RAPORT

Czas na start!

Startupy to młode firmy lub projekty, oparte na innowacyjnych koncepcjach i poszukujące zewnętrznego finansowania. I choć 90% z nich szybko gaśnie, to stały się ważnym elementem wiodących gospodarek świata. W USA działa obecnie ponad 82 tys. startupów. To właśnie dzięki nim powstała kalifornijska Dolina Krzemowa. W Polsce ich liczbę szacuje się na 3,3 tys., z czego ponad 1/5 znajduje się w Warszawie i okolicach. Czy Szczecin to dobre miejsce dla ich rozwoju? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Pojęcie startup nie dotyczy tylko technologii informatycznych oraz związanych z AI, z którymi jest najbardziej kojarzone. Wszystkie branże mogą się poszczycić takimi inicjatywami, a obecnie największy rozwój przypisuje się branżom zwanym fintech (technologiczne innowacje w usługach finansowych) oraz cleantech (usługi związane z ochroną środowiska, ekologią).

Przede wszystkim kontakty

Tak, jak popyt rodzi podaż i czasem także na odwrót, również w świecie startupów pomysłodawcy, założyciele – zwani founderami – doczekali się odpowiedzi na swoją działalność w postaci licznych instytucji lub pojedynczych osób, które chętnie wspomagają lub wręcz umożliwiają zaistnienie innowacyjnej firmie. Jedne za pomocą zastrzyku finansowego, inne oferując całą gamę możliwości wsparcia i szeroko rozumianej pomocy.

Do instytucji wspierających startupy można zaliczyć inkubatory przedsiębiorczości, klastry czy też podmioty inwestycyjne zwane funduszami venture capital – inwestujące w firmy o spodziewanym dużym i stosunkowo szybkim wzroście. Pojawiają się także dysponujący kapitałem biznesmeni, wyszukujący innowatorów, którym mogliby zaufać nie tylko pod kątem zawodowym, ale także jako ludziom – dlatego cechy osobowościowe i wiarygodność jest tak bardzo istotna dla obu stron.

– Każda z form wspomagania może być równie dobra – przekonuje Jakub Tomczewski, absolwent szczecińskiego LO XIII oraz Wydziału Ekonomii, Finansów i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego, który niedawno po raz kolejny został wybrany prezesem Bydgoskiego Klastra Informatycznego.– My w ramach klastra nie możemy zapewnić grantów finansowych, ale za to skupiamy przedsiębiorców i prowadzimy liczne spotkania i rozmowy, z których wynika naprawdę wiele. To nie tylko nowe znajomości biznesowe, ale także często znajdywanie dla siebie odpowiedniego partnera w danym przedsięwzięciu. Na przykład takiego, który posiada umiejętności, doświadczenie i kontakty, których brakuje drugiemu i na odwrót. Działa to także bardziej globalnie. Mam tu na myśli fakt, że jako szczecinianin mocno zbliżyłem klaster bydgoski ze szczecińskim, a taka współpraca niesie oczywiste korzyści, w dodatku cały czas się rozszerzając. Tworzymy sieć kontaktów między dużymi przedsiębiorstwami a właśnie startupami, a także między startupami z różnych regionów. Integrujemy również przedsiębiorców, środowisko akademickie i samorządowe.

Idea wzrostu czy zarobku

Tam, gdzie pojawiają się pieniądze, tam też pojawia się pole – niestety – dla tych jednostek, których celem nie jest rozwój nowych technologii i pomysłów, czyli wzrost nie tylko własnej firmy, ale także danego przedsięwzięcia w skali kraju, branży a nawet świata. Pojawiają się bowiem tacy założyciele danych startupów, którzy za cel obierają pozyskiwanie finansowania samego w sobie, dzięki czemu utrzymują na rynku swoją działalność, często złożoną z kilku przedsięwzięć naraz. Oczywiście dane instytucje czy też podmioty prywatne starają się odsiać tak nastawionych założycieli. Dla tych ostatnich z kolei, uzyskanie tak niekorzystnej renomy może się bardzo zemścić w przypadku, w którym naprawdę postanowią zrobić coś a nie tylko zarobić udając takie chęci lub próbując naciągnąć swoje przedsięwzięcia pod takie, które spełnią kryteria innowacyjności i rozwoju.

