Obligacje skarbowe a korporacyjne

W ostatnich latach na celowniku inwestorów były przede wszystkim fundusze akcyjne. Niewielka zmienność na rynku akcji powodowała, że inwestorzy czuli się bezpieczni i spokojni. W tym roku zmienność powróciła, a niepewna sytuacja na świecie powoduje, że coraz więcej osób zaczyna spoglądać na obligacje skarbowe i fundusze inwestujące w te instrumenty finansowe.

Tego typu fundusze nazywane są często „bezpiecznymi przystaniami”. Owszem, gdy na rynku akcji trwa hossa, inwestor musi się liczyć, że taki fundusz wypracuje niższą stopę zwrotu niż fundusz akcyjny, inwestujący na przykład w amerykańskie spółki technologiczne. Ale obecna rzeczywistość rynkowa nie jest tak oczywista i jednoznaczna. A jeżeli ktoś chce ograniczyć ryzyko, to może zawinąć do „bezpiecznej przystani”.

Obligacje skarbowe 

Fundusze obligacyjne służą zminimalizowaniu ryzyka, ale dokonując wyboru swojej „bezpiecznej przystani” trzeba pamiętać, że w niektórych funduszach obligacyjnych klient może być narażony między innymi na ryzyko walutowe, kredytowe oraz ryzyko stopy procentowej. Te rafy łatwo jednak ominąć, dokonując – najlepiej we współpracy z rzetelnym doradcą z któregoś z licznych w naszym kraju towarzystw funduszy inwestycyjnych – odpowiedniego wyboru. Zastanawiając się nad wyborem odpowiedniego dla siebie funduszu obligacyjnego bezwzględnie trzeba zwrócić uwagę na skład jego portfela.

Obligacje skarbowe to nic innego jak papier dłużny, emitowany przez rząd danego kraju. Rząd w ten sposób zaciąga pożyczkę od obywatela, zobowiązując się do jej spłaty w określonym terminie z określonymi odsetkami. Środki pozyskane w ten sposób służą finansowaniu deficytu budżetowego. Z powodu gwaranta, jakim jest Państwo, obligacje skarbowe wydają się bezpiecznym sposobem inwestowania, ale jak doskonale wiemy, inwestowanie nie może być pozbawione ryzyka.

Obligacje korporacyjne

Obligacje korporacyjne to również papiery dłużne, ale mają innego emitenta niż obligacje skarbowe. Tutaj pożyczkobiorcą stają się spółki, które szukają środków na nowe inwestycje i rozwój. W przypadku obligacji korporacyjnych pojawia się dodatkowe ryzyko, ale też szansa na większy zysk. W przypadku bankructwa firmy, inwestorzy boleśnie odczują stratę zainwestowanego kapitału.

W każdej kategorii możemy znaleźć obligacje o wyższym lub niższym oprocentowaniu (rentowności). Oprocentowanie zależy od tego jak rynek wycenia ryzyko związane z odkupieniem obligacji. Na przykład obligacje rządu niemieckiego (tzw. bundy) są uważane za jedne z najbezpieczniejszych, zatem odsetki płacone przez Niemcy kształtują się na poziomie 0,5%. Z kolei rząd turecki w tym samym czasie musi płacić aż 13% w skali roku! 

Ryzyko niewypłacalności wśród państwa jest stosunkowo niskie, ale przypadki bankructw się zdarzają. W przypadku firm bankructwa są dużo częstsze, zatem i oczekiwane wynagrodzenie (oprocentowanie) w zamian za pożyczone pieniądze jest wyższe. Jednak podobnie jak w przypadku obligacji skarbowych – uznane marki o silnej pozycji finansowej są inaczej wyceniane niż mniejsze firmy.

