Przedsiębiorczość w szlachetnym celu

Fundacja YOUkraine została założona z ogromnej potrzeby reagowania na zło. Jej założycielki Irina Lechowicz i Mariya Niewiarowska od początku wojny w Ukrainie były zaangażowane w działania pomocowe i w ramach założonej przez siebie fundacji w październiku 2022 r. utworzyły jedyne w Polsce przedszkole dla dzieci z doświadczeniem uchodźczym. Obecnie „Maleńka Kraina” jest wzorowym przykładem przedszkola wielokulturowego, gdzie dzieci nie tylko w nieszablonowy sposób przerabiają podstawę programową, ale przede wszystkim uczą się tolerancji, empatii i otwartości na innego człowieka – nieważne skąd jest, w jakim języku mówi i jaki ma kolor skóry.

Fundacja wspiera też młodzież, działając na rzecz integracji polsko-ukraińskiej, organizując warsztaty, spotkania i wydarzenia, pomaga ukraińskim kobietom-matkom zaaklimatyzować się w nowym mieście i znaleźć pracę. W Fundacji można znaleźć opiekę nad dzieckiem, porozmawiać w rodzimym języku, otrzymać pomoc rzeczową i psychologiczną. Fundacja zatrudnia też asystentki międzykulturowe na rzecz budowania otwartego społeczeństwa bez uprzedzeń i dyskryminacji.

Na początku grudnia 2024 Fundacja otworzyła w swojej siedzibie SensoKrainę – kreatywną i sensoryczną bawialnię, która jest odpowiedzią na rosnącą potrzebę budowania przestrzeni integracyjnych w naszym społeczeństwie. W dobie wzmożonej migracji i uchodźstwa dialog międzykulturowy staje się fundamentem, który umożliwia współistnienie. Fundacja YOUkraine jest sztandarowym przykładem organizacji pozarządowej działającej w trzecim sektorze jako przedsiębiorstwo społeczne, o czym rozmawiamy z prezeską Fundacji Iriną Lechowicz.

Fundacja YOUkraine jest przedsiębiorstwem społecznym, istniejącym od czerwca 2022. W ramach swojej działalności jako organizacji non profit łączycie działalność ekonomiczną z działalnością pożytku publicznego. Czym jest dokładnie przedsiębiorczość społeczna?

Najprościej rzecz ujmując, przedsiębiorczość społeczna to działalność, w której centrum znajduje się człowiek. Niejednokrotnie słabszy, zmagający się z różnymi trudnościami, potrzebujący naszego wsparcia. To również działalność, w której kluczową rolę odgrywa współpraca, umiejętność słuchania innych i solidarność. Nie działamy, by wzbogacać konkretnych ludzi i ich majątki. Edukacja, oświata, wychowanie, kultura, integracja międzykulturowa – to są obszary świadczonych przez nas usług społecznych.

Naszym celem jeż też integracja zawodowa i społeczna osób zagrożonych marginalizacją społeczną. Dzięki dotacjom udzielanym na przykład przez Ośrodek Wsparcia Ekonomii Społecznej w Szczecinie utworzyliśmy 10 miejsc pracy dla osób z obszaru zagrożenia wykluczeniem społecznym. Nasza fundacja na tę chwilę zatrudnia 30 osób, które wykonują pracę i otrzymują za nią wynagrodzenie.

Kto zasila Wasze szeregi?

Ludzie, których udało się nam pozyskać, to wspaniali specjaliści o bardzo wysokich kwalifikacjach zawodowych, a z drugiej strony to osoby empatyczne i zaangażowane, traktujące fundację jak swój drugi dom. Core stanowią oczywiście pedagodzy, psycholodzy, terapeuci, specjaliści od edukacji wielokulturowej i integracji. Mamy również architektów, projektantów, osoby po wzornictwie i osoby związane z przemysłami kreatywnymi. Są także wolontariusze, których zapraszamy do różnych akcji i którzy są z nami, kiedy potrzebujemy ich konkretnego wsparcia. Na przykład na takiej zasadzie rozpoczęliśmy współpracę z agencją reklamową, której spodobała się nasza działalność i chcieli być jej częścią. Dzięki pracy takiego zespołu fundacja cały czas się rozwija i realizuje swoje ambitne plany.

Wasza fundacja jest prowadzona na kształt zachodni. Tego typu organizacje pozarządowe są czymś normalnym w USA i na zachodzie Europy. Jak to wygląda w Polsce? Jedną z takich bardzo znanych organizacji jest np. fundacja Jurka Owsiaka.

Przedsiębiorstwo społeczne jest w Polsce nową formą. Taki status organizacjom pozarządowym nadaje wojewoda, po spełnieniu określonych warunków i po gruntownej weryfikacji. On też prowadzi ich rejestr.

Generalnie jest to coś, co jeszcze w Polsce kuleje. Świetnym przykładem takiej organizacji jest wspomniana przez Ciebie fundacja WOŚP, która działa według zachodniego wzorca, która pomimo swojej wspaniałej działalności, boryka się ciągle z niezrozumieniem. No bo kto widział, żeby fundacja, która działa charytatywnie, płaciła swoim ludziom za wykonaną pracę? Chcielibyśmy zmienić takie myślenie i na swoim przykładzie edukować i pokazywać, ile pracy i ludzi musi być zaangażowanych, aby powstawały wartościowe rzeczy służące szerszemu odbiorcy.

Skupmy się zatem na Was i Waszej działalności.

W ramach działalności oświatowej prowadzimy przedszkole. W ramach działań gospodarczych prowadzimy SensoKrainę. Na początku przedszkole było przeznaczone dla dzieci z doświadczeniem uchodźczym, które nie miały się, gdzie podziać, nie miały gdzie kontynuować swojej edukacji i nie miały możliwości przebywania ze swoimi rówieśnikami. Obecnie do naszego przedszkola uczęszcza setka dzieci: mamy podopiecznych z Ukrainy, Litwy, Gruzji, Białorusi i z Polski. Jest to jedno z największych niepublicznych przedszkoli międzykulturowych w Szczecinie.

Jeśli chodzi o działalność gospodarczą to w jej ramach działa sensoryczny plac zabaw, który otworzyliśmy 8 grudnia 2024 roku w przestrzeni Fundacji przy ulicy Ściegiennego 29. Jest to miejsce przeznaczone do jakościowego spędzania czasu z dzieckiem, ale także do dobrego bycia ze sobą. Stworzyliśmy przestrzeń otwartą na takie wartości jak tolerancja, szacunek, zrozumienie i dialog międzykulturowy. Projekt ma na celu integrację społeczną poprzez edukację i zabawę. Naszym językiem jest sensoryka, która nie ma uprzedzeń, jest czymś uniwersalnym, co łączy. Przy bawialni działa kawiarnia, która jest otwarta 7 dni w tygodniu i jest miejscem spotkań i nawiązywania znajomości.

A jak było na otwarciu SensoKrainy?

To, co się działo na otwarciu, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania! Pojawiło się ponad 400 osób, a jesteśmy przecież kameralnym miejscem (śmiech). Nie spodziewaliśmy się takiej frekwencji, tylu słów uznania i tak ciepłego przyjęcia. Mogę śmiało stwierdzić, że odnieśliśmy sukces, a to motywuje nas jeszcze bardziej do kolejnych działań. Z tej pięknej lekcji wypłynął dla nas ważny wniosek — to, co robimy ma sens i jest potrzebne.

Dziękuję za rozmowę.

 

Prestiż  
Styczeń 2025