- Zjawisko rzeczywiście istnieje, choć trudno mówić o jego skali – mówi Jakub Tomczewski. – To dany inkubator, klaster czy jakakolwiek instytucja musi sama zrobić rozeznanie dotyczące danego startupu, jego zamocowania w sferze innowacyjności oraz wizji i spojrzenia w przyszłość. W ramach klastra mam wrażenie, że tylko prawdziwy innowator czy wręcz wizjoner, jeśli chodzi o technologie lub rozwój, ma szanse zaistnieć. Wszelkie tak zwane farbowane lisy, bardzo szybko zostałyby zidentyfikowane nawet bez żadnych specjalnych czynności skierowanych na ich wykrycie. Funkcjonujemy w ramach wręcz społeczności, więc poznajemy się wszyscy nawzajem bardzo dobrze i raczej trudno byłoby komuś ukryć złe zamiary.

Startup a Polska

Zgodnie z danymi Fundacji Startup Poland, blisko 10% nowo zakładanych firm w Polsce można określić jako startupy. W 2024 roku polskie startupy pozyskały ponad 1,3 miliarda złotych finansowania – głównie z funduszy venture capital, grantów badawczo-rozwojowych, środków unijnych i akceleratorów biznesowych. To wyraźny sygnał, że sektor ten rośnie dynamicznie i budzi zainteresowanie inwestorów w kraju i za granicą. Co jednak dzieje się dalej z młodymi firmami podejmującymi próbę zaistnienia na rynku? Raport Fundacji Startup pokazuje, że w ubiegłym roku w Polsce dwadzieścia trzy procent tak podjętych inwestycji, zakończyła się likwidacją. Co dzieje się jednak ze startupem, który przetrwał? Mniejszość pozostaje w rękach założycieli, większość zostaje sprzedana inwestorom branżowym (vide wyżej wspomniany raport). A startup, który osiągnie swój tak zwany „breaking point” czyli zacznie przynosić zyski przez minimum trzy dane okresy z rzędu, traci swoje miano. Takim momentem może być też przejęcie przez inną firmę lub fuzja z nią – w każdym z tych przypadków przedsięwzięcie wchodzi w nowy etap funkcjonowania – już nie jako startup.

– W naszym Klastrze Informatycznym mamy wiele firm, które zaczynały jako startupy – mówi Tomczewski. – Co istotne, są to przedsięwzięcia z bardzo różnych branż, co pokazuje, jak szerokie zastosowanie mogą mieć innowacje i jak otwarte jest nasze środowisko na nowe idee. Wśród startupów zrzeszonych w BKI warto wymienić: technologie kosmiczne (Sybilla Technologies), rozwiązania programistyczne i AI (UniqSoft Coding), oprogramowanie i narzędzia cyfrowe (White Raven), sprzęt i rozwiązania medyczne (Grydsen).

Ten przekrój pokazuje, że innowacyjność nie ma jednej definicji – może objawiać się zarówno w analizie danych z orbity, jak i w wsparciu psychoterapii przy pomocy VR.

IT silną branżą

Podobne trendy obserwujemy w województwie zachodniopomorskim. Przykładowo, Klaster IT Pomorze Zachodnie już od ponad 15 lat konsekwentnie rozwija środowisko startupowe tworząc dogodne warunki do rozwoju firm technologicznych.

- Obecnie zrzeszamy blisko osiemdziesiąt firm, co czyni nas jednym z największych klastrów technologicznych w Polsce. Firmom pomagamy korzystać z wiedzy lokalnych ekspertów i mentorów, a przede wszystkim wspieramy je głównie w zakresie profesjonalnego networkingu oraz budowania partnerstw biznesowych - podkreśla dr Magdalena Ławicka, Dyrektorka Operacyjna w Klastrze IT Pomorze Zachodnie. - Działalności typowo startupowe w naszym Klastrze występują w takich obszarach jak: łączność bezprzewodowa dalekiego zasięgu m.in. dla Przemysłu 4.0 i SmartCity, nowoczesne rozwiązania chmurowe, wykorzystanie sztucznej inteligencji w medycynie (narzędzia bioinformatyczne, itp.) i wiele innych. W naszym Klastrze działa również firma Red Sky, która jest powiązana za pomocą osoby właściciela z funduszem Tar Heel Capital Pathfinder (fundusz Venture Capital). To jedno z największych startup studio w Polsce, działające od prawie 20 lat, które tworzy od zera startupy technologiczne i wspiera ponad 10 spółek portfelowych.

