W marcu tego roku, tuż po wybuchu pandemii i pojawieniu się pierwszych kłopotów finansowych w lokalnych firmach, marszałek województwa przedstawił regionalny plan pomocy m.in. dla rodzimego biznesu, czyli Zachodniopomorski Pakiet Antykryzysowy. Co postanowił uruchomić Samorząd Województwa, by walczyć z kryzysem w lokalnej gospodarce spowodowanym pandemią koronawirusa COVID–19?
Pakiet dla zachodniopomorskiej przedsiębiorczości przewidywał dwa filary. Na pierwszy postanowiono przeznaczyć ok. 170 mln zł środków z RPO WZ na ochronę istniejących miejsc pracy. Samorząd Województwa wyliczył, że mógłby uruchomić dla przedsiębiorców wsparcie w wysokości 2 tys. zł na miejsce pracy, udzielane przez 3 kolejne miesiące. Według szacunków w całym regionie mogłoby to objąć 28 tys. stanowisk, szczególnie w branżach dotkniętych pandemią COVID–19: turystyce, gastronomii, części usług związanych z bezpośrednim kontaktem z klientem, gdzie spadki w dochodach sięgnęły nawet 90 procent.
Drugi filar, to kapitał obrotowy dla firm. Samorząd Województwa uznał, że w ramach JERMIE 2 może zostać uruchomione co najmniej 50 mln zł. Dodatkowe 20–30 mln zł udostępni Zachodniopomorski Fundusz Rozwoju. Łącznie, to blisko 80 mln zł niskooprocentowanych pożyczek obrotowych dla przedsiębiorców. Urząd Marszałkowski jako Instytucja Zarządzająca Regionalnym Programem Operacyjnym zaplanował także wsparcie beneficjentów, którym pandemia COVID–19 utrudniła realizowanie projektów. By uniknąć ryzyka zwrotu dotacji postanowiono uruchomić tzw. pakiet elastyczności, czyli wydłużenie terminów, procedur zgody na niezrealizowanie części wskaźników, czy kwestii związanych z rozliczeniem zaliczek i spłatą rat pożyczek.
Na początku kwietnia Zarząd Województwa, w przypadku pożyczek w ramach JEREMIE1, JESSICA i JEREMIE 2 polecił, by odbiorcy takich produktów otrzymali m.in. możliwość dodatkowej 6–miesięcznej karencji w spłacie rat i wydłużenie okresu pożyczek. Wprowadzona została również możliwość zastosowania 4–miesięcznych wakacji kredytowych, a korzystający z poręczeń przedsiębiorcy mogli przedłużyć trwające umowy o 6 miesięcy.
W kwietniu okazało się także, że Pomorza Zachodnie znalazło się w czołówce wykorzystania środków unijnych na walkę z COVID–19. Na ten cel uruchomiono 220 mln, czyli około 130 zł na osobę (to niemal dwukrotnie więcej niż średnia krajowa, która wynosi ok. 73 zł). Takie dane wynikały z szacunkowych informacji opublikowanych przez Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce. Wyliczenia Komisji Europejskiej wskazały, że Pomorze Zachodnie było czwartym regionem w kraju pod względem przesunięć środków w ramach regionalnych programów operacyjnych w celu przeciwdziałania skutkom pandemii. Ogłoszony przez marszałka Zachodniopomorski Pakiet Antykryzysowy przewidywał uruchomienie nawet 170 mln zł dla regionalnych przedsiębiorców na utrzymanie i odtwarzanie miejsc pracy, ale okazało się w międzyczasie, że na jego stworzenie zgody nie wyraził rząd.
Kolejnym krokiem samorządu było uruchomienie 38 mln złotych pożyczek obrotowych. Firmy mogły pozyskać do 250 tys. zł z okresem kredytowania do 5 lat (60 miesięcy) na utrzymanie płynności finansowej.
