Okiem dermatologa
Dr Kamila Stachura
Niech to lato pomoże nam wszystkim odzyskać energię… także naszej skórze
Okiem dermatologa
Dr Kamila Stachura
Niech to lato pomoże nam wszystkim odzyskać energię… także naszej skórze
To zdanie padające z moich ust nie dziwi tych, którzy wiedzą, że za mną zaledwie kilka miesięcy po wyczerpujących procedurach medycznych związanych z chorobą nowotworową. Leczenie wciąż trwa, a ja obiecuję sobie, że czerwiec i lipiec to czas, który dla mojego organizmu będzie okresem regeneracji. Liczę na to.
Powrót do pracy w trakcie terapii był z jednej strony wyzwaniem dla mojego organizmu, ale z drugiej strony przebywanie w klinice i czas z pacjentami i moimi współpracownikami pomógł mi w najtrudniejszych momentach. Za to bardzo wszystkim dziękuję!
Kiedy wokół tak dużo mówi się o długowieczności, chronicznym zmęczeniu, okresowych spadkach witalności — ja zachęcam do tego, aby lato wykorzystać do odzyskania energii także tej, związanej z czasem dla siebie, pielęgnacją, myśleniem o swoich potrzebach i o tym czego naprawdę potrzebuje nasz organizm. To nie jest tak, że nie otrzymujemy jasnych komunikatów. Nasz organizm wysyła nam sygnały, chociaż my często udajemy, że ich nie słyszymy. Jeśli przez kilka miesięcy czujemy zmęczenie, a do tego dochodzą takie objawy jak złe samopoczucie, brak regeneracji mimo przespanej nocy lub kłopoty ze snem – szukajmy przyczyny. Zachęcam do tego i ten apel z pozycji osoby w trakcie leczenia nowotworowego niech wybrzmi dosadnie.
A skóra, która nie ma „energii”? Jak ją ratować?
Szukajmy przyczyn. To podstawa. Jeśli z dawką informacji, jak funkcjonuje nasz organizm, przyjdziemy do dermatologa lub kosmetologa, szanse na wyprowadzenie skóry ze złej kondycji będą większe, jeśli będziemy szukali tylko sposobów polegających na maskowaniu problemu, a nie niwelowaniu przyczyn – rozwiązania nie wystarczą na długo. Suchość, szarość, brak blasku skóry mogą być objawem zmęczenia, niewystarczającej ilości snu, odwodnienia, stresu, złych nawyków, nieprawidłowej diety, zanieczyszczeń środowiska, ale także chorób przewlekłych. Skóra reaguje na te czynniki, stając się poszarzałą, ziemistą i mniej elastyczną.
Wakacje to dobry czas na regenerację organizmu, a więc także skóry.
Skóra człowieka jest skomplikowanym, wielowarstwowym i wielofunkcyjnym narządem.
Składa się w wielkim skrócie z tkanki podskórnej, skóry właściwej i naskórka. Od zewnątrz pokryta jest naskórkiem zbudowanym z kilku warstw (w zależności od obszaru ciała), ten skomplikowany i niejednorodny organ spełnia kluczową funkcję dla organizmu; chroni wszystkie narządy, będąc jednocześnie sam największym narządem naszego organizmu. Dbamy o serce, wątrobę, ale skóra wydaje się nam elementem tak oczywistym i „codziennym” poprzez to, że każdego dnia patrzymy na ten organ, że uznajemy, iż nie wymaga np. konsultacji lekarskich. Objawy choroby często nazywamy niedoskonałościami i próbujemy je z lepszym lub gorszym skutkiem – maskować.
Gęściej, jaśniej, zdrowiej. Niech taka będzie moja skóra!
To częste pragnienie moich pacjentek. Wakacje to dobry czas na pracę nad kondycją skóry, ale aby zrealizować wszystkie te cele, potrzebny jest plan i działanie przez cały rok. Nie musi to jednak wcale oznaczać częstych wizyt w klinice, bo to nie ilość zabiegów, ale ich jakość i kolejność dają nam te efekty najbardziej pożądane.
Czas urlopu wykorzystajmy więc na wybór miejsca, któremu oddamy naszą skórę pod opiekę, zabiegi technologiami, które nie wymagają długiego okresu rekonwalescencji a np.: stymulują nasz organizm do produkcji białek odpowiedzialnych za strukturę i sprężystość skóry. W mojej klinice to np.: czas urządzenia wykorzystującego technologię HIFU w zabiegach na skórę twarzy i ciała w wersji działania mocniejszego zarezerwowanego dla lekarzy jak i tego kosmetologicznego. Możliwości są tu bardzo duże, począwszy od zaleceń przeciwstarzeniowych, po te mocno regenerujące skórę. A to tylko jedna z możliwości.
Dzisiejsza kosmetologia i medycyna estetyczna, daje szereg opcji zachowania równowagi w skórze, jej regeneracji, a urlop powinien być czasem kiedy pomyślimy o zmianie w podejściu do profilaktyki i do naszego największego organu, którym jest skóra.
Urlopowego czasu spędzonego w nastroju, który sprzyja myśleniu o sobie i o własnych potrzebach! Czasu regeneracji i odpoczynku. Tego życzę moim Czytelniczkom i Czytelnikom, a sama nie mogę się już doczekać jesiennych spotkań z Państwem w gabinecie. W mojej rekonwalescencji, tak jak w zabiegach: nie zawsze można przyspieszyć z działaniem, dlatego przykro mi ze względu na długi czas oczekiwania na wizyty do mnie i mam nadzieję, że jesień przyniesie upragnione siły i możliwości do naszych spotkań. Pięknych wakacji!