- Inwestycje w startupy to inwestycje w przyszłość – podkreśla Marcin Kaczmarek, Prezes Klastra IT Pomorze Zachodnie oraz Prezes firmy technologicznej Consileon Polska, od lat aktywnie działający w sektorze nowych technologii. – Analizując strukturę rynku IT w regionie Pomorza Zachodniego, dominującą grupę stanowią firmy o charakterze usługowym.¬¬

W obliczu rosnących kosztów operacyjnych, presji płacowej oraz automatyzacji procesów z wykorzystaniem narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, wiele branż stoi przed koniecznością redefinicji modeli biznesowych. Aby utrzymać stabilność zatrudnienia i zwiększyć odporność organizacyjną, firmy poszukują nowych kanałów monetyzacji oraz przestrzeni do dywersyfikacji działalności. Wszak to zysk jest podstawą do kontynuowania działalności.

- Coraz więcej organizacji usługowych podejmuje decyzję o komercjalizacji wewnętrznych kompetencji i transformacji zgromadzonego know-how w kierunku własnych produktów i innowacyjnych rozwiązań. Często impulsem do działania są inicjatywy oddolne, generowane przez zespoły pracowników. W efekcie tego procesu w sposób naturalny powstają spółki typu spin-off – podmioty wydzielone z organizacji macierzystej, powiązane z nią kapitałowo, jednak operacyjnie niezależne i skoncentrowane na realizacji własnych, skalowalnych modeli biznesowych. Tego typu inicjatywy stanowią odpowiedź na zmieniające się realia rynku IT, a także szansę na budowanie długoterminowej wartości w oparciu o innowację, elastyczność i wewnętrzny potencjał kadry technologicznej - wyjaśnia prezes Kaczmarek.

- Warto podkreślić, że rozwój startupów technologicznych przekłada się bezpośrednio na wzrost gospodarczy regionu. – dodaje dr Ławicka. - Innowacyjne przedsięwzięcia, które początkowo funkcjonują jako projekty o charakterze eksperymentalnym, z czasem ewoluują w pełnoprawne podmioty IT, generujące nowe miejsca pracy oraz przyciągające talenty technologiczne. Tego typu inicjatywy stają się nie tylko akceleratorem dla lokalnej gospodarki, ale również skutecznym narzędziem promocji regionu jako nowoczesnego i dynamicznego ekosystemu dla rozwoju technologii.

Klaster IT aktywnie wspiera rozwój środowiska startupowego i innowacyjnych produktów cyfrowych, promując Pomorze Zachodnie jako centrum nowych technologii.

- Poprzez inicjatywy takie jak Śniadania Biznesowe i Product MEETUP, integrujemy ekspertów i umożliwiamy wymianę wiedzy z zakresu product managementu, UX i skalowania IT. Współtworzyliśmy również projekt „Szczecin UP”, wspierając startupy w nawiązywaniu kontaktów z mentorami. Obecnie tematem przewodnim, nie tylko dla startupów, staje się Sztuczna Inteligencja, stąd naszym flagowym wydarzeniem jest konferencja AI CONNECT. Już najbliższą jesienią będzie to największe wydarzenie technologiczne w regionie, skupione na tematyce sztucznej inteligencji, na które również zapraszamy startupy – kontynuuje dr Ławicka.

Preinkubacja i inkubacja

Gdzie założyciel startupu powinien szukać pomocy w prowadzeniu swojego przedsięwzięcia? To zależy od tego, czy oczekuje pomocy finansowej czy też mentorskiej. Co najważniejsze jednak – jedno nie wyklucza drugiego. Klastry zrzeszają przedsiębiorców już funkcjonujących na rynku w sposób ustabilizowany, jak i startupy. Oferują pomoc właśnie w pozyskiwaniu kontaktów czy też umożliwiają dostęp do ekspertów danych branż i dziedzin. Inkubatory przedsiębiorczości z kolei poza pomocą merytoryczną, wspierają rozwój takich młodych firm, które nie mają środków na postawienie pierwszych kroków w profesjonalnym biznesie. Inkubatorem może być zarówno stowarzyszenie, fundacja, jak i inne organizacje pozarządowe. Oferta z reguły dzieli się na tę skierowaną do chcących zacząć działać gospodarczo – wówczas mówimy o preinkubacji. Pomoc w założeniu firmy, doradztwo w zakresie tajników jej przyszłego prowadzenia – to główne aspekty tego procesu. Dla już działających przedsiębiorstw przewidziana jest zaś inkubacja. A pomoc dla już istniejących firm – doradztwo, mentorstwo, kontakty - jest nie mniej popularna.

