Nie mam nic przeciwko długim weekendom, zwłaszcza że kolejny przed nami. Może poza faktem, że trzeba z nich w końcu kiedyś wrócić. Zasadniczo jestem mistrzynią w odcinaniu się od pracy w czasie urlopu, problem jednak polega na tym, że im mocniejsze odcięcie, tym trudniejszy powrót do rzeczywistości. Prestiż jednak ma to do siebie, że wracam do czegoś co – nie ukrywam – bardzo lubię.

A w maju duża ilość artykułów, które przeczytałam z prawdziwą przyjemnością: począwszy od rozmowy z bohaterem naszej okładki – Ryszardem Horowitzem, poprzez świetny wywiad z Mirosławem Baką, aż po materiał podróżniczy o Porto. To właśnie w Porto, gdzieś w jednej z knajpek wyłożonych niebieskimi kafelkami azulejos, J.K. Rowling stworzyła dwór Hogwartu i Harrego Pottera, najbardziej znanego czarodzieja XX wieku.

W Prestiżu też sporo nowego. Pojawiły się dwa cykle: „Szczecińskie ulice”, gdzie będziemy odkrywać przed Wami historie Szczecina oraz „Graficzne jeden na jeden”, w którym pokazujemy prace naszych fenomenalnych artystów-grafików. Ależ to jest dobre, co oni robią! Dobre do poczytania i do pooglądania.

Tymczasem w mieście i w sieci dostępny jest także nasz kwartalnik – Biznes i Inwestycje. Przypominam, że to nasze najnowsze wydawnicze dziecko ma już 3 lata i radzi sobie świetnie. Przeczytacie tam m.in. o tym, co szczecińscy przedsiębiorcy sądzą o czterodniowym tygodniu pracy. Przedstawiamy drogę do sukcesu przedsiębiorczyni Laury Hołowacz, twórczyni Starej Rzeźni i piszemy o przedsiębiorczych Polkach we Włoszech.