Kuchnia podlaska zdobywa Szczecin

Już od najmłodszych lat chciałem być kucharzem. Kiedy rodzice pytali: „co chcesz w życiu robić Piotrusiu?”, bez wahania odpowiadałem: „Chcę gotować”. I ten mój pomysł na życie się spełnił. Gotuję zawodowo od 14 roku życia, od czasu, kiedy praktykowałem u swojej matki chrzestnej pod Zambrowem – mówi Piotr Kosiński. A o tym, że gotuje bardzo smacznie, niech zaświadczy coraz większa liczba klientów zajadających się jego przysmakami kuchni podlaskiej, które serwuje w Szczecinie pod nazwą „Gotowanie z Pasją Piotr Kosiński”

Pan Piotr pochodzi z Podlasia, ale jego dziadek i część rodziny trafiła do Szczecina. − Powróciłem więc do korzeni, do miejsc moich przodków. Dużo zawdzięczam mojemu dziadkowi. Zawsze mi pomagał. Bardzo mu za to dziękuję. W Szczecinie poznałem też kobietę i bardzo spodobało mi się to miasto. Jest piękne, pełne zabytków, kultury i rozrywki – opowiada Piotr Kosiński.

Nic więc dziwnego, że od dwóch miesięcy oferuje w Szczecinie potrawy kuchni podlaskiej. – Wybrałem ją, ponieważ jest to kuchnia harmonii regionalnego Podlasia. Jest w niej dużo elementów składowych, dużo oryginalności, niezwykłych smaków do zaprezentowania, co daje dużo możliwości podczas komponowania potraw. Można się tym wszystkim bawić, dzięki czemu zmieniamy kartę dań co kilka miesięc. A od września wprowadzamy nowe, jesienne menu.

Wszystko sprowadza się do tego, by potrawy składały się ze świeżych produktów, często sezonowych i aby wybornie smakowały i pięknie się prezentowały. Część składników sprowadzam z Podlasia, chcę promować kuchnię podlaską w Szczecinie i okolicy.

To także przykład kuchni połączonej – wymieszanej z litewską, białoruską, polskich Tatarów zamieszkujących m.in. Kruszyniany – tłumaczy Piotr Kosiński.

Oferta firmy cateringowej „Gotowanie z Pasją Piotr Kosiński”, która działa w Szczecinie od dwóch miesięcy, jest bardzo obszerna i smakowita. – W Szczecinie serwujemy obiady domowe oraz specjały autorskie w moim wykonaniu. Nasi klienci najchętniej zamawiają babkę ziemniaczaną z sosem z grzybów leśnych i surówką z kiszonej kapusty oraz schabowego, który waży ponad 300 gramów i jest długo marynowany w maślance. W nowym, jesiennym menu pojawią się także inne specjały, jak np. kartacze czy pierekaczewnik – pieróg z ciasta makaronowego zapiekany w piecu z różnymi farszami. Obiady przyrządzam razem z kuzynkami, to są superdziewczyny i kochają gotować. Nasze posiłki cieszą się dużym powodzeniem, co potwierdzają opinie naszych klientów. Kompozycje potraw są wynikiem mojej fantazji kulinarnej, którą łączę z pasją do gotowani,a stąd też nazwa firmy. Inspirację moich autorskich potraw czerpię z doświadczenia, jakie nabyłem na Podlasiu, kiedy pracowałem w dobrych restauracjach oferujących potrawy tamtejszej kuchni. Czerpię także obficie z natury, która mnie inspiruje. W efekcie powstają niecodzienne rozwiązania kulinarne. Ostatnio miałem możliwość przygotowania sosu na bazie trawy żubrowej z grzybami leśnymi do babki ziemniaczanej. Wyszła poezja! W gotowaniu towarzyszy mi chęć eksperymentowania i przede wszystkim gotowanie z serca dla moich gości. Nie ukrywam, że moim guru kulinarnym jest Karol Okrasa – zapewnia Piotr Kosiński.

Fama o cateringowych potrawach kuchni podlaskiej rozniosła się po Szczecinie. Niektórzy klienci żałują, że nie można ich skosztować na miejscu. – Staramy się więc, aby w przyszłym roku otworzyć lokal stacjonarny w Szczecinie.

Myślimy też o rozszerzeniu naszej działalności cateringowej na inne miasta Pomorza Zachodniego.

Obecnie działamy na terenie ZUT przy alei Piastów 26, ale w każdą niedzielę od 1 września jesteśmy obecni na „Bazarze Smakoszy” przy ulicy Chmielewskiego 18 – dodaje Piotr Kosiński.

 

Prestiż  
Wrzesień 2024