Magiczny sznurek
Sutasz to technika, której nazwa pochodzi od francuskiego „soutache”, oznaczającego splot lub warkocz. W tym misternym ozdabianiu ciała Agnieszka Bessarab specjalizuje się od jakiegoś czasu, tworząc pod szyldem Bao Jewellery.

– Kiedy zaczynałam interesować się haftem sutasz, przeglądałam biżuterię innych artystów. Większość z nich była bardzo zdobna, kojarzyła mi się z dawnymi czasami, głównie z serialem „Gra o Tron” – mówi autorka biżuterii. – Nie chciałam jednak, żeby moja biżuteria była kojarzona ze średniowieczem i mogła być noszona tylko na wielkie wyjścia. Stąd neonowe kolory, folkowe wzory, ale również modele jednokolorowe z oryginalnymi kamieniami.
Idąc dalej tym tropem, powstał pomysł na pierwszą profesjonalną sesję. – Chciałam pokazać, że Bao Jewellery można nosić na co dzień, do pracy, do szkoły, na randkę czy na spacer. Nadaje się ona dla każdej kobiety – dodaje Agnieszka Bessarab.
W sesji wzięły udział zwyczajne dziewczyny. Jest tancerka, jest nastolatka, są piękne mamy, a każda o innym typie urody. – Dziewczęta czuły się bardzo dobrze na tej sesji, były zrelaksowane i w wyśmienitych nastrojach – mówi autorka. – W tej chwili wykonuję również biżuterię na zamówienie, ale mam w planach następne projekty.




