- Reklama -
spot_img

Zachodniopomorski raj dla rowerzystów

Strona głównaBiznesZachodniopomorski raj dla rowerzystów

Musisz przeczytać

- Reklama-
spot_img

Czy jako region pełnimy dominującą rolę w rozwoju turystyki rowerowej w kraju? Jak inni mogą wykorzystywać nasze doświadczenia? Jak łączyć ją z innymi rodzajami aktywności? W jaki sposób rozwijamy transgraniczną turystykę rowerową? Na te i inne pytania odpowiada Olgierd Geblewicz – marszałek Województwa Zachodniopomorskiego.

Czy Zachodniopomorskie można nazwać regionem dominującym w Polsce pod względem rozwoju turystyki rowerowej?

Nasze województwo, jako jedno z dwóch w całej Polsce, obrało sobie za cel realizację kompleksowej sieci turystycznych tras rowerowych. Do tematu podchodzimy w sposób systemowy, o co trudno na chwilę obecną w innych częściach kraju. Nasze szlaki nie są ograniczone wyłącznie do lokalnych obszarów i pozwalają przemierzyć całe województwo, łącząc się również z trasami rowerowymi, zbudowanymi przez naszych zachodnich sąsiadów. Nasze kampanie promocyjne rozpoczęliśmy dopiero niedawno. Wcześniej skupialiśmy się na informowaniu o inwestycjach. Od kilku lat realizujemy duże kampanie skierowane do rowerowych turystów. Ważne jest dla nas, aby promocja miała charakter transgraniczny, ponieważ rowerowi turyści podróżują niezależnie od granic i wspólnie z naszymi sąsiadami możemy stworzyć naprawdę silną ofertę turystyczną.

Czym wyróżniamy się na tle innych regionów?

Budowa tras rowerowych rozpoczęła się od przygotowania całościowej koncepcji dla województwa. Następnie poprzez inwentaryzację w terenie sprawdzamy najkorzystniejsze połączenia, kierując się zarówno bezpieczeństwem i wygodą użytkowników, jak i atrakcjami na trasie. Oczywiście nasze przebiegi ustalamy z zainteresowanymi gminami. Chcemy, by docelowy produkt uwzględniał zarówno potrzeby rowerowego turysty, jak i przynosił korzyści lokalnym społecznościom. Później następuje etap projektowania, budowy oraz oznakowania w terenie. Aby dodatkowo ułatwić poruszanie się naszymi trasami, oferujemy użytkownikom korzystanie z rowerowej aplikacji „Pomorze Zachodnie”. Prócz samych szlaków, można w niej znaleźć obszerne informacje o lokalnych atrakcjach czy obiektach oraz dowiedzieć się, gdzie znajdują się np. Miejsca Przyjazne Rowerzystom. To kolejna nasza propozycja, w której promujemy przedsiębiorców, którzy spełniają odpowiednie kryteria w zakresie obsługi rowerowego ruchu turystycznego.

Nie zapominamy jednak o naszych trasach, kiedy ich budowa zostaje już zakończona. Dokonujemy systematycznych przeglądów oraz przekazujemy uwagi, które zgłaszają nasi użytkownicy – m.in. właśnie poprzez wspomnianą wyżej aplikację. Te wszystkie elementy składają się na produkt przemyślany, który ma służyć promocji naszego regionu oraz być fundamentem sprzyjającym rozwojowi gospodarczemu, aktywizacją lokalnych społeczności. Tym zadaniem przywracamy często dostęp do terenów zapomnianych, zaniedbanych, można powiedzieć, że dajemy czasem nowe życie, jak w przypadku budowy szlaków na starych, nieczynnych trasach kolejowych.

Niektórzy twierdzą, że rozwój turystyki rowerowej w regionie odbywa się kosztem innych rodzajów aktywności turystycznej, że to tylko pewnego rodzaju moda.

Mamy coraz więcej sygnałów, że z naszych rozwiązań i doświadczeń chcą korzystać inne polskie regiony. To dobrze, bo ustalone granice administracyjne powinny mieć jedynie charakter symboliczny i dobrze, by dla rowerowego turysty nie wiązało się to z wymuszonym zakończeniem wyprawy. W kwestii tego, czy rozwój turystyki rowerowej odbywa się kosztem innych rodzajów aktywności, należałoby wskazać, że przez wiele lat ten temat tak naprawdę nie istniał, a jeżeli już, to bardziej jako swojego rodzaju egzotyka. Nasi mieszkańcy często obierali za cel inne kraje, w szczególności te, które oferowały pewne standardy wypoczynku, bezpieczną i atrakcyjną infrastrukturę, bazę noclegową. W tej chwili nadrabiamy po prostu pewne zaległości, by zaoferować równie atrakcyjne warunki. Warto też zauważyć, że turystyka rowerowa jest dostępna dla bardzo szerokiej grupy użytkowników, a przy tym dzięki swojemu charakterowi pomaga zmniejszać negatywny wpływ turystyki na środowisko. Nie jest też tak, że tracą na tym inne aktywności, bo turystyka rowerowa może się uzupełniać z wędrówkami pieszymi czy z turystyką wodną. Rower pomaga również odkrywać miejsca, które przy innej okazji chcielibyśmy móc zwiedzić inaczej, np. popływać jachtem czy kajakiem. To właśnie w całej tej różnorodności leży największy potencjał.

