Natura zadbała, by na wiosnę zwierzęta mogły pozbyć się skóry i wkładały nową, piękniejszą, by wabić urokami... My też możemy być jak piękne egzotyczne kameleony, anakondy, czy kobry... W zrzuceniu skóry pomogą nam zabiegi w SPA.

Wiosnę należy rozpocząć od pozbycia się wierzchniej warstwy skóry. Umożliwi to oczyszczenie kwasami owocowymi. To dobry start i idealna baza dla kobiet i mężczyzn w różnym wieku z każdym typem cery. – Kwasy posiadają czynne właściwości złuszczające, zmniejszają grubość przerośniętej warstwy rogowej naskórka, zapobiegają gromadzeniu się mas rogowych tworzących zaskórniki i pozwalają na lepszą penetrację substancji czynnych zawartych w kosmetykach – mówi Agnieszka Szydłowska, kierownik „Bagińscy Spa”. Zabiegi złuszczania kwasami owocowymi, tzw. peelingi czy też eksfoliacja, polegają na kontrolowanym usunięciu powierzchniowych, zrogowaciałych komórek i skutecznie normalizują ilość produkowanego sebum, czyli łoju naskórka.

 

Zregenerowana i chłonna

Dzięki tym zabiegom komórki głębiej położone stymulowane są do regeneracji. Po zabiegach widoczna jest zmiana barwy, struktury skóry, jej odświeżenie i odmłodzenie. – Po zabiegu obserwuje się zwiększoną produkcję włókien kolagenu i elastyny, co prowadzi do zatrzymania wody w głębi skóry, spłycenia zmarszczek, łagodzenie objawów trądziku, usuwania przebarwień oraz zwiększenia nawilżenia skóry, a także jej długofalowej poprawy biologicznych i estetycznych właściwości – objaśnia Szydłowska.

Po takiej bazie skóra więcej skorzysta z każdego kolejnego zabiegu i kosmetyku, jaki użyjemy. Jest oczyszczona, pozbawiona zrogowaceń i chłonna.

Zrogowaciały naskórek można także usunąć kwasami migdałowymi, które rozjaśnią przebarwienia skóry, poprawiając jej elastyczność i napięcie. – Zabiegi kwasami migdałowymi oddziałują na głębsze jej warstwy, skutecznie nawilżając i poprawiając jej kondycję. Kuracja poprawia koloryt skóry, która dzięki zabiegom staje się bardziej miękka i delikatniejsza, a drobne zmarszczki wygładzają się – tłumaczy Beata Krawętkowska z „Baltica Wellness & Spa”. Znana już szerszej grupie, dzięki swej skuteczności jest mikrodermabrazja. Dzięki dokładnemu oczyszczeniu przywraca ona skórze promienny wygląd. – Pomimo to, iż jest to zabieg mechaniczny, wykonywany za pomocą specjalnego urządzenia wysyłającego strumień mikrokryształów, zaliczany jest do nieinwazyjnych i łagodnych metod pielęgnacyjnych. Jego intensywność  jest podczas całego zabiegu kontrolowana przez kosmetyczkę – dodaje.

 

Głębsze zanurzenie

Kolejny etap na drodze do zmiany skóry to jej odżywienie. Witalizację i nawilżenie zapewni zabieg „Beauty Aromatique”. Przywraca on skórze elastyczność oraz niweluje przesuszenia. – Głęboko odżywia wzmacniając barierę hydrolipidową i niweluje uczucie napięcia skóry – mówi Agnieszka Szydłowska z „Bagińscy Spa”. – Daje świetne efekty nawet w przypadku cery bardzo wymagającej, na przykład wrażliwej, skłonnej do podrażnień, zniszczonej i łuszczącej się – dodaje. Doskonale sprawdza się w przypadku głębokiego przesuszenia słońcem lub opalaniem w solarium. Warto zanurzyć się w głębsze morskie tonie, gdzie spotkamy... rekiny. Ale bez obaw! Mówimy tylko o masce z rekina, która jest ostatnim hitem w „Bagińscy Spa”. Zawiera algi i ekstrakt z rekina. Zyskała już określenie bezinwazyjnego liftingu, a więc jest to alternatywa dla skalpela. Jej zadaniem jest szybkie „podciągnięcie” mięśni, spłycenie zmarszczek i zmniejszenie zwiotczenia skóry. – Zaliczana jest do najskuteczniejszych na świecie masek liftingujących, likwiduje zmarszczki, trądzik, worki pod oczami, opuchliznę, obwisły podbródek, skórę atroficzną, czyli dojrzałą, zwiotczałą i podrażnioną. Jest dobra także na rozszerzone naczyńka, plamy starcze oraz rozjaśnia przebarwienia hormonalne – mówi Szydłowska. – Maska poprawia ukrwienie, jędrność i elastyczność skóry. Działa intensywnie dotleniająco, odtruwająco, oczyszcza skórę z toksyn – dodaje.

 

Odmładzający chłód

Chłód to także sprzymierzeniec zdrowej cery. Sesje krioterapeutyczne wpływają na jej kondycję. Wizyty w mroźnej kriokomorze przynoszą rewelacyjne efekty zarówno w odchudzaniu jak i uzyskaniu gładkości i jędrności, dzięki wzmocnieniu naczyń krwionośnych. – Wizyty w kriokomorze pozwalają na skuteczne zwalczanie cellulitu, przyspieszają przemianę materii, dotleniają organizm i opóźniają procesy starzenia – objaśnia Beata Krawętkowska z „Baltica Wellness & Spa”. Lodowe zabiegi łatwiej też przetrwać, kiedy po opuszczeniu zimnej komory wskakujemy do ciepłej łaźni. W strefie Wellness w „Baltica” znajdziemy łaźnię osmańską, aromatyczną, parową, caldarium, tepidarium i saunę suchą. Zmiany temperatur ujędrniają skórę, a sauna oczyszcza ją z toksyn, pobudza aktywność układu krążenia i ułatwia wchłanianie pielęgnujących kosmetyków. Zimno i ciepło przyzwyczaja organizm do zmian temperatury i powoduje, że lepiej znosimy gorące lata i mroźne zimy. Cudownym zakończeniem dla naszej nowej skóry będzie masaż muszlami prosto z wybrzeży Filipin i Tajlandii. – Masaż „Lava Shells” to relaks dla ciała i zmysłów – twierdzi Jolanta Fabijańska dyrektor zarządzający „Marena Wellness & Spa”. Podczas zabiegu muszle emitują swoje naturalne ciepło i nie wymagają dodatkowego podgrzewania. – Masaż eliminuje zmęczenie psychiczne, rozluźnia napięte mięśnie, poprawia koloryt skóry, co prowadzi do efektu odmłodzenia jej – dodaje.