Najważniejsze kulinarne wyróżnienie świata trafiło do Szczecina. Restauracja Tkacka 7 jako jedyna w mieście znalazła się w prestiżowym Przewodniku Michelin. Za tym sukcesem stoją lata konsekwentnej pracy, dbałość o najwyższej jakości produkt i zespół, który każdego dnia udowadnia, że wielka gastronomia może rozwijać się także nad Odrą.
Dla szefa kuchni Wiktora Bałdygi obecność w Przewodniku Michelin to nie tylko prestiż, ale przede wszystkim potwierdzenie obranej drogi. – To ogromne wyróżnienie. Takie, na które restauracje pracują przez całe lata. To efekt wspólnej pracy całego zespołu – nie tylko kuchni, ale wszystkich osób zaangażowanych w funkcjonowanie restauracji – podkreśla. – Dla nas to przede wszystkim motywacja, żeby dawać z siebie jeszcze więcej i starać się o kolejne sukcesy związane z Przewodnikiem Michelin. Myślę, że dla kucharza jest to jedno z najważniejszych odznaczeń, jakie może otrzymać restauracja.
Wyróżnienie szybko przełożyło się także na zainteresowanie gości. Coraz więcej osób odwiedza restaurację, chcąc przekonać się, co sprawiło, że Michelin zwrócił uwagę właśnie na Tkacką 7. – Od momentu ogłoszenia wyników obserwujemy zwiększony ruch. Goście są bardzo zainteresowani tym, co robimy. Przychodzą z ciekawością, chcą poznać nasze smaki i sprawdzić, czego mogą tutaj doświadczyć – mówi szef kuchni.
Zdaniem Wiktora Bałdygi sukces restauracji nie byłby możliwy bez zmieniających się gustów kulinarnych Polaków. Jeszcze kilka lat temu liczyła się przede wszystkim efektowność i luksus rozumiany w tradycyjny sposób. Dziś coraz większą rolę odgrywa jakość produktu, jego pochodzenie oraz sposób przygotowania. – Coraz bardziej doceniamy dobry produkt i uczymy się go rozumieć. Jesteśmy bardziej otwarci na nowe smaki i ciekawi tego, skąd pochodzi jedzenie. Dzisiaj produktem premium nie jest już tylko coś luksusowego. Coraz większą wartość ma produkt ekologiczny, dobrej jakości i przygotowany z szacunkiem – zauważa. – Myślę, że właśnie w tym kierunku zmierza współczesna gastronomia i coraz więcej gości to dostrzega.
To właśnie sezonowość i szacunek do składników od lat stanowią fundament filozofii Tkackiej 7. Co zatem zamówić podczas pierwszej wizyty w restauracji? Osobom, które dopiero planują odkryć smaki rekomendowanej przez Michelin restauracji, szef kuchni poleca przede wszystkim dania oddające charakter obecnego sezonu. Jednym z nich jest okoń morski z rabarbarem. – To jedna z naszych najnowszych propozycji. Połączenie może wydawać się nieco nieoczywiste, ale świetnie oddaje sezonowość i opiera się na bardzo wysokiej jakości produkcie. Pracujemy wyłącznie na świeżych składnikach i nie korzystamy z gotowych półproduktów. Wszystko przygotowujemy od podstaw – od filetowania ryby, po przygotowanie rabarbaru – wyjaśnia Wiktor Bałdyga.

Miłośnikom mięs poleca natomiast kaczkę podawaną ze smardzami, sosem winnym oraz młodą glazurowaną marchewką z nacią. – To bardzo sezonowe danie i świetna alternatywa dla osób, które wolą mięso od ryb – dodaje.
Na zakończenie kulinarnej podróży warto zostawić miejsce na deser, który już zdążył stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów menu. – Zdecydowanie „kamień” z pieczonej białej czekolady. To jeden z naszych najnowszych deserów i spotyka się z bardzo dobrym odbiorem gości. Bazą jest mus z pieczonej białej czekolady, zamknięty w cienkiej skorupce przypominającej kamień. Do tego podajemy owoce leśne, kruszonkę z pieczonych migdałów oraz sorbet malinowy. To deser bardzo świeży, lekki i pełen smaku – opowiada szef kuchni.
Rekomendacja Michelin to dla Tkackiej 7 nie tylko powód do dumy, ale także dowód na to, że Szczecin coraz mocniej zaznacza swoją obecność na kulinarnej mapie Polski. A dla gości? To najlepszy moment, by przekonać się, jak smakuje gastronomia doceniona przez najbardziej wymagających inspektorów świata.







