Wiosna w ogrodzie
„Gdzie kwitnie kwiat – musi być wiosna, a gdzie jest wiosna – wszystko wkrótce rozkwitnie”: trafnie stwierdził kiedyś poeta Friedrich Rückert. Najwyższy czas rzucić okiem na ogrodowe trendy i wprowadzić nową porę roku we własne zielone zakątki! Przychodzimy z pomocą ekspertki, dr Magdaleną Pulwer. To absolwentka Akademii Rolniczej, nauczycielka, miłośniczka rękodzieła i zwierząt, a przede wszystkim: wielka pasjonatka ogrodnictwa.
Co jest modne? Jakie rośliny posadzić w ogrodzie? Gdzie szukać inspiracji? Odpowiadamy na te – oraz wiele innych pytań.
Miejsce przyjazne
W ostatnich latach podejście do terenów zielonych się zmieniło. Ogród ma być teraz przede wszystkim miejscem, które służy do odpoczynku. Poza tym, powinien być przyjazny dla człowieka, ale też naszych braci mniejszych. Króluje pochwała naturalności! Te tematy są bliskie pani Magdalenie, która wśród wielu zajęć znajduje czas nie tylko na tworzenie aranżacji terenów zielonych, ale też prowadzenie warsztatów przyrodniczych dla najmłodszych.
– Do naszych drzwi nieśmiało puka już wiosna i właściciele ogrodów zastanawiają się nad tegoroczną aranżacją wokół domu. Choć przyroda jeszcze drzemie, to już możemy ogród wzbogacić o barwne bratki, stokrotki czy ciemierniki, które będą nie tylko ozdobą, ale pierwszą stołówką dla budzących się owadów. To od nas zależy czy będzie to ogród ubrany w wybrane kolory (dwa lub trzy) czy ubierzemy go w wielobarwną szatę. Upiększając ogród, należy kierować się własnym gustem, bo to my będziemy w nim odpoczywać – podkreśla pani Magdalena.
To samo jest widoczne w trendach. Teraz na fali jest slow gardening. Świadome ogrodnictwo. Zielony zakątek ma zachęcać do zatrzymania się w codziennym biegu. Ogrody mają służyć do relaksu i wypoczynku. To przestrzeń dla siebie. Nie można jednak zapominać też o innych! Nasi skrzydlaci bracia mniejsi w dobie kryzysu klimatycznego potrzebują pomocy, a my w łatwy sposób możemy im jej udzielić.
Łąka zamiast trawnika
Minęła moda na idealne trawniki. Teraz najlepiej założyć łąkę kwietną. To wybór ekologiczny i ekonomiczny. Łąki są pełne uroku i niewymagające. Tworzą mikroklimat. Co najważniejsze, to miejsca bliskie owadom, np. pszczołom i motylom. Istnieją też inne rozwiązania.
– W projektach ogrodu powinno znaleźć się miejsce dla tzw. owadów zapylaczy. Wzrasta świadomość, że od tych mikroskopijnych zwierząt zależy życie na Ziemi, dlatego w ogrodach a nawet w przestrzeniach publicznych pojawiają się domki dla owadów, czyli miejsca w których mogą składać jaja. Domki takie można wykonać samodzielnie lub kupić i zawiesić na południowej ekspozycji np. domku narzędziowego. Można zbudować hotel dla owadów, który świetnie wkomponuje się w rabatę np. z trawami czy lawendą. Pamiętajmy jednak, że zapraszając owady należy zadbać o ich stołówkę i wodę. Jeżeli nie chcemy sadzić kwitnących bylin czy roślin jednorocznych na rabatach, można to uczynić w donicach, które wyeksponujemy przy wejściu do domu lub po prostu postawimy na rabatach, w ten sposób zapełniając wolne przestrzenie. Rośliny takie jak jeżówki, lawenda, rozchodnik wyniosły, kocimiętka świetnie się do tego nadają. Można też wkomponować drzewa ozdobne lub owocowe, które podczas kwitnienia będą żywić owady – podpowiada dr Pulwer.
