Krzywym Okiem - Michał Stankiewicz
Rysunki: Grzegorz Dolniak
W czerwcu w Szczecinie ruszy kolejna, nowa marina. Tym razem na Wyspie Grodzkiej. Na razie będzie gotowa przyjąć 70 jednostek. Prace są na wykończeniu. W tym samym miesiącu na Wałach Chrobrego odbędzie się wielki festyn Baltic Tall Ships Regatta. W programie: koncerty, stoiska gastronomiczne i handlowe, wesołe miasteczko oraz bankiety na wielkich żaglowcach (niestety zabraknie meksykańskiego Cuauhtemoca, który jak wieść gminna niesie wpływał na wzrost populacji w Szczecinie). Będzie się dziać!
Nie to co w Trójmieście, nie wspominając już o Warszawie, czy Poznaniu. Tam nie mają tyle projektów, planów, marin, ani takiego festynu. Zostaje im tylko samo żeglarstwo. Żeglarska kadra Polski w 2015 roku to 190 osób podzielone na kilka kategorii (klasy olimpijskie, nieolimpijskie, młodzi, starsi itd). W tym roku część z nich powalczy o kwalifikacje olimpijskie do Rio. Pozostali jeżdżą po świecie pnąc się w rankingach poszczególnych klas regatowych. Dominuje Trójmiasto skąd jest 57 kadrowiczów. Mocno plasuje się morska Warszawa, na której wodach trenuje aż 28 żeglarzy z kadry. Do góry idzie oceaniczny Poznań, mający 10 kadrowiczów. Szczecin, mimo znacznie gorszego położenia od Poznania ma ich dwóch więcej, bo aż 12. Niestety daleko mu do morskiej Warszawy.
Inne miasta brakiem festynu i nowych marin pocieszają się też w inny sposób. Oficjalny kalendarz regat Polskiego Związku Żeglarskiego na 2015 rok. Miejsca zawodów: Trójmiasto – w sumie kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt ważnych regat. Ponadto Puck, Łeba, Dziwnów, Kamień, Świnoujście, Giżycko, Mikołajki, gdzie zaplanowano po kilka imprez. Stawkę zamykają Kalisz, Pęczniew i Szczecin (z jedną imprezą w ramach cyklu Polish Match Tour, zorganizowanego z wielką determinacją przez firmę z.. Gliwic). Niestety, trudno jest konkurować z Kaliszem położonym w południowej Wielkopolsce, znanym jako kraina żeglarstwa. A tym bardziej z Pęczniewem koło Łodzi, gdzie wielkie tradycje regatowe kształtują się już od kilku wieków. Każda większa fabryka, czy też szwalnia w XIX wystawiała potężną żeńską reprezentację w regatach. Władysław Reymont pół swojej „Ziemi Obiecanej“ poświęca tradycjom żeglarskiej Łodzi. Każdy zapewne zna słynne zdanie: „Ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic... w sam raz tyle, żeby założyć sekcję regatową“.
Są jednak i jaskółki. Energa, koncern z Trójmiasta ogłosił w tym roku największy jak do tej pory program edukacji regatowej. Szkoleniami objęto m.in. dzieci w Szczecinie, gdzie notabene na rynku energii działa konkurencyjna Enea. Ze swoimi regatami w cyklu Energa Sailing Cup już do Szczecina niestety nie dotrze (będzie za to w Poznaniu, gdzie siedzibę ma Enea). Kolejna wiadomość: do innego programu Energi włączono wszystkich, w tym szczecińskich kadrowiczów, m.in. żeńską załogę z olimpijskiej klasy 470. Może uda się uniknąć sytuacji, gdy na Igrzyskach Olimpijskich - np. w 2028 roku - żeglarze z innych krajów będą myśleć, że ważne polskie ośrodki żeglarskie to Warszawa i Poznań. Oczywiście Kalisza i Pęczniewa Szczecin nie wygryzie. O Łodzi nawet nie wspominam.
Finał. Marszałek województwa Olgierd Geblewicz nagrodził właśnie najlepszych sportowców i trenerów w 2014 roku z Pomorza Zachodniego. Ogłosił też najlepsze kluby, a także komu przyznano stypendia sportowe. Wśród nagrodzonych dyscyplin: łucznictwo, taekwondo, boks i kolarstwo. Gratulacje!




