Dziewczyna na dachu, dziewczyna na walizkach
Jej urodę określa się mianem klasycznej i wyrafinowanej. Milena Majewska została twarzą nowej kampanii CH Galaxy i wzięła udział w sesji zdjęciowej dla Sylwii Majdan. Modelka z tej okazji porzuciła na chwilę Nowy Jork gdzie aktualnie pracuje i mieszka i odwiedziła jeden ze szczecińskich… dachów.
Podczas sesji Milena ponownie spotkała się ze stylistką Mają Holcman i fotografem Adamem Fedorowiczem.
– Uwielbiam z nimi pracować, nadajemy na tych samych falach – zachwala modelka. – Maja i Adam są profesjonalni, praca z nimi jest na najwyższym poziomie, spokojnie poradziliby sobie w każdej stolicy mody na świecie.
W jej zawodzie atmosfera w pracy to połowa sukcesu sesji zdjęciowej.
- Lubię jak fotograf daje mi dużo swobody i ma do mnie zaufanie, wtedy wychodzą najlepsze zdjęcia. Ciągłe instruowanie i ustawianie podczas długiego dnia pracy może być frustrujące, ale zawsze staram dopasować się do „nastroju” fotografa – wyjaśnia Milena. – Pamiętam moje początki w Mediolanie, kiedy pierwszy raz pracowałam z legendarnym Oliviero Toscani, fotografem, który w latach 80. stworzył pierwsze kontrowersyjne kampanie dla Benettona. Miałam wtedy straszną tremę, a dodatkowo Toscani okazał sie bardzo mocną osobowością i wprowadził na sesję stresującą atmosferę. Na szczęście zdjęcia trwały tylko godzinę.
Zanim Milena ze Szczecina trafiła do Nowego Jorku, odwiedziła po drodze kilka miejsc.
– Początki mojej kariery były ekscytujące. Najpierw wyjechałam do Mediolanu gdzie podpisałam kontrakt z najlepszą wówczas agencją na świecie Woman. Potem był Paryż, Madryt, Barcelona – wspomina. – Moja profesja to życie na walizkach, ale staram się zawsze znaleźć odrobinę stabilizacji. NJ traktuje póki co jako miejsce pracy. Jest mi tu jednak łatwiej, gdyż oprócz kariery ułożyłam też sobie życie osobiste. Moim domem zawsze jednak będzie Szczecin, tam, gdzie jest moja rodzina.
Pierwszą dużą kampanię Milena zrobiła w 2007 roku dla Play. W Nowym Jorku pracuje m.in. dla takich marek jak Guess i Missoni.
– Pierwsze większe pieniądze zarobiłam paradoksalnie w Polsce, gdzie brałam udział w wielu projektach, m.in. dla Play, Ery czy Timotei – stwierdza. – Wystąpiłam też w wielu reklamach TV, z czego najmilej wspominam reklamę Pantene z Nataszą Urbańską nakręconą na Majorce.
Sesja na dachu była kolejnym spotkaniem z Sylwią Majdan i jej projektami.
– Szłam u niej wiele lat temu w pierwszym dużym pokazie zorganizowanym na Wałach Chrobrego. To była chyba jej pierwsza kolekcja i również dla mnie były to początki na wybiegu. Od tej pory brałam udział w prawie każdym jej projekcie – opowiada. – Podoba mi sie bardzo w jakim kierunku modowym zmierza. Kolekcje są klasyczne i ponadczasowe, bardzo dobrze skrojone, a materiały świetnej jakości. Uwielbiam jej t – shirty i legginsy. Oczywiście mam kilka egzemplarzy w swojej garderobie.
zdjęcia: Adam Fedorowicz
mua: Maja Holcman
ubrania: Sylwia Majdan




