Okiem dermatologa
Dr Kamila Stachura
Trzy jesienne tematy z gabinetu dermatologa
Okiem dermatologa
Dr Kamila Stachura
Trzy jesienne tematy z gabinetu dermatologa
Tegoroczna jesień zaskakuje pogodą, ale w gabinecie zdecydowanie widać już powakacyjne zagadnienia, z którymi trafiają do nas pacjenci. Wybrałam trzy tematy, niezwykle istotne dla skóry, nie tylko o tej porze roku.

Przebarwienia, czyli wyzwanie
Leczenie przebarwień, nie jest proste. Istnieją różne przyczyny ich powstawania, a każda zmiana to złożony problem i dosyć uproszczonym myśleniem jest, że przebarwienie to wina słońca. Istnieją przebarwienia pourazowe, pozapalne, hormonalne, posłoneczne, a także różnego rodzaju znamiona barwnikowe, których do przebarwień nie kwalifikujemy.
Trudność polega na tym, że powstają one na różnej głębokości skóry, a proces wytwarzania barwnika jest dynamiczny i właściwie trwa przez całe życie. Proces usuwania tego typu zmian zaczyna się od właściwej kwalifikacji przebarwienia i jego pochodzenia. Spotykane w przestrzeni internetowej zapewnienia, że sprawa jest prosta i szybka nie są prawdziwe. Zwykle nie można pozbyć się przebarwień za pomocą jednego zabiegu, choć istnieją wysoko skuteczne technologie, które w porównaniu z metodami dostępnymi kilka lat temu pozwalają nam lekarzom działać precyzyjnie i cieszyć się z pacjentem z efektów.
Usunięcie przebarwienia, a skuteczne pozbycie się go, to dwie różne sprawy. Leczenie przebarwień to często połączenie zabiegów w odpowiednie sekwencje, a jego powodzenie dyktowane jest wiedzą i doświadczeniem lekarza. Nie wystarcza np. samo wykorzystanie specjalistycznych technologii bez umiejętności dobrania odpowiednich parametrów i bez dermatologicznej wiedzy na temat skóry, naszego największego organu. Równie ważnym aspektem jest dokładna informacja dla pacjenta na temat pochodzenia zmiany. Dlaczego? Ta wiedza jest istotna dla zapobiegania hiperpigmentacji w przyszłości. Jeśli zmiany mają np. podłoże hormonalne, ważne staje się kontrolowanie poziomu hormonów w organizmie przy szczególnym uwrażliwieniu na promieniowanie UV – zalecam stosowanie dobrze dobranej wysokiej ochrony i to nie tylko w trakcie wakacji pod palmami. Efekty pożądane przez pacjentów przynoszą te terapie, które działają na różnych poziomach skóry, bo etiopatogeneza hiperpigmentacji jest złożona i zależy od wielu czynników.
Mierzenie efektów jest możliwe w klinice m.in. dzięki specjalnym urządzeniom wykonującym zdjęcia przed i po zabiegu, ale ja też zachęcam, aby ten proces śledzić poprzez fotografie wykonane zwykłym telefonem. Zmiany „znikają” stopniowo, ale proces ten jest widoczny po każdym zabiegu, aż do końcowego efektu wyrównania kolorytu.
Znamiona – reagujmy w porę
Drugim tematem jesieni są znamiona. Chociaż powstają przez cały rok, to bywa, że ekspozycja słoneczna sprzyja transformacjom nowotworowym. Dlatego, kiedy skóra zblednie, dobrze jest ją obejrzeć dokładnie pod kątem znamion i pieprzyków, które występują na ciele. Tak, nie wszystko jesteśmy w stanie dostrzec, dlatego wskazane jest powtarzane co jakiś czas badanie dermatoskopowe wszystkich posiadanych zmian. Badanie nie boli, ogranicza się do jednej wizyty i… ratuje życie. Profilaktyka to najlepsza inwestycja w zdrowie. Zdarza się, że znamiona, które nosimy na skórze od lat, z biegiem czasu pod wpływem różnych czynników zaczynają się zmieniać – ocena ich charakteru jest więc konieczna. A jeśli zauważymy, że któryś pieprzyk powiększył się lub zaczyna przypominać strupek, zaczął swędzieć czy krwawić wizyta u specjalisty powinna odbyć się w trybie pilnym. Istnieją różne metody usuwania znamion – a tę właściwą wybierze lekarz.
Koniec z trądzikiem
Jest obecny w gabinecie przez cały rok, ale okres powakacyjny sprzyja zaostrzeniu choroby. Tak, bo trądzik to nie defekt kosmetyczny, ale jednostka chorobowa. Niejednolita, złożona, wymagająca leczenia pod okiem dermatologa z wykorzystaniem preparatów medycznych, a nie łagodzona doraźnie bardziej lub mniej sprawdzonymi metodami.
Te medyczne dają realne możliwości uporania się z chorobą, a na przestrzeni ostatnich 2-3 lat postęp technologiczny w tym zakresie jest ogromny i np. lasery w dłoni lekarza stają się i w tym wypadku sprzymierzeńcem pacjenta. To, co ważne dla osób borykających się z chorobą to udanie się po pomoc do dermatologa. Odpowiednie sekwencje zabiegowe i zastosowane miejscowo i doustnie preparaty farmakologiczne pozwalają coraz częściej na osiąganie efektów, które zarówno pod względem czasu trwania terapii jak i jej wyników są krokiem milowym w leczeniu trądziku.
Więcej o tych i innych jesiennych tematach z gabinetu dermatologicznego wraz z moim zespołem chętnie opowiadamy na naszych kanałach social media oraz na blogu.




