Największy i najdroższy volkswagen wszech czasów. Konkurent bmw i mercedesa. Ręcznie składany, kuloodporny i bardzo luksusowy. Oto szczeciński vw phaeton.
Pomysł na prestiżową limuzynę w stajni Volkswagena zrodził się w głowie Ferdynanda Piëcha, wnuka Ferdynanda Porsche, w 1997 roku. Piëch, który miał za sobą sporo sukcesów (pod jego kierownictwem VW przejął Bentleya, Lamborghini i Bugatti), postanowił wprowadzić VW na salony. Specjalnie dla phaetona wybudowano w Dreźnie Glass Factory – jedną z najnowocześniejszych fabryk samochodów w Europie. Tak powstał volkswagen phaeton, który zadebiutował na rynku w 2003 roku. Posiadaczem pierwszego phaetona w naszym mieście jest Jarosław Zieliński, właściciel wypożyczalni luksusowych samochodów VIP Car.
– To unikatowe auto – opowiada Jarosław Zieliński. – Kupiłem go w Austrii z placówki dyplomatycznej, dlatego jest specjalnie zabezpieczony. Ma kuloodporne szyby, podwójnie zabezpieczone blachy, a waży 2,5 tony!
Na pierwszy rzut oka phaetona łatwo pomylić z najnowszym passatem, co podkreśla dodatkowo charakterystyczny znaczek VW.
Jednak gdy spojrzymy na auto z boku, widać, że mamy do czynienia z prawdziwą limuzyną, ma on bowiem ponad 5 metrów długości. Wrażenie potęguje się, gdy zajrzymy do wnętrza. Tu czuć powiew luksusu z najwyżej półki. Auto jest bardzo przestronne, ma czytelne i bardzo eleganckie wskaźniki oraz pięknie wykonane metalowe pedały i dźwignię zmiany biegów. Fotele to prawdziwy majstersztyk, doskonale odszyte, z perforowanej skóry, regulowane na 18 sposobów, z opcją masażu ciała.
Środkową część tablicy rozdzielczej zajmuje monitor, za pomocą którego można obsługiwać sprzęt audio, system nawigacji satelitarnej, telefon, klimatyzację czy obejrzeć telewizję. Wyposażony jest w czterostrefową klimatyzację bezprzeciągową, stworzoną specjalnie na życzenie Ferdynanda Piëcha, który jako alergik nie znosił przeciągów. Nawet kratki nawiewu ukryte są pod drewnianymi listwami podnoszącymi się tylko na żądanie pasażera. A gdy trzeba nagle przewietrzyć kabinę?
W phaetonie powietrze dobywa się niemal zewsząd – służy temu ponad 30 silniczków! Samochód jest naszpikowany elektroniką: od ustawiania kierownicy i pasów bezpieczeństwa, opuszczania rolet, przez otwieranie i zamykanie szyberdachu oraz klapy bagażnika, aż po obsługę wycieraczek, lusterek, świateł i spryskiwaczy. Dwa tylne fotele rozdziela masywna konsola kryjąca wiele udogodnień – indywidualną klimatyzację czy przycisk prezesowski, służący do przesuwania przedniego fotela pasażera.
W standardzie są wycieraczki z detektorem deszczu, czujnik parkowania, elektroniczna klimatyzacja, ksenony z przodu i światła diodowe z tyłu czy ABS z ESP. Znajdziemy tu także czujnik zmierzchowy, elektrycznie otwierany szklany dach czy ekskluzywny sprzęt audio z 12-kanałowym wzmacniaczem i ogromną ilością głośników. Warte uwagi jest także pneumatyczne zawieszenie (o czterech zakresach twardości), kontrolowane w dodatku przez program automatycznie dostrajający je do różnych szybkości i warunków drogowych (Continous Damping Control). To rozwiązanie sprawia, że w samochodzie czujemy się bardzo komfortowo, niezależnie od prędkości.
A co w sytuacji, gdy phaeton ulegnie awarii? Wystarczy zadzwonić pod specjalny numer, a w ciągu 48 godzin serwis gwarantuje pomoc. Odstawi auto pod dom właściciela, a jako samochód zastępczy zaproponuje passata W8. Po prostu pełen luksus.
Dane techniczne:
Marka: VW Phaeton
Rok: 2005 Silnik: 3.0 TDI
Moc: 240 KM
0-100 km/h: 8,5 s
Prędkość max: 240 km/h
Masa: 2,5 tony
Spalanie: 20 litrów benzyny na 100 km