Rodzime gatunki
Modny jest również powrót do gatunków rodzimych. Warto zwrócić na nie uwagę. To temat istotny z wielu względów. Gatunki rodzime są naturalnym elementem ekosystemu. Nie wymagają tyle pracy, co obce rośliny i sprzyjają zachowaniu bioróżnorodności. Poza tym, są bardziej odporne, spójne z naszym krajobrazem. To one są często także najlepszym schronieniem dla rodzimych zwierząt.
– W ostatnich latach obserwuje się trendy do nasadzeń ograniczonych do kilku gatunków i rezygnacji z trawnika, gdyż taki ogród wydaje się bezobsługowy. W takich zakątkach dominują rośliny iglaste, hortensje i coraz częściej trawy, takie jak miskanty czy rozplenice japońskie. Sadzone w grupach. Coraz rzadziej niestety sadzimy w ogrodach drzewa liściaste ze względu na jesienne porządki oraz małe przestrzenie ogrodowe. Zakątki takie są jednak ubogie w życie biologiczne, gdyż nie dostarczają odpowiednio urozmaiconego pożywienia oraz schronienia zwierzętom. Na szczęście nie wszyscy kierują się modą, biorąc pod uwagę nasadzenia. Ogród może być wielogatunkowy, wiejski z ogromną ilością bylin czy roślin jednorocznych, a może być modny za sprawą dodatków, które pojawią się na rabatach – tłumaczy pani Magdalena.
Mała architektura
Ogród to nie tylko rośliny, ale też elementy małej architektury czy ozdoby. W modzie są np. ceramiczne donice. To nie wszystko. Wśród trendów są m.in. ogrody w skrzyniach i donicach, dzięki czemu nawet posiadacze niewielkich balkonów czy tarasów mogą mieć swój własny zielony zakątek. Warto zwrócić uwagę też na inne dodatki.
– Modna jest stal kortenowska, z której produkuje się donice oraz ogrodową biżuterię, czyli motywy zwierzęce i roślinne. W zielonych zakątkach coraz częściej pojawia się makrama, która przeżywa swój renesans nie tylko w postaci kwietników, ale firanek, dekoracji naściennych czy poduszek np. na tarasach. Kolory małej architektury, które dominują w naszych ogrodach, zależą często od elewacji budynku i upodobań właścicieli – dodaje pani Magdalena Pulwer.
Otwarte ogrody
Coraz więcej osób interesuje się ogrodnictwem. Szukamy inspiracji w internetowej sieci, książkach i czasopismach. Pani dr zwraca jednak uwagę na to, że realizacje, które świetnie wyglądają na zdjęciach, nie zawsze sprawdzą się w naszym ogrodzie. Dlatego tak ważne jest przemyślane podejście do aranżacji terenów zielonych.
– Namawiam do zwiedzania ogrodów przy okazji wyjazdów wakacyjnych i nie tylko. Coraz więcej gmin czy stowarzyszeń urządza weekendy otwartych ogrodów, podczas których można zwiedzać prywatne posesje. Dwukrotnie otworzyłam swój ogród dla zwiedzających i było to niesamowite przeżycie. Podczas takiej imprezy można wymienić się uwagami na temat roślin i uprawy gleby lub podzielić się nadwyżkami sadzonek. Każde takie spotkanie wniosło w mój ogród coś nowego, ponieważ rozmowy ze zwiedzającymi również mnie zainspirowały. Podczas takich spotkań można dowiedzieć się, jak uniknąć błędów organizując przestrzeń zieloną czy wypoczynkową w ogrodzie – wyjaśnia pani Magdalena.
Mamy szczerą nadzieję, że te porady okażą się przydatne. Kto wie… Może dzięki nim będziecie mogli powiedzieć jak malarz Claude Monet: „Mój ogród jest mym najpiękniejszym arcydziełem”.
foto: Pexels, archiwum prywatne pani Magdaleny Pulwer