Ostatnio w Szczecinie odbyły się I Polsko-Niemieckie Dni Turystyki Rowerowej. Z czyjej inicjatywy zorganizowano tę imprezę? Z jakich rozwiązań ze strony niemieckiej my możemy skorzystać, a z jakich, naszych, sąsiedzi zza Odry?

Polsko-Niemieckie Dni Turystyki Rowerowej to jedno z wydarzeń w ramach obchodzonego przez nas Roku Rowerowego. To symboliczne podsumowanie naszej 10-letniej pracy nad rozwojem turystyki rowerowej w regionie. Impreza została zorganizowana z inicjatywy naszego regionu, a nasi niemieccy partnerzy podeszli do tego pomysłu bardzo entuzjastycznie. W temacie transgranicznego rozwoju turystyki rowerowej współpracujemy ze stroną niemiecką ściślej właśnie od tych 10 lat. W ramach zadań partnerskich realizujemy takie tematy, jak licząca blisko 300 km trasa rowerowa wokół Zalewu Szczecińskiego. Wspólnie przebudowaliśmy również stary Most Kolejowy w Siekierkach, wprowadzając nowy łącznik pieszo-rowerowy pomiędzy naszymi krajami. Chciałbym przypomnieć, że ta współpraca odbywa się również nie tylko na poziomie Województwa Zachodniopomorskiego, ale też poszczególnych, przygranicznych gmin. Korzyści z tego tytułu to oczywiście zwiększony ruch rowerowy po obu stronach granicy, a tam, gdzie jest zwiększony ruch, zwiększa się również potencjał rozwojowy dla okolicznych mieszkańców. Nasi mieszkańcy mają teraz łatwy dostęp choćby do popularnego szlaku rowerowego Odra-Nysa, zlokalizowanego po niemieckiej stronie na wałach przeciwpowodziowych. Z kolei turyści z Niemiec mogą skorzystać choćby z naszej trasy prowadzącej w sąsiedztwie jezior i pojezierzy. Aktualnie pracujemy wspólnie nad przedsięwzięciem, które połączy stolicę naszego województwa, miasto Szczecin, ze stolicą Niemiec, jak również ze szlakiem nadmorskim. Trasa Berlin-Szczecin-Kołobrzeg, bo o niej mowa, będzie stanowić kolejne, atrakcyjne uzupełnienie tras rowerowych.

– Reklama –

spot_img

Przed jakimi wyzwaniami stoi region i samorząd, jeśli chodzi o rozwój zrównoważonej turystyki rowerowej?

W zasadzie każda inwestycja rowerowa to swego rodzaju wyzwanie, ponieważ do jej realizacji trzeba czasem przekonać naszych partnerów, ponadto uzgodnić przebiegi i szczegóły techniczne z właścicielami, zarządcami terenów. Czasem na przeszkodzie mogą stać różne interesy, czasem, niestety, jest też brak wiary w powodzenie przedsięwzięcia. Cały czas zakładamy, że prowadzone przez nas inwestycje mogą być tylko impulsem dodatnim dla regionu. Zainteresowanie turystów będzie też większe tam, gdzie poczują się wystarczająco komfortowo w stosunku do własnych potrzeb. Wyzwaniem dla nas jest choćby przekonanie rządu w kwestii utworzenia pakietu narzędzi prawnych, m.in. specustawy, ułatwiającej budowę infrastruktury rowerowej niezależnej od sieci drogowej.

Jakie zadania powinniśmy zrealizować w najbliższym czasie?

Obecnie dużo inwestycji realizujemy na Starym Kolejowym Szlaku koło Białogardu, pomiędzy Świdwinem a Połczynem-Zdrojem oraz pomiędzy Złocieńcem a Wałczem. Szykujemy do realizacji również inwestycje powodujące zamknięcie luk na Trasie Pojezierzy Zachodnich pomiędzy Marianowem a Ińskiem oraz w okolicach Czaplinka. Mamy nadzieję, że niedługo będziemy mogli przystąpić do realizacji odcinka Międzyzdroje-Wisełka, przedostatniego, jaki trzeba zrealizować na tej trasie. Zaawansowane są również prace przygotowawcze do realizacji nowych tras, powodujących dogęszczenie sieci.

Przed nami wiosna i lato – najlepszy czas do uprawiania turystyki rowerowej. Czym zaskoczymy miłośników rowerów?

Jesienią udało się połączyć Borne Sulinowo ze Szczecinkiem. Sporo osób poznało już ten odcinek, ale wiele osób na pewno zaskoczy, jak on się zmienił. Warto też wrócić na odwiedzane wcześniej szlaki. Każdego roku gminy obudowują trasy w nowe miejsca odpoczynku czy turystyczne atrakcje. Z roku na rok nasze szlaki rozwijają się w wielu płaszczyznach.

 

- Reklama -
spot_img

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
spot_img

Musisz przeczytać