- Reklama -
CLOCHEE BANER PODMIEN

Ambasadorzy bierności naszej powszedniej

Strona głównaStyl życiaLudzieAmbasadorzy bierności naszej powszedniej

Musisz przeczytać

– Reklama –

baner_prestiz_400x400px

Świat sztuki, szczególnie kinematografia, już dawno zainspirował się tym tematem. Wystarczy przypomnieć słynnego „Taksówkarza” Martina Scorsese z brawurową rolą Roberta De Niro w głównej roli. Teraz przyszedł czas na muzykę. „Taxi” – to płyta, za którą stoją Adam Łona Zieliński, Andrzej Konieczny i Kacper Krupa. To opowieść na którą złożyły się prawdziwe historie taksówkarzy, taksówkarek, kierowców ubera i ich pasażerów.

Projekt TAXI to złożony koncept. Składa się na niego muzyka, obraz i warstwa tekstowa. Skąd pomysł by coś takiego stworzyć i osadzić w świecie kierowców taksówek?

Łona: Okazało się, że kierowcy taksówek mają unikalny sposób patrzenia na rzeczywistość, mówiąc wprost: widzą więcej. Chciałem im trochę tego patrzenia podebrać. Bo „TAXI” nie jest ani reportażem, ani próbą narysowania taksówkarskiego portretu, to raczej opowieść o współczesności utkana z taksówkarskich środków wyrazu. To album przede wszystkim o nas samych, o ludziach złapanych gdzieś w trakcie tej transformacji, czasem trochę zagubionych.

Jak doszło do Waszego spotkania? Pochodzicie z różnych środowisk muzycznych, ale wspaniale się zgraliście.

Andrzej Konieczny: Ta płyta nie powstałaby bez Zuzanny Głowackiej, pomysłodawczyni Projektu TAXI 2020 r. — warsztatów prowadzonych w ramach festiwalu OFF Opera inicjatorki i uczestniczki spotkań z taksówkarzami i producentki wykonawczej albumu. A my spotkaliśmy się dokładnie 24 września 2020, kiedy pierwszy raz zagraliśmy wspólny koncert. Najzwyczajniej w świecie dobrze się nam razem grało, więc postanowiliśmy razem popracować nad muzyką. A jeśli chodzi o środowiska – paradoksalnie muzyka hiphopowa i jazzowa mają bardzo wiele punktów stycznych i są ze sobą blisko powiązane. To pokazuje, że granice między gatunkami muzycznymi są często dużo bardziej płynne, niż się wydaje, a naszym zdaniem istnieją tylko formalnie.

Kacper Krupa: W tym projekcie rola przypadku jest niebagatelna. Można powiedzieć, że przypadek jest czwartym członkiem naszego zespołu. Ja w ogóle znalazłem się w tym składzie tylko dlatego, że siedziałem w sali obok, kiedy Andrzej dostał cynk, że Budyń nie pojawi się na koncercie. Kiedy zapytał mnie czy zagram następnego dnia koncert z Łoną, nie przypuszczałem, że trzy lata później wydamy wspólną płytę.

Pracując nad albumem rozmawialiście z kierowcami taksówek i ubera, z pasażerami, pewnie część z tego została oparta również na Waszych osobistych doświadczeniach. Jak to wyglądało dokładnie i jak trafiliście do tych ludzi?

Łona: Jeśli chodzi o poznański rozdział tej opowieści, do taksówkarzy zaprowadziła nas Zuzanna Głowacka. Ona rozmawiała z takimi osobistościami jak Hubert Smul – taksówkarz roku 2019, Pani Taxi, czy Pani Gosia prowadząca miejsce spotkań taksówkarzy – Bar u Gosi. Nie mniej ważna część tej przygody działa się w Szczecinie, sporo zaczerpnąłem np. od Roxiego, mojego wieloletniego przyjaciela, który miał sześcioletni epizod jako taksówkarz. Roxi jest świetnym gawędziarzem, który potrafi zdobyć przychylność każdego w ciągu minuty, a przy tym bystrym obserwatorem, który nie przegapi żadnego detalu. Jego historie stały się inspiracją do „Kolędy”, a jego sylwestrowa noc za kółkiem, stanowiła bazę dla „Biegnij”. Udział miał w tym też Krzysztof Kiziewicz – twórca klipu do „Bym poszedł”, który opowiedział mi historię, na której kanwie powstał utwór „Pan Darek”.

Adam, Ty również „zaliczyłeś” epizod jako kierowca taksówki. Gdzie jeździłeś? Kim byli Twoi pasażerowie, rozpoznali Cię?

Łona: Wielki mi epizod, wszystkiego było osiem czy siedem kursów, jeździłem przez dwa dni w Poznaniu. Nazywanie więc mnie taksówkarzem, to byłoby spore nadużycie.

– Reklama –

spot_img

Z pewnością każdy z Was ma jakieś historie z podróży taksówkami. Jest coś co Wam szczególnie utknęło w głowie?

Andrzej Konieczny: Ja nie mam zbyt wielu historii taksówkowych, które są równie porywające jak te zasłyszane podczas tworzenia projektu TAXI. Pochodzę z małej miejscowości i co uznaję za urzekające z mojego dzieciństwa to sam widok postoju taksówek na ulicy, gdzie mieszka moja babcia. Niesamowite było to zjawisko. Ławka, na której w kolejności takiej samej, jak ustawione są samochody, siedzą taksówkarze. Nad nimi znajduje się metalowa puszka, w której zamknięty na klucz jest telefon. Pierwsza osoba odbiera i odjeżdża. I tak wyglądała codzienność taksówkarska w latach 90’.

Po tym doświadczeniu związanym z płytą i projektem, jak według Was wygląda ten „taksówkarski” świat? Może być obrazem nas samych?

Łona: Ja mam taką tezę, że w taksówkarzach odbijają się cechy nas wszystkich, tylko bardziej. „Pan Darek” o gburowatym taksówkarzu, który nie odpowiada na „dzień dobry”, ale dostaje skrzydeł, gdy idzie o bliskie mu wędkarstwo, to trochę opowieść o nas. O tym, że pod tą zwykle nieprzystępną powierzchownością chowamy całe mnóstwo niezwykłych zjawisk. Poza tym, wiesz, rósł we mnie żal o ich skrajny brak zaangażowania. Aż odkryłem oczywistość: taksówkarze nie są pod tym względem wyjątkowi — to są ambasadorzy bierności naszej powszedniej. Choć album ten jest osadzony w taksówkarskiej metaforze, to naprawdę stanowi najbardziej osobistą wypowiedź w moim życiu.

Co dalej z projektem? I czy będziecie kontynuować w trójkę współpracę?

Kacper Krupa: Teraz przed nami trasa koncertowa, na którą serdecznie zapraszamy. Przygotowujemy się do koncertów w Katowicach, Toruniu, Gdańsku, Warszawie, Krakowie, Wrocławiu. Mamy nadzieję na owocny przyszły rok. A co będzie dalej — zobaczymy.

Andrzej Konieczny: Tak właśnie! Nikt nie wie, co się dalej wydarzy!

Dziękuję za rozmowę.

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

– Reklama –

clochee1000x100

Podobne artykuły

Aktualny numer

- Reklama-
baner_prestiz_400x400px

Musisz przeczytać