Startupy weszły na uczelnie

Dla bardzo młodych przedsiębiorców dedykowane są natomiast akademickie odpowiedniki. I tak, w Szczecinie funkcjonuje Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości Uniwersytetu Szczecińskiego. Obejmuje ona nie tylko sprawy administracyjne przy zarejestrowaniu nowej firmy i doradztwa w kwestiach jej prowadzenia. W ofercie jest bowiem także umożliwienie korzystania z zaplecza technicznego (jak np. sala konferencyjna), szkolenia tematyczne dopasowane do danego odbiorcy oraz pomoc w nawiązywaniu współpracy z istotnymi organizacjami i partnerami, w tym także wskazanie źródeł możliwego finansowania.

- Organizujemy spotkania z przedstawicielami administracji publicznej, instytucji otoczenia biznesu i organizacji wspierających przedsiębiorczość – mówi Iza Raulin z Akademickiego Biura Karier. – Ale nasza oferta jest przeznaczona dla pracowników uczelni, doktorantów oraz studentów w początkowej fazie działalności gospodarczej. Działamy zatem tylko w środowisku akademickim Uniwersytetu Szczecińskiego, niezależnie od tego, gdzie kto mieszka, czy skąd przyjechał. Zgłaszające się do nas osoby muszą już prowadzić działalność gospodarczą, są weryfikowane w systemie wewnątrzuczelnianym, a nasza pomoc jest całkowicie bezpłatna.

W ramach działalności inkubatora, od dwóch lat prowadzony jest cykl spotkań pod nazwą „#Eksperckie Wtorki”, gdzie zainteresowani mogą na żywo porozmawiać z przedstawicielami np. Krajowej Administracji Skarbowej, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Państwowej Inspekcji Pracy czy Głównego Punktu Informacyjnego o Funduszach Europejskich.

Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości w Regionalnym Centrum Innowacji i Transferu Technologii Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego daje natomiast możliwość startu w dorosłe życie dla osób mających pomysł na biznes, ale pomoc oferuje także już przedsiębiorcom, którzy dawno opuścili już mury uczelni czy szkoły. Oferta skierowana jest nie tylko do tych, którzy związani są z uniwersytetem.

- U nas preinkubacja to proces przygotowany na trzy, do sześciu miesięcy. Skierowany oczywiście do osób chcących dopiero założyć działalność gospodarczą – mówi Magdalena Ostrowska, kierowniczka działu Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości w RCIiTT ZUT. – Inkubacja natomiast jest przewidziana dla firm istniejących już na rynku, lecz nie dłużej niż dwa lata – a trwa dwanaście miesięcy. Tak naprawdę, każdy z procesów należy traktować indywidualnie w kontekście danego przedsiębiorcy. Każdy przecież ma inny pomysł, inne ograniczenia. Dlatego dużo rozmawiamy, układając indywidualny plan działań w zależności od oczekiwań i sytuacji danej osoby, która do nas przychodzi. Bywa, że ktoś potrzebuje obiektywnego spojrzenia na swoją działalność. Ktoś inny szuka narzędzi, w szerokim rozumieniu, do prowadzenia biznesu lub sprawdzenia czy ma on szanse zaistnienia na rynku. Jeszcze inni potrzebują kontaktów z doświadczonymi partnerami, czerpania z ich doświadczeń i porad. Zgłaszają się do nas osoby potrzebujące wsparcia zarówno na początku swojej drogi, jak i takie, które szukają nowych wyzwań, możliwości rozwoju pomysłu, który już mają, jak i przedsiębiorcy już radzący sobie całkiem dobrze na rynku.

Szczecin idzie w górę

Jeszcze inną formą wspierania startupów w naszym mieście jest program „Szczecin_up!”. Dzięki tworzeniu przyjaznych warunków dla rozwoju młodych firm zwiększa on konkurencyjność Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego (Szczecin, Kobylanka, Stare Czarnowo, Police, Dobra, Goleniów, Kołbaskowo, Gryfino, Stargard, Nowe Warpno, Stepnica i Świnoujście). Program stworzony przez Miasto Szczecin realizuje Technopark Pomerania - miejska spółka odpowiedzialna m.in. za rozwijanie innowacyjnych firm czy wspieranie lokalnych przedsiębiorców.

W ramach „Szczecin_up!” startupy otrzymują bezpłatne wsparcie doświadczonych przedsiębiorców, menedżerów i specjalistów branżowych w różnych dziedzinach biznesowych. Mogą również zaprezentować swoje pomysły przed inwestorami indywidualnymi i przedstawicielami funduszy inwestycyjnych.

