Gentlemen’s Business Group

Biznesowa liga dżentelmenów

W Szczecinie od zawsze było wiele klubów i organizacji dla przedsiębiorczych kobiet. Niedawno do biznesowej mapy naszego miasta dołączył silny męski odpowiednik – Gentlemen’s Business Group. Jej założyciele promują biznes oparty na zaufaniu, klasie i wzajemnym poszanowaniu. Co to dokładnie oznacza? Ideą jest „męski biznes” kojarzony nie jako brutalny, a wręcz przeciwnie – jako zaangażowany i wrażliwy na potrzeby społeczne.

Ich historia rozpoczęła w 2022 roku, gdy grupa zaprzyjaźnionych przedsiębiorców postanowiła stworzyć platformę do wymiany doświadczeń, wiedzy i kontaktów, działającą w luźnej i przyjaznej atmosferze. Inspiracją dla naszych bohaterów były staroangielskie kluby dżentelmenów. O idei i celach Gentlemen’s Business Group porozmawialiśmy z Arkadiuszem Falińskim, prezesem stowarzyszenia Gentlemen’s Business Group, Krzysztofem Pietrusewiczem, wiceprezesem, a także członkami zarządu: Marcinem Gromadką, Grzegorzem Karapudą i Aleksandrem Sochą.

Skąd pomysł, by powołać taką grupę do życia i to wzorując się na brytyjskiej tradycji?

Prowadzenie własnego biznesu nie jest łatwą sprawą. W ciągu dnia podejmujemy mnóstwo decyzji, często bardzo trudnych. W zależności od rodzaju firmy, którą prowadzimy, spotkamy się z różnymi ludźmi, prowadzimy rozmowy i negocjacje. Czasami obciążenie jest na tyle duże, że pojawia się chęć konsultacji, porady albo zwykłego wyżalenia się drugiej osobie. Nosimy biznesowe zbroje profesjonalizmu, ale jednocześnie chcemy mieć możliwość podzielenia się spostrzeżeniami z kimś innym.

Każdy z nas ma w sobie potrzebę bycia w grupie osób o podobnych zainteresowaniach, pasjach i przekonaniach. Tak właśnie było z nami. Arek z Krzysztofem wpadli na pomysł, żeby poza nieformalnymi spotkaniami spróbować stworzyć platformę wymiany myśli i doświadczeń wśród szczecińskich biznesmenów. Pomysł wprowadzili w życie. Od początku chcieliśmy jednak, żeby spotkania odbywały się zgodnie z określonymi zasadami i w duchu wartości, które wyznajemy. To ogromnie budujące, że osób którzy czują w sobie te same etyczne korzenie jest tak wiele. Początkowo nasze stowarzyszenie liczyło 10 osób i od samego początku miało luźny i nieformalny charakter. W takiej atmosferze postawiliśmy sobie za cel budowanie relacji partnerskich, które później pozytywnie zaczęły oddziaływać na nasze własne biznesy oparte na etyce, kulturze osobistej, szacunku, ale też na ciągłym samodoskonaleniu. Obecnie Gentlemen’s Business Group to społeczność przedsiębiorców, liderów i profesjonalistów, którzy działają w oparciu o solidność i wzajemne zaufanie. Tworzymy przestrzeń dla rozwoju biznesowego, osobistego i społecznego. Motywujemy się, inspirujemy do działania i wspieramy, jeśli jest taka potrzeba.

Jak to wygląda w praktyce i jaka idea Wam przyświeca? Czym się kierują Gentlemani?

Spotykamy się zawsze w ostatni piątek miesiąca, żeby zwyczajnie spędzać czas w towarzystwie ludzi, którzy podzielają te same wartości. Chcemy się lepiej poznać, zaprzyjaźnić, ale często przy okazji Panowie robią ze sobą liczne biznesy oraz inicjują ciekawe inicjatywy nie związane z pracą. Co dla nas ważne - nawet jeśli jesteśmy z podobnej czy takiej samej branży, współpracujemy ze sobą. Nie doszło w naszej historii do sytuacji, żebyśmy ze sobą konkurowali. Nie jesteśmy grupą biznesmenów na wzór lat 80-tych czy 90-tych, gdzie każdy ukrywał swój warsztat pracy i był skoncentrowany wyłącznie na sobie. Chętnie dzielimy się doświadczeniem i interesuje nas wyłącznie kooperacja.

Łączymy wartości dżentelmena z nowoczesnym przywództwem. Wspieramy naszych członków w budowaniu silnych relacji, rozwijaniu kompetencji oraz odkrywaniu nowych możliwości w biznesie i życiu społecznym.

Jak można zostać członkiem Waszej grupy, poza tym, że trzeba być mężczyzną i przedsiębiorcą?

Nowi kandydaci mogą ubiegać się o uczestnictwo w oparciu o zaproszenie aktualnego członka stowarzyszenia. Rekrutacja jest czteroetapowa. Poza rekomendacją taka osoba spotyka się z nami, chcemy bliżej ją poznać i sprawdzić, czy podziela nasze wartości. Zdecydowanie stawiamy na jakość. W każdym miesiącu zapraszamy do stowarzyszenia maksymalnie trzech kandydatów. Warto zaznaczyć, że w naszych szeregach mamy nie tylko przedsiębiorców, ale także managerów wysokiego szczebla, którzy mają doświadczenie przy zarządzaniu ogromnymi organizacjami.

