Przestańmy udawać, że w firmie wszystko jest dobrze. Firma rośnie. Wyniki się zgadzają. Ludzie „dowożą”. W kalendarzu kolejne spotkania, projekty i cele. Tylko że liderzy są coraz bardziej zmęczeni. Pracownicy przestają wychodzić z inicjatywą. Decyzje krążą między działami. O trudnych sprawach rozmawia się głównie w kuluarach. A oficjalnie? Oficjalnie wszystko jest dobrze. I właśnie tu zaczyna się problem.
Ponieważ nie każda organizacja, która osiąga wyniki, jest zdrowa. Czasem wynik nie jest dowodem dobrej kondycji. Jest dowodem na to, że ludzie jeszcze mają siłę ciągnąć firmę na własnych plecach.
Zdrowa organizacja to nie firma, w której zawsze jest miło
Nie chodzi o owocowe czwartki. Nie chodzi o kolejną aplikację do mierzenia dobrostanu. Nie chodzi też o szkolenie z komunikacji, po którym wszyscy wrócą do tych samych zasad, napięć i sposobów podejmowania decyzji. Zdrowa organizacja nie jest miejscem bez konfliktów, napięć czy trudnych rozmów. Jest miejscem, w którym ludzie potrafią sobie z nimi poradzić. Wiadomo, kto jest, w jakiej roli i kto podejmuje jakie decyzje. Odpowiedzialność nie oznacza szukania winnego. Lider nie musi kontrolować wszystkich operacji. Pracownik nie musi zgadywać, czego się od niego oczekuje. A problemy można nazwać i zaadresować, zanim zamienią się w kryzys, odejściem wartościowego człowieka albo kolejną reorganizacją.
Problemem rzadko jest tylko komunikacja
Firmy często próbują naprawiać objawy. Kiedy ludzie nie współpracują — organizują warsztat integracyjny. Kiedy liderzy są przeciążeni — wysyłają ich na szkolenie z zarządzania sobą w czasie. Kiedy pracownicy nie biorą odpowiedzialności — mówią im, że powinni być bardziej samodzielni. Tyle że człowiek nie stanie się samodzielny, gdy prawie każda jego decyzja jest poprawiana zatwierdzana albo podważana. Nie pomoże też szkolenie z komunikacji, jeżeli w firmie nie wiadomo, kto właściwie ma prawo powiedzieć: „robimy to”.
Organizacja jest systemem. Przywództwo, kultura, struktura, relacje, procesy i sposób podejmowania decyzji wpływają na siebie każdego dnia. Dlatego nie da się uzdrowić organizacji jednym modnym narzędziem. Najpierw trzeba zobaczyć, co naprawdę się w niej dzieje. A potem mieć odwagę wprowadzić fundamentalne działania.
Efektywność albo dobrostan? To źle postawione pytanie
Przez lata biznes próbował wybierać. Albo wynik. Albo człowiek. Albo wymagania. Albo dobra atmosfera. Tymczasem organizacja, która długofalowo „wysysa” energię z ludzi, wcześniej czy później niszczy również własną efektywność. Z kolei firma, która myli dobrostan z brakiem wymagań, szybko traci kierunek, odpowiedzialność i zdolność działania. Dojrzała organizacja nie wybiera między efektywnością a dobrostanem, tylko ludzie w niej uczą się zarządzać jednym i drugim.
Właśnie wokół tego podejścia stworzyliśmy studia podyplomowe „Zarządzanie Efektywnością i Dobrostanem Organizacji”, realizowanew partnerstwie z Zachodniopomorską Szkołą Biznesu — Akademią Nauk Stosowanych. To studia dla osób, które nie chcą jedynie mówić o szybkich rozwiązaniach, kolejnej zmianie czy braku zaangażowania, ale chcą rozumieć, dlaczego organizacje działają tak, jak działają. Chcą trafniej diagnozować problemy. Chcą podejmować lepsze decyzje i wdrażać rozwiązania, które da się zastosować w prawdziwej firmie, a nie tylko dobrze opisać na slajdzie.
Pragną zdrową organizację budować nie tylko deklaracjami, ale tworzyć ją codziennie sposobem prowadzenia ludzi, jakością decyzji, odwagą rozmowy. I odpowiedzialnością za to, co dzieje się w firmie między wynikiem a człowiekiem.
Anna Grygorcewicz i Tomasz Grygorcewicz
Zapraszamy na studia!
www.zpsb.pl/szczecin/studia-podyplomowe/zarzadzanie-efektywnoscia-i-dobrostanem-organizacji
DCC Grygorcewicz | Development Consulting Coaching
70-376 Szczecin, ul. 5 Lipca 30/4 | +48 505 184 492
t.grygorcewicz@dcc-grygorcewicz.pl | www.dcc-grygorcewicz.pl /DCC.Grygorcewicz