- Wspieramy startupy nie tylko od strony teoretycznej, ale także pomagamy im dopracować ofertę, znaleźć pierwszych klientów czy przygotować się do rozmów z inwestorami. To kilka miesięcy intensywnej pracy zespołu z otoczeniem biznesowym, z przedsiębiorcami, którzy doradzają, czasami pokazują inną perspektywę. Działają pro bono, chcąc dzielić się swoją wiedzą – wyjaśnia Daniel Wacinkiewicz, prezes Technoparku Pomerania.

W ramach programu firmy są dzielone na dwie kategorie: „proof of concept” – osoby z pomysłem na nowy produkt, usługę lub technologię, które nie prowadzą działalności gospodarczej oraz kategorię „young business” obejmującą osoby i podmioty działające na rynku nie dłużej niż 3 lata, które chcą rozwinąć nowy, innowacyjny produkt, usługę lub technologię. Pomysły oceniają doświadczeni przedsiębiorcy, naukowy i samorządowcy.

Proces rekrutacji do programu jest prosty: kandydaci wypełniają formularz zgłoszeniowy z opisem swojego projektu i zespołu, który będzie go realizował. Następnie grono ekspertów ocenia projekt pod względem zaangażowania uczestników, innowacyjności rozwiązania oraz potencjału rynkowego. Udział w programie wymaga realnej pracy nad projektem – rozwijania go, prezentacji przed inwestorami, nawiązywania kontaktów biznesowych i przygotowania oferty dla potencjalnych klientów. Nie jest to bezzwrotne finansowanie – wsparcie to przede wszystkim wiedza, mentoring i networking. Nagrody finansowe na rozwijanie projektów otrzymują dwa najlepsze projekty.

- Zawsze podkreślamy, że pieniądze należy pozyskać od klientów. Ludzie są gotowi zapłacić za coś, czego potrzebują, więc biznes powinien odpowiadać na ich potrzeby – mówi Magdalena Mikołajczak, menedżer ds. projektów w Technoparku Pomerania i koordynatorka projektu „Szczecin_up!”.

Poza programem „Szczecin_up” Technopark Pomerania wspiera także osoby z pomysłem na innowacyjny biznes w ramach programu preinkubacji. Aplikować do niego można z projektami będącymi w fazie planowania, które nie zostały jeszcze wprowadzone na rynek. Specjaliści Technoparku wspólnie z pomysłodawcą weryfikują projekt pod kątem m.in. potrzeb rynku, kompetencji zespołu, profilu klienta i analizy konkurencji, wyboru formy prawnej działalności czy możliwości pozyskania finansowania.

Bezpłatne wsparcie obejmuje dwadzieścia godzin konsultacji z ekspertami z różnych dziedzin, m.in. strategii biznesowych, księgowości, prawa czy marketingu i PR. Program pomaga również w budowaniu sieci kontaktów i pozyskiwaniu inwestorów. Wybór uczestników odbywa się na podstawie oceny zgłoszeń, które można przesłać za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie internetowej Technoparku Pomerania.

- Program preinkubacji stanowi doskonałą okazję do zweryfikowania swojego pomysłu biznesowego, zdobycia niezbędnych kompetencji i nawiązania cennych kontaktów w środowisku startupowym. Jeśli po weryfikacji pomysł okaże się nietrafiony, uczestnik może dzięki temu dokonać niezbędnych zmian lub zrezygnować z wprowadzania go na rynek, unikając niepotrzebnych kosztów - mówi Jakub Gibowski menedżer ds. projektów w Technoparku Pomerania.

W 2024 roku Technopark Pomerania podpisał dziewiętnaście umów preinkubacyjnych, w ramach, których uczestnicy programu skorzystali z blisko czterystu godzin doradztwa.

- Umowy są po to, aby przyszli przedsiębiorcy czuli się bezpieczni, że nikt nie ukradnie im pomysłu. W takiej umowie zawarta jest między innymi klauzula poufności tematów omawianych na spotkaniach doradczych - dodaje Gibowski.

Po założeniu firmy można kontynuować współpracę z Technoparkiem. Program Inkubacji to pakiet usług doradczych oraz szkoleniowych połączony z wynajmem powierzchni biurowej w nowoczesnych biurowcach. Adresowany jest do startupów działających w obszarze innowacji, które potrzebują wsparcia specjalistów i inspirującej przestrzeni do rozwijania swoich projektów biznesowych. Firmy objęte programem nie mogą działać na rynku dłużej niż 2 lata. Dla firm z dużym doświadczeniem Technopark przygotował Program Ekspansji. Obejmuje on doradztwo dotyczące rozwoju strategicznego wraz z wynajem dużych powierzchni biurowych.

Magdalena Ostrowska

Magdalena Ławicka

Marcin Kaczmarek

Jakub Tomczewski