Szczecińskie filmy, które nie powstały
Taka karma
Szczecińskie filmy, które nie powstały
Taka karma
Są takie filmy fabularne, które miały zostać zrealizowane w Szczecinie m.in. przez bardzo znanych polskich reżyserów. Z różnych przyczyn jednak do tego nie doszło. A szkoda, bo mogłyby wzbogacić dorobek filmowy miasta i regionu, rozsławić ich imię i przysporzyć popularności, nie tylko w kraju. W naszym nowym cyklu zaprezentujemy kilka takich obrazów, które mogły być bardzo znaczące nie tylko dla polskiego kina, ale i dla Szczecina.
To mogła być mega produkcja, pionierskie dzieło i prawdziwa sensacja w polskim świecie filmowym, międzynarodowa koprodukcja na wielką skalę, projekt, który miał szansę zrobić furorę na całym świecie, przynieść rozgłos i sławę stolicy Pomorza Zachodniego oraz okazać się kasowym sukcesem. Bo to historia globalna i uniwersalna, zrozumiała dla wszystkich ludzi i w każdym języku. Miłość łamiąca wszystkie granice, historia Romea i Julii, ale bez tragicznego końca, za to z happy endem i w realiach XX wiecznej socjalistycznej Polski oraz Indii, coś na co nie wpadliby chyba hollywoodzcy scenarzyści i producenci.
Wiosną 2018 roku w szczecińskiej restauracji Bollywood doszło do niezwykłej konferencji prasowej. Michał Kwieciński, właściciel studia filmowego Akson, producent (m.in „Zemsta” i „Katyń” Andrzeja Wajdy oraz telewizyjnego serialu „Szadź”) i reżyser (m.in. „Filip”) zdradził w jej trakcie szczegóły produkcji na którą czekali nie tylko mieszkańcy stolicy Pomorza Zachodniego. Chodziło o film oparty na prawdziwej historii Miss Indii, która w latach 70. ubiegłego wieku zakochała się w Polaku – szczecinianinie i synu przedstawiciela Polskiej Żeglugi Morskiej w Madrasie. Dziewczyna (jej protoplastką jest uznana szczecińska restauratorka Hinduska Anita Agnihotri, matka znanego lokalnego biznesmena Mariusza Łuszczewskiego, który został koproducentem filmu) zerwała zaręczyny z indyjskim milionerem, a następnie uciekła z kraju na pokładzie statku „Komuna Paryska”. Trafiła do Polski i jej szarej, ówczesnej, rzeczywistości.
– Szczecin będzie jednym z bohaterów. Pokażemy miasto widziane oczami Anity, zakochanej, młodej kobiety, której podobały się nawet monotonne i szare kolory – tak różne od barw Indii. W ostatniej sekwencji zaprezentuję też współczesny Szczecin – Anita z Andrzejem będą spacerowali sobie na przykład po bulwarach. Te sceny pokażą, że bohaterowie są prawdziwi, z krwi i kości. (…) Księżniczka z bajki przeniosła swoją bajkę do Szczecina. I myślę, że nie narzekała specjalnie. Księżniczka, która przyjeżdża z ciepłego kraju do Szczecina, bierze wszystko za dobrą monetę, nie umie ugotować, ani posprzątać, co siłą rzeczy rodzi wiele komicznych sytuacji. To nie jest komedia romantyczna, a raczej film o miłości romantycznej. Będzie więcej liryzmu niż komedii, ale wątki komediowe pojawią się naturalnie w kontekście zderzenia dwóch skrajnych kultur. (…) Będą też tańce bollywoodzkie – sprawa bez precedensu, jeżeli chodzi o polską kinematografię, zwłaszcza, że choreografię pomieszamy z polskim folklorem. Zapowiada się imponująco – opowiadał Michał Kwieciński w wywiadzie dla Magazynu Prestiż Szczecin w październiku 2017 roku.
Koproducentem filmu, pod roboczym tytułem „Taka karma”, miała być firma, która odpowiadała za cztery oscarowe obrazy m.in. „Slumdog. Milioner z ulicy”. Zdjęcia miały się zakończyć latem 2019 roku. Muzyką zajął się Shankar Mahadevan, którego kompozycje trafiły do największych bollywoodzkich produkcji. Dwie trzecie filmu miało powstać w Indiach, reszta w Szczecinie. Planowano, że film trafi na ekrany w grudniu 2019 roku w Europie oraz Azji. W „Takiej karmie” miała wystąpić czołówka polskich aktorów m.in. Robert Więckiewicz i Maja Ostaszewska.
Film jednak nie powstał i nie wiadomo czy zostanie zrealizowany.
– Prace nad filmem „Taka karma” zatrzymała pandemia. Aktualnie realizujemy inne projekty, ale chcielibyśmy w przyszłości wrócić do tego pomysłu – zapewnia Iwona Gajewska z Akson Studio.
– Na ten moment nie rozwijamy tego projektu z powodu innych zobowiązań – dodaje Jan Kwieciński, producent i CEO Akson Studio.




