Trzeba przyznać, że czerwony Maluch okraszony w dodatku świątecznymi lampkami pasuje
do Świętego Mikołaja znakomicie. Zwraca uwagę przechodniów, a przyciąga także dzieci, które przecież
nie mogą pamiętać tych samochodów z polskich ulic, gdy stanowiły zdecydowaną większość pojazdów w
całej Polsce. Autko nie może czuć się przy tym obrażone, gdy nazywamy je Maluchem – w ostatnich
latach produkcji było to już oficjalne uzupełnienie nazwy tego samochodu. Produkcja trwała aż do
roku 2000, a pierwszy model z linii produkcyjnej włoskiego Fiata zszedł w 1972 roku (zdobył w tym
czasie szóste miejsce w plebiscycie na samochód roku). Włoski koncern wkrótce sprzedał licencję
także polskiej Fabryce Samochodów Małolitrażowych, gdzie od 1973 roku powstawały Polskie Fiaty 126p.
Łącznie powstało prawie pięć milionów Maluchów, z czego blisko trzy i pół miliona w polskiej FSM.
Sam model był następcą niezwykle popularnego we Włoszech Fiata 500 Nuova, choć otrzymał nieco
bardziej kanciaste nadwozie, mało kojarzące się z poprzednikiem. Sam zresztą także przechodził
szereg modernizacji. Zmieniał się także jego wygląd, dlatego najstarsze modele znacząco się różnią –
choć jednak w detalach – od młodszych wersji. Od 1982 roku na ulice wyjechały auta ze zwiększoną
pojemnością – wersja 650, z nowym gaźnikiem, tłumikiem szmerów ssania i wydechu. Czym ssanie jest,
wiedzą posiadacze także dużych fiatów. To system ręcznego wzbogacania mieszanki paliwowej, za
pośrednictwem linki i dźwigni w kabinie samochodu. Miało to ułatwiać rozruch zimnego silnika, a
sygnalizowane było na desce rozdzielczej charakterystyczną pomarańczową lampką.