Okiem dermatologa
Ludzie i emocje – to nieodłączne składowe naszej pracy
A jak przekładają się na kondycję skóry? Bardzo!
Okiem dermatologa
Ludzie i emocje – to nieodłączne składowe naszej pracy
A jak przekładają się na kondycję skóry? Bardzo!
Miało być dzisiaj o kongresie medycznym w Monako i będzie, ale znaczenie mniej niż to planowałam jeszcze miesiąc temu. Dlatego, że nie przywiozłam stamtąd nic ciekawego? Wprost przeciwnie. Przywiozłam też wiele przemyśleń o relacjach lekarz – pacjent, lekarz – lekarz, którymi chcę się z Wami podzielić. Przecież swoją skórę, swój największy organ powierzacie ludziom, tym którzy uczestniczą w kongresach, szkoleniach i są zazwyczaj bardzo dobrymi ekspertami. Ważne jeszcze też, aby byli dobrymi ludźmi.
Można wybrać lekarza czy kosmetologa jak krzesło – dla komfortu i na zawsze. Można też potraktować ten wybór jako pierwszy krok do tego, aby korzystać z życia, np. tańcząc przy krześle, zmysłowo poruszać się w chwilach, kiedy mamy na to ochotę i w ten sposób przejść przez życie.
W medycynie estetycznej nie ma pracy „od – do”. Prowadzenie pacjenta to proces, który rozpoczyna się pewnego dnia i trwa. W moim przypadku zwykle po kilka czy kilkanaście lat. W czasie trwania tego procesu potrzebne są nie tylko moje kompetencje, ale także umiejętności lekarzy innych specjalności, kosmetologów i coraz częściej fizjoterapeutów. Jeden ekspert, jedno urządzenie, jeden ulubiony zabieg – nie wystarczą.
Takie podejście do pacjenta, wykraczające znaczenie poza „tu i teraz” jest praktykowane w naszej klinice i nie kończy się na zaplanowaniu najbliższego zabiegu. Patrzymy na efekt dobry i szybki, ale uwzględniając perspektywę najbliższych kilku lat.
Tegoroczne AMWC MONACO, czyli spotkanie lekarzy z całego świata upewniło mnie w tej perspektywie i dało poczucie, że niezależnie od nowych informacji produktowych i technologicznych kieruję miejscem, które ma właściwe podejście do pacjenta, stawiając go zawsze w centrum uwagi. Nie wystarczą dobre technologie, nie wystarczą uznane i przebadane preparaty. Praca z pacjentem i jego emocjami to równie ważny aspekt działania, bo realnie wpływa na efekty proponowanych terapii zabiegowych i buduje zaufanie. A to stanowi podstawę w pracy z pacjentem. Większość z nas lekarzy bardzo ceni sobie spokój, przewidywalność, systematyczność. Tymczasem praca z pacjentem, to nieustanne poszukiwanie rozwiązań, obserwacja efektów i dostarczanie nowych możliwości. Cierpliwość i zrozumienie. Odporność na emocje i praca z nimi wtedy, kiedy wymaga tego druga strona. Nie ma tu mowy o spokoju. Praca w teamie lekarz – lekarz czy lekarz – kosmetolog, to nie rywalizacja, to współpraca. To nie „mój” pacjent, ale „nasz” pacjent i wspólne działanie. Pomiędzy warsztatami i wykładami było też sporo o tym właśnie aspekcie ważnym dla pacjentów. A może nawet najważniejszym? Z szacunkiem do opinii innego eksperta, z uważnością na szczególne potrzeby pacjenta, a czasami nawet na jego zły dzień (kto z nas ich nie ma?) zawsze trzeba szukać tego, co nas łączy i tak budować zespół ekspercki w klinice. Kierowanie się tymi samymi wartościami w pracy pomaga równie mocno, jak dostęp do światowych technologii i przebadanych preparatów. Wszystkie te elementy są konieczne, aby wspólnie z pacjentem cieszyć się z efektów pracy. Czy nie o to chodzi w pracy lekarza?
W Monako sprawdzałam i weryfikowałam nowe propozycje zabiegowe m.in. te oparte o biostymulatory nowej generacji i wszystko, co określane jest jako „undetectable aesthetic”, czyli medycyna estetyczna, której efekty nie rzucają się w oczy, ale dają efekt doskonałego wyglądu. Niwelujemy oznaki starzenia, skupiamy się na jakości skóry i nie myślimy o współpracy z pacjentem w okresie krótkoterminowym. Jakość to dbałość, systematyczność i regularność. Dzięki technologiom i rozwiązaniom, którymi dysponujemy, nie oznacza to dla pacjenta gabinetowych spotkań co miesiąc, ale 2-3 razy w roku. Realizacja przemyślanego planu, współpraca pomiędzy lekarzami różnych specjalności, fokus na jakość, a nie częstotliwość działania. Z Monako wracam bez kompleksów, bo większość podkreślanych tam aspektów mam w swojej klinice. A jakość podejścia do pacjenta i spełnianie oczekiwań staram się weryfikować na bieżąco. Tak jak przy technologiach, sprzęcie i procedurach w tym aspekcie staram się również spełniać oczekiwania naszych pacjentów. To nie jest proste zadanie, ważne, aby w jego realizacji również się nie zatrzymywać i dążyć do doskonałości tak jak w realizowanych planach zabiegowych.