O jakich wartościach mówicie? Domyślam się, że wizerunek twardego kapitalisty wyzyskiwacza jest Wam obcy.

Dżentelmen kojarzy się głównie z osobą, która przepuszcza kobietę przodem, to także oczywiście robimy, ale w biznesie cenimy etykę, solidność i wzajemne zaufanie. Jeżeli ktoś na rynku gra nie fair, nie pasuje do nas zupełnie. Chcemy wykreować środowisko oparte na najwyższych wartościach moralnych i rzetelności. Gentlemen’s Business Group to nie tylko grupa – to ruch ludzi, którzy świadomie budują lepszą przyszłość dla siebie i swojego otoczenia.

To oczywiście brzmi trochę jak hasła reklamowe wyimaginowanej, książkowej rzeczywistości. Naszym celem jest jednak udowodnić, że można działać i rozwijać się przy wzajemnym szacunku, wysokiej kulturze osobistej i dobrych relacjach.

Wasze działania wychodzą poza czysty biznes. Chętnie pomagacie innym, np. Lidze Superbohaterów.

To wynika z naszego pozytywnego nastawienia i otwartości. Gramy według twardych reguł, ale mamy miękkie serca (śmiech). Inicjatywy charytatywne i projekty wspierające lokalne społeczności są dla nas ogromnie ważne. Wierzymy, że warto dzielić się nie tylko wiedzą, ale także zyskiem, który generują nasze firmy. Staramy się pozabiznesowo robić dobre rzeczy. Jednym z pomysłów jest wspieranie organizacji charytatywnych. W zeszłym roku zorganizowaliśmy niezwykłe wydarzenie, które przygotowane było w okolicy naszych stowarzyszeniowych urodzin.

Organizując konferencję czuliśmy, że ona musi mieć głębsze znacznie, żeby spełniła również misję. Poza rozmawianiem o tym jak usprawnić prowadzenie biznesu, dodaliśmy charytatywny akcent, którego ewidentnie brakowało w naszym mieście. Wówczas cała ta machina ruszyła pełną parą. Zaczęli dołączać sponsorzy, a Gentlemani robili to całkowicie charytatywnie. Nikt z nas nie wypłacał sobie wynagrodzeń z tego tytułu. Podczas pierwszej edycji udało nam się zebrać na rzecz Ligii ponad 116 000 złotych – co nas bardzo cieszy i motywuje do dalszego działania.

W tym roku znów planujemy świętować urodziny w podobny sposób i mamy nadzieję, że uda się zebrać jeszcze więcej. Zapraszamy już teraz 3 października do Hotelu Mariott, im więcej osób przyjdzie tym więcej dzieci uda się uszczęśliwić. Liga Superbohaterów robi cudowne rzeczy, które są nie do przecenienia, dlatego chcemy im pomagać. Z resztą wielu z nas wspiera ich po cichu cały rok…

Co sądzicie o lokalnym, szczecińskim biznesie pod kątem networkingu, relacji?

Cieszy nas to, że mówi się coraz więcej, że relacje to podstawa! Biznes i networking w Szczecinie bardzo mocno się rozwija, choć ciągle daleko nam do dużych aglomeracji. Niestety ciągle przedsiębiorcy dużo chętniej jadą do Warszawy, Wrocławia czy Krakowa na konferencje niż do naszego miasta. My chcemy to zmienić i pokazać nasz region, miasto w pozytywnym świetle. Bardzo często zapraszamy gości spoza Szczecina, którzy są pod wrażeniem naszego miasta i okazuje się, że nie doceniali jego potencjału. Przed nami sporo pracy, ale jago grupa chcemy tą sytuacje poprawić.

A co warto zmienić w lokalnym biznesie?

Sprawić, żeby ludzie ze sobą chętniej współpracowali. Jesteśmy przekonani, że w pojedynkę można dojść do celu, ale w grupie osiągnie się więcej. Powtórzymy to kolejny raz, kooperacja i relacje są najważniejsze. Zauważmy, że ludzie pokoleniowo zmienili się. Młodsze osoby, które są w naszej grupie, są otwarte na współpracę. Dla nich myślenie o biznesie rodem z lat 90-tych jest obce. Ważne jest, by przedsiębiorcy lokalni nie bazowali wyłącznie na regulacjach. Słowo dżentelmena jest ważne, a czasem nawet ważniejsze niż to zapisane w umowach. Chcemy nasz rynek nauczyć większego zaufania do siebie.

Na koniec naszej rozmowy wróćmy do Was. Wspieranie Ligii Superbohaterów to jedno. Jakie są inne działania grupy?

Organizujemy wewnętrze mastermind’y, podczas których każdy może wymienić się swoim doświadczeniem czy podzielić wiedzą. Zdarza się także, że zapraszamy zewnętrznych prelegentów, którzy wprowadzają nowe możliwości funkcjonowania Gentsów. Inspirujemy do działania otoczenie, które widząc naszą grupę chce tworzyć podobne organizacje z podobnymi wartościami. To już jak śnieżna kula, której nie da się zatrzymać. Dostajemy prośby z innych miast o wsparcie w utworzeniu podobnych grup w ich regionie.

Wracamy w zasadzie do początku naszej rozmowy. Zrzeszamy przedsiębiorców, liderów i profesjonalistów i spotykamy się, żeby wspierać naszych członków w budowaniu silnych relacji, rozwijaniu kompetencji oraz odkrywaniu nowych możliwości.

Dziękuję za rozmowę.