Obrazy polskiego Szczecina
„Neptun”
Szczecińska wizytówka sprzed lat
Obrazy polskiego Szczecina
„Neptun”
Szczecińska wizytówka sprzed lat
Po tragicznym pożarze i zniszczeniu sławnej na cały kraj i świat szczecińskiej Kaskady w 1981 roku pojawiła się pewnego rodzaju pustka na gastronomicznej mapie miasta. Było kilka innych znanych restauracji. Ale to nie były tak reprezentacyjne miejsca. Lukę wypełnił dopiero trzy lata później najnowocześniejszy w Szczecinie (i jeden z lepszych w kraju) hotel „Neptun”, który przy okazji poprawił liczbę miejsc noclegowych w stolicy Pomorza Zachodniego.

Jego majestatyczny budynek przy ulicy Matejki widoczny był już z daleka. Zespół Kombi wykonywał przed laty sławny przebój „Victoria Hotel, hotel moich snów…” na cześć luksusowego warszawskiego obiektu. Podobna piosenka mogła śmiało powstać na temat szczecińskiego „Neptuna”. Należał on do przedsiębiorstwa Orbis SA i został otwarty 4 lipca 1984 roku. W 290 pokojach było prawie 500 miejsc noclegowych. Do tego restauracja, kawiarnia, bar, sale bankietowa, a w podziemiach – w tzw. „piekiełku” działał klub nocny. To w tym hotelu przede wszystkim nocowali goście najbogatsi i najważniejsi, którzy pojawiali się w mieście m.in. ówczesne VIP-y i celebryci m.in. piosenkarze, artyści, aktorzy, sportowcy, politycy. Budowa „Neptuna” trwała aż 12 lat. Według projektów urbanistycznych zabudowy Szczecina w latach 70. ubiegłego wieku, czyli tzw. realnego socjalizmu w PRL-u jego budynek miał być pierwszym z szeregu wielkich inwestycji na placu między aleją Wyzwolenia i ulicą Matejki, czyli w nowym centrum miasta. Obok hotelu planowano wybudowanie m.in. kilkudzisięciopiętrowych biurowców. Ale te plany zakończyły się fiaskiem pod koniec lat 70.
W chwili otwarcia hotelu w lipcu 1984 roku zatrudnionych w nim było 330 osób ! Prawdziwy kombinat lub zakład produkcyjny. Ci, co mieli możliwość bywania w „Neptunie” do dziś wspominają, że słynął on przede wszystkim z najlepszych prostytutek w mieście, bardzo dobrej dyskoteki – grali w niej wszyscy ówcześni najlepsi polscy Dj-e oraz znakomitej restauracji.
Mieliśmy wtedy do dyspozycji m.in. kawior i polędwicę wołową. Nikt tego nie miał. Do tego w pełni profesjonalna obsługa, na najwyższym poziomie. Wielką popularnością cieszyła się „neptunowa” cukiernia. Mieliśmy najlepsze ciasta na Pomorzu Zachodnim. Ludzie do dziś wspominają ich smak – opowiada Benedykt Fela, znany szczeciński gastronomik, przed laty pracownik restauracji w „Neptunie”. Hotel słynął także z niezwykłych bali karnawałowych.
Jako jedyni w mieście mieliśmy przemysłowe kostkarki do lodu. Produkowały go w ilościach sięgających kilogramów ! Dlatego np. wódka była zawsze dobrze zmrożona, bo była podawana w coolerach z lodem. Poza tym był on wykorzystywany m.in. do przygotowania pewnej atrakcji balu – bryły lodowej w której środku umieszczano cztery butelki zamrożonego szampana – dodaje Benedykt Fela.
Bale w „Neptunie” były uznawane w latach 80. za najbardziej prestiżowe. To w nim bawili się m.in. ludzie morza, lekarze, architekci, największe szczecińskie zakłady przemysłowe. Jednym z najsławniejszych i najważniejszych był Bal Sportowca, który był zwieńczeniem corocznego plebiscyt na „Najlepszego sportowca w regionie” organizowany przez „Kurier Szczeciński” (przygotowywany zresztą do dzisiaj). W „Neptunie” odbyło się kilkanaście edycji tej imprezy. Potem przeniosła się ona do konkurencji. Hotel zaczął tracić prestiżowo i wizerunkowo na początku lat 90. ubiegłego wieku – kiedy w Polsce doszło do transformacji polityczno-gospodarczej a w jego sąsiedztwie wybudowano kompleks Pazim w skład, którego wszedł otwarty w listopadzie 1992 roku hotel Radisson SAS. Orbis SA sprzedał budynek „Neptuna” w 2011 roku spółce Echo Investment. Rok później został on wyburzony. W jego miejscu powstała druga część Centrum Handlowego Galaxy.




