- Reklama -
1

Nowy sponsor główny Invest in Szczecin Open

Strona głównaBiznesNowy sponsor główny Invest in Szczecin Open

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Polfund Fundusz Poręczeń Kredytowych S.A., który działa od 2001 roku i jest jednym z największych funduszy poręczeniowych w Polsce, został nowym sponsorem głównym Invest in Szczecin Open. Władze miasta oraz organizatorzy turnieju bardzo liczą na tę współpracę, która potrwa trzy lata i ma pomóc m.in. rozwijać i promować Szczecin nie tylko na arenie polskiej, ale i międzynarodowej. Dlaczego Fundusz zdecydował się na sponsorowanie szczecińskiego turnieju i jakie ma plany związane z tym wydarzeniem Prestiż rozmawia z Marcinem Pawłowskim – Prezesem Zarządu Polfund FPK S.A.

Co zadecydowało, że Polfund postanowił zostać jednym z głównych sponsorów turnieju Invest in Szczecin Open?

Kilka powodów. Pierwszy – jesteśmy firmą ze Szczecina, działamy od ponad 20 lat i uważamy, że jednym z naszych zadań powinno być zaangażowanie w lokalne przedsięwzięcia A dlaczego wybraliśmy tenis? Ponieważ Invest in Szczecin Open, a wcześniej Pekao Szczecin Open, zasługuje na to, żeby mieć sponsora, który pozwoli utrzymać ten turniej w Szczecinie, pozwoli dać gwarancję, że będzie się on rozwijał. Od dwóch lat obserwuję turniej i widzę, że jest on zorganizowany profesjonalnie, co jest ogromną zasługą i efektem determinacji organizatorów.. Wydarzenie to jest również szansą na efektywny networking biznesowy. Dla Polfundu to szansa, by pokazać się mieszkańcom miasta i mówić o tym kim jesteśmy i co robimy.

Przedstawiciele Polfundu być może obserwują zmagania turniejowe dłużej od Pana. Na pewno dzielili się z Panem opiniami na jego temat. Decyzja o sponsorowaniu Invest in Szczecin Open nie była więc chyba podjęta ad hoc, pod wpływem impulsu, tylko głęboko przemyślana i przekalkulowana?

Nigdy w życiu (śmiech). To była decyzja spontaniczna. I takie są najlepsze. Wiadomo przecież, że oprócz kalkulacji zdrowo rozsądkowej są jeszcze emocje, podejście do długofalowej strategii. Gdy zastanawialiśmy się kogo wesprzeć, między piłka nożną a tenisem, wybraliśmy tenis. Dlaczego? Bardziej pasuje do naszego modelu biznesowego (B2B), bo tak głównie operujemy jako Fundusz Poręczeń Kredytowych. Myślę, że w inwestowaniu umową sponsoringową w sport, z biznesowego punktu widzenia, jest tyle samo serca i emocji.

Pan gra w tenisa?

Nie, ale grałem i gram w siatkówkę oraz koszykówkę, dużo jeżdżę na rowerze. Dużo też grałem w badmintona oraz próbowałem padla na kortach na Gumieńcach. Jak każdy Polak znam się dobrze na piłce nożnej i tenisie (śmiech), zwłaszcza odkąd Iga Świątek zaczęła odnosić sukcesy. Jako bankowiec zazdrościłem jednak bankowi Pekao S.A. decyzji o włączeniu się w turniej, bo uważam, że to jest świetna marka dla segmentu małych i średnich firm czy private bankingu. Tenis jest taką platformą do właściwego połączenia biznesu ze sportem, również dla klientów zamożnych.

Czy Polfund wiąże jakieś określone, konkretne oczekiwania z udziałem w Invest in Szczecin Open?

Oczywiście. Zakładamy, że rozpoznawalność naszej marki w segmencie poręczeń kontraktowych będzie wyższa. Cel numer jeden to jest wspierać Szczecin. Przyznam się szczerze, że wierzę w promocję miast poprzez wydarzenia sportowe i kulturalne. Myślę, że włodarze miasta to rozumieją. Dlatego czy organizacja finału regat The Tall Ships Races czy też utrzymanie turnieju tenisowego jest dla nich tak istotne. Uważam, że duże, pół milionowe miasto powinno mieć wydarzenie, które będzie niosło się po świecie. Zakładam, że nie tylko uda nam się utrzymać turniej, ale w dalszej perspektywie również go rozwinąć. Wierzymy, że rozpoznawalność marki Polfund wśród firm, które startują w przetargach publicznych wzrośnie, ale przede wszystkim chcemy pomóc miastu i turniejowi.

W tym roku Polfund przeznaczył na dofinansowanie turnieju kwotę w wysokości 500 tys. złotych. Czy będzie ona rosła w następnych latach, czy też będzie to stawka stała?

– Reklama –

spot_img

To zależy od naszego udziałowca – banku Santander. Ale myślę, że na tę chwilę ta kwota jest w zupełności wystarczająca. Jest dużo firm, które zapominają o tym, że warto pomóc najbliższemu otoczeniu. To nie musi być turniej. Warto np. postawić ławkę dla emerytów, zbudować jakiś plac zabaw dla dzieci, zasponsorować świetlicę w szpitalu, włączyć się do działań izb gospodarczych czy nawet w pomoc w prostych inicjatywach lokalnych.

Polscy przedsiębiorcy w ostatnich latach odnoszą spektakularne sukcesy. Z moich obserwacji wynika, że nie mamy jeszcze biznesowej kultury dzielenia się naszymi osiągnięciami. Mamy fantastyczny zysk? Może więc warto mocniej zaangażować się w życie miasta w którym działamy lub w życie środowiska w otoczeniu firmy. To relatywnie małe koszty, ale pokazują, że jesteśmy społecznie odpowiedzialni.

Jeżeli z Polfundem pójdzie za rok kolejnych pięć firm budżet imprezy będzie większy. Marzy mi się, aby do tego turnieju ustawiały się kolejki sponsorów chętnych do nawiązania współpracy. Tenis jest sportem kojarzonym z klientami zamożnymi. To świetne miejsce dla banków, instytucji finansowych, które operują w tym segmencie. Musimy jednak zapewnić przestrzeń i jakość takiego wydarzenia. Invest in Szczecin Open nie ma się czego wstydzić, strefy VIP-owskie są na najwyższym poziomie, musimy być z tego wydarzenia po prostu bardziej dumni, mocniej się nim chwalić Inwestowanie w sport może być kołem zamachowym dla lokalnej gospodarki. Trzeba w to uwierzyć, trzeba o tym mówić i trzeba dać przykład innym. Nie może to być jednak jednorazowy wyczyn. Myślę, że w naszym przypadku jest szansa zbudowania długofalowej współpracy.

 

– Reklama –

1

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać