Królewski Armagnac

Armagnac to mało znany w Polsce alkohol, a wielka szkoda, bo to znakomity trunek. Jest starszym bratem koniaku – najstarsze wzmianki datuje się na połowę XV wieku. Nazwa pochodzi od francuskiego regionu Armagnac w Gaskonii, w południowo-zachodniej Francji.

Armagnac jest produkowany przez ciągłą destylację białego wina w specjalnym destylatorze i następnie dojrzewa w dębowych beczkach, a trunki rocznikowe przez lata przechowywane są w szklanych naczyniach. Rejon uniknął procesu komercjalizacji, który dotknął szampana i cognac. To produkcja rzemieślnicza dająca alkohol najwyższej jakości. Destylacja jednokrotna w przeciwieństwie do koniaku destylowanego dwukrotnie daje efekt w postaci zachowania większości smaków i aromatów. Butelkowany jako blendy, czyli mieszanki, gdzie oznaczenie określa czas dojrzewania najmłodszego trunku. Blendy są oznaczane jako VS, VSOP i XO, a w przypadku Armagnac Vintage na butelce podawany jest rocznik zbioru gron. W niektórych sklepach specjalistycznych można znaleźć jego atrakcyjną ofertę, najciekawsze marki to Baron Gaston Legrand i Castarede.

Castarede to najstarszy producent armaniaków. Oficjalnie zostali zarejestrowani w 1832 roku jako pierwsi handlarze we Francji. Historia ich rodzinnego przedsiębiorstwa w wersji pod starszym nazwiskiem Nismes-Delclou sięga XVIII wieku. To wówczas do rodziny Nismes dołączyła rodzina Batz, która była autentycznym potomkiem rodziny D’Artagnan.

Pod marką Nismes-Delclou można znaleźć blendy i kolekcję rocznikową. Blend VS leżakuje co najmniej 3 lata w dębowych beczkach. W nosie jest owocowy, a w ustach łagodny. Blend VSOP leżakuje co najmniej 8 lat w dębowych beczkach, co daje efekt zaskakującej świeżości z nutami aromatu śliwek. Blendy Hors d’Age, XO i Napoleon leżakują w dębie co najmniej 20 lat. W nosie mamy nuty owoców i przypraw, w ustach śliwki, przyprawy zmieszane z owocami i długi, gładki finisz.

Kolekcja rocznikowa rozpoczyna się rokiem 1893, a kończy 2003 i obejmuje trunki: do roku 1960, lata 60’, 70’, 80’, 90’ do 2003. W coraz bardziej dynamicznym świecie chwile, w których można jednocześnie rozważyć przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, są rzadkie i ulotne, a ta kolekcja umożliwia odkrycie tych cennych chwil.

Marka Nismes-Delclou w Europie sprzedawana jest od 100 lat w sklepie Berry Bros & Rudd w Londynie zaopatrującym od XVII wieku Brytyjski Dwór Królewski. Te cudeńka są do nabycia także w Polsce, w Szczecinie. Moim zdaniem warto pochylić się nad tym królewskim trunkiem.

 

Marek Popielski

Prawnik, przedsiębiorca, miłośnik i znawca win. Wyróżniony tytułem Najlepszego Importera w Polsce w 2008 roku przez Magazyn Wino. Prowadzi wraz z córką Anną Winotekę 101 WIN – Studio Wybitnych Alkoholi.

Prestiż  
Październik 2023