnych powierzchni. 

 

Szczecińska Agencja Artystyczna konsekwentnie trzyma kurs na organizację dobrych i wyrafinowanych imprez. Tym razem chodzi o miejskiego sylwestra, którego „gwiazdy“ to: Papajam (słowacki duet damsko – męski), Nicco (amerykański producent) i Crew 7 (Dj z Niemiec). Dance masens. A nawet disco polo.

 

Ciąg dalszy niekończącej się dyskusji o stadionie dla Pogoni. Tym razem głos zabrał prezes klubu Jarosław Mroczek, który w otwartym liście porównał koszt budowy jednego krzesełka na nowym stadionie i w… filharmonii. Oczywiście na niekorzyść filharmonii (prezesowi wyszło, że jedno miejsce dla melomana w filharmonii jest droższe w budowie niż miejsce dla kibica na stadionie, a co ma być kolejnym argumentem za budową nowego obiektu). Tym samym piłka nożna, która jest jedną z bardziej dochodowych branż show biznesu na świecie została zaliczona do tzw. kultury wyższej (cierpiącej z kolei na deficyt). Dobrze, że prezes nie wpadł na pomysł porównania budowy stadionowych krzesełek z kosztem nowych ławek szkolnych. Choć trzeba przyznać, że pozostałe argumenty z listu dają już do poważnego myślenia.

 

Niezwykle interesujące chwile zafundowała TVP Szczecin w wigilijny wieczór swoim widzom. Tuż po kronice przemówił abp Marian Dzięga. Jako tło wybrał krzyż. Po nim przemawiał bp Edward Dajczak z Koszalina (w tle choinka). Następny w kolejce był prezydent Piotr Krzystek. Potem przemawiał Piotr Jedliński, prezydent Koszalina. Potem był…. Nie, potem była przerwa na reklamy. Okazuje się, że czasem nawet na blok reklamowy można czekać z utęsknieniem.

 

Nowa rola Donalda Tuska. Był premierem, jest szefem Rady Europejskiej, a teraz dodatkowo został promotorem nauki języka angielskiego. Agora właśnie wydała swoją kolejną książkę z serii Polish Your English pod tytułem „Angielski z premierem“ i właśnie Donaldem Tuskiem na okładce.  W środku m.in.: “Morderstwa ukryte w pamiętniku detektywa S. i listach miłosnych pisanych przez hydraulika z Polski”, “sekretny język brytyjskich rzeźników, Ubbi Dubbi i angielskie matrioszki” – czytamy w reklamie na stronie Empiku. Wg wydawcy dzięki książce można nauczyć się języka w 3 miesiące. “Ja trzy miesiące temu podjąłem to wyzwanie. Wy też możecie” – zachęca zresztą sam Donald Tusk. Ciekawe co bardziej przyda nowemu szefowi rady – listy hydraulika czy język rzeźników?

 

„Biedronia przywitały urzędniczki - z kwiatami, i ze łzami wzruszenia w oczach. Bo to prawdopodobnie dla nich prezydent Robert Biedroń oznaczać będzie największą jakościową zmianę w życiu“ – można było przeczytać w reportażu trójmiejskiej Gazety Wyborczej po wyborze Roberta Biedronia na prezydenta Słupska. Nie wyjaśniono jednak o jaką największą (!) zmianę w życiu chodzi. Ani ile pań ją przeżyje. W Słupsku robi się naprawdę ciekawie. 

Prestiż  
Styczeń 2015