To środki do finansowania zobowiązań powstałych po 1 stycznia tego roku, pokrycia takich wydatków jak wynagrodzenia czy dzierżawy pomieszczeń. Kredyt może także sfinansować zakup towarów handlowych i niektórych środków trwałych, pod warunkiem, że służą one walce z COVID–19, np. poprzez zapewnienie bezpieczeństwa w sektorze usługowym. Mocno ograniczono wszelkie formalności. Dla pożyczek do 100 tys. zł stosowano uproszczone gwarancje, powyżej tej kwoty obowiązywały m.in. weksle in blanco. Pożyczka została oprocentowana niżej niż kredyty komercyjne, bo na poziomie zbliżonym do 1,8 proc. Założono również 6 miesięczny okres karencji, który można było zastosować już na starcie. To oznaczało, że spłata pożyczki może ruszyć dopiero po pół roku od jej otrzymania. O środki mogły się starać mikro–, małee bądź średnie przedsiębiorstwa w rozumieniu Rozporządzenia Komisji Europejskiej. Na pierwszy rzut uruchomiono blisko 40 mln zł.
Jeszcze przed świętami wielkanocnymi Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego przekazał 72 mln zł środków unijnych z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego 2014–2020 do rządowej tzw. tarczy, a pieniądze trafiły do Powiatowych Urzędów Pracy. W lipcu pojawiła się kolejna forma pomocy dla zachodniopomorskich firm – granty na kapitał obrotowy dla mikro i małych przedsiębiorców. Ale sygnalizowali oni, że spadek przychodów na poziomie co najmniej 70 proc. – jako próg, od którego można starać się o bezzwrotny grant jest zbyt rygorystyczne. W wyniku konsultacji kryterium zostanie obniżone do 50 proc.
– Początkowo przyjęliśmy założenie, by bezzwrotne granty trafiły do tych, którzy najbardziej odczuli kryzys. Mamy świadomość, że sposób wyłonienia tych firm, czyli „kto pierwszy ten lepszy”, dodatkowo zawęża szanse. Wsłuchałem się więc w te sygnały, by szansę dać większej grupie firm – tłumaczył marszałek województwa.
Zachodniopomorski Pakiet Grantowy został uruchomiony przez Wojewódzki Urząd Pracy w Szczecinie w sierpniu. Pula środków przeznaczonych na bezzwrotne granty finansujące kapitał obrotowy dla firm wyniesie blisko 50 mln zł. Mogą się o nie starać mikro– i mali przedsiębiorcy, którzy wykażą m.in. spadek przychodów na poziomie co najmniej 50 proc. w okresie trzech kolejnych miesięcy po 29 lutego tego roku w stosunku do analogicznych trzech miesięcy roku 2019 roku. Nabór do pakietu odbywa się w formule „kto pierwszy, ten lepszy”. Oznacza to, że o przyznaniu grantu decydować będzie kolejność zgłoszeń w elektronicznym systemie wniosków.
Grant w ramach zachodniopomorskiego pakietu wypłacany będzie jednorazowo, a jego wielkość wyliczona zostanie w oparciu o stawkę jednostkową (koszt finansowania kapitału obrotowego przez jeden miesiąc kalendarzowy). Wartość minimalna grantu to 7 845,11 zł (przedsiębiorca samozatrudniony, otrzymujący dofinansowanie na jeden miesiąc). Maksymalne wsparcia dla firmy (małego przedsiębiorstwa utrzymującego maksymalne zatrudnienie przez trzy miesiące), nie może przekroczyć 164 747,31 zł. Firma, która otrzyma grant, będzie musiała utrzymać działalność oraz zatrudnienie pracowników w pełnym wymiarze czasu pracy, co najmniej przez okres wskazany we wniosku.
– Po wybuchu pandemii, Samorząd Województwa Zachodniopomorskiego jako pierwszy ruszył z własnym pakietem antykryzysowym, którego – jak przypominam – nie mogliśmy w pełni zrealizować samodzielnie. Nie było czasu na spory, dlatego natychmiast przekazaliśmy 72 mln zł do rządowej tarczy, aby ratować zachodniopomorskich przedsiębiorców i regionalną gospodarkę. Jako drudzy w Polsce uruchomiliśmy dla firm pożyczki płynnościowe – w maju 38 mln zł i dodatkowe 44 mln zł w czerwcu. Tak szybka pomoc była możliwa dzięki elastycznemu podejściu Komisji Europejskiej – stwierdził Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego.
Samorząd Województwa zapowiada kolejne pieniądze dla przedsiębiorców. Tym razem na inwestycje. Mogłyby trafić do zachodniopomorskich firm jeszcze jesienią tego roku. Trwają negocjacje z Komisją Europejską.






