OD NACZELNEJ
Ktoś mądry powiedział kiedyś, że marzenia są po to żeby je realizować. Dokładnie sześć lat temu dwóch dziennikarzy ze Szczecina miało marzenie, aby stworzyć lokalną, ładnie opakowaną gazetę lajfstajlową. Tak powstał Prestiż. I na stałe zagościł na wydawniczej mapie naszego miasta.
Ktoś mądry powiedział kiedyś, że marzenia są po to żeby je realizować. Dokładnie sześć lat temu dwóch dziennikarzy ze Szczecina miało marzenie, aby stworzyć lokalną, ładnie opakowaną gazetę lajfstajlową. Tak powstał Prestiż. I na stałe zagościł na wydawniczej mapie naszego miasta. Moim marzeniem było, aby Prestiż po przerwie wrócił do Szczecina. I nie tylko moