Odwaga wraca na salony
Odwaga wraca na salony
Clean girl? Minimalistyczne, „niewidzialne” make-upy? Ten etap oficjalnie dobiega końca. Rok 2026 w makijażu będzie należał do koloru, światła i odważnych akcentów – dokładnie w duchu Yves Saint Laurenta, który jak nikt potrafił łamać zasady i uczyć kobiety odwagi.

Model: @idamichka
Lidia Peterczuk, makijażystka YSL Beauty i autorka naszej sesji (która tworzy zawodowy super duet z fotografką Dorotą Wolf), przypomina, że sam Yves był wizjonerem, który dekady temu przewidział to, co dziś znowu staje się trendem. – To on wprowadził do świata mody fuksjową pomadkę – kolor, który wcześniej kojarzono wyłącznie z kobietami ulicy. Wywołało to skandal, ale właśnie o to chodziło: pokazywać siłę, charakter, nie bać się – mówi Lidia.
W tym roku królować będzie świetlista cera, lekkość zamiast „szpachli” i mocny, wyrazisty akcent – usta, powieka, policzki, ale zawsze w sposób szlachetny, żywy, odważny. Makijaż nie ma zakrywać. Ma dodawać pewności. – Natura wie najlepiej. Czasem wystarczy odsłonić spojrzenie, podkreślić usta, a okazuje się, że drobna blizna dodaje nam seksapilu. Makijaż jest po to, żeby wydobyć piękno – nie je przykryć – dodaje makijażystka.
MUA: Lidia Peterczuk