Wszystko zależy od składu portfela

Rzecz fundamentalna to sprawdzenie, czy wszystkie papiery w portfelu funduszu są płynne i wyceniane rynkowo, bo tylko to gwarantuje przejrzystość inwestycji. Część funduszy inwestuje tylko w krajowe obligacje skarbowe, ale większość uzupełnia swój portfel o obligacje korporacyjne. To dobra polityka, stwarzająca nadzieję na wypracowanie wyższej stopy zwrotu, pod warunkiem jednak, że zarządzający bardzo starannie wybiera emitentów obligacji. Każdy rzetelny doradca z towarzystwa funduszy inwestycyjnych zwróci klientowi uwagę, aby inwestował w taki fundusz, w portfelu którego obligacje korporacyjne pochodzą z dużych, notowanych firm, najlepiej takich, których dużym akcjonariuszem jest Skarb Państwa lub renomowana, międzynarodowa korporacja.

Jak ognia, zwłaszcza po aferze GetBacku, powinniśmy natomiast unikać funduszy inwestujących w korporacje małych spółek, o niepewnej sytuacji rynkowej. Oczywiście, tego typu obligacje dają nadzieję na zysk, ale inwestor musi sobie zdawać sprawę, że kupując taki fundusz, naraża się na ryzyko nie mniejsze niż inwestycja w fundusz akcyjny. Dlatego tego typu fundusze mogą zainteresować wyłącznie najbardziej świadomych i doświadczonych inwestorów. Jeśli dopiero zaczynamy swoją przygodę z rynkiem kapitałowym, lepiej takie fundusze omijać szerokim łukiem.

Kiedy inwestować w funduszedłużne?

Z reguły najbezpieczniejszym funduszem obligacyjnym jest fundusz, który ma duże aktywa i dobrze zdywersyfikowany portfel. To znaczy fundusz, który alokował środki w wielu podmiotach, nie ograniczył się tylko do kilku lub kilkunastu, a inwestycja w emisje nienotowane na rynku regulowanym stanowi znikomą część portfela. 

Obligacje zyskują gdy stopy procentowe spadają i tracą, gdy te idą w górę. Skala zmiany ceny jest tym większa, im dłuższy okres do wykupu (tzw. duration) ma obligacja. Fundusze dłużne są dobrym rozwiązaniem w okresie obniżania stóp procentowych, gdy PKB zwalnia, a inflacja przestaje rosnąć. Rolą zarządzającego funduszem dłużnym jest sterowanie długością trwania obligacji w portfelu oraz selekcja emitentów pod kątem ryzyka.

 
Inwestowanie w fundusz dłużny – przykład

Pani Agnieszka słyszała, że gdy ekonomiści zapowiadają obniżki stóp procentowych, pojawia się dobry moment na inwestycję w obligacje skarbowe. Dzięki nim można osiągnąć wzrost zainwestowanych środków przy mniejszym ryzyku niż podczas inwestowania w akcje czy fundusze akcyjne.

Na spotkaniu z doradcą finansowym dowiedziała się, że obok obligacji skarbowych, są jeszcze obligacje korporacyjne oraz że inwestowanie w obligacje za pomocą funduszy jest wygodne ponieważ:

  • obniża próg wejścia w inwestycję w przypadku obligacji korporacyjnych – niektóre fundusze pozwalają inwestować już od 100 złotych!;
  • dywersyfikację inwestycji – w jednym funduszu jest bardzo dużo różnych spółek. Nawet gdy jedna będzie miała problemy, Agnieszka straci tylko część środków. Gdyby zainwestowała tylko w jedną spółkę, w przypadku jej niewypłacalności ryzykuje cały swój kapitał;
  • obligacje do funduszy wybiera doświadczony zespół analityczny – dzięki temu ogranicza ryzyko i zwiększa bezpieczeństwo inwestycji;

Inwestowanie w fundusze dłużne, które wybrała Agnieszka, obarczone jest stosunkowo niskim ryzykiem inwestycyjnym, ale może przynieść też odpowiednio niższy zysk. Licząc na wyższe stopy zwrotu, Agnieszka dobrała do swojego portfela fundusze akcyjne aby zdywersyfikować swoją inwestycję. Aby ograniczyć ryzyko ustaliła strukturę portfela inwestycyjnego: 20% fundusze akcji, 80% fundusze dłużne.

 

Prestiż  
Grudzień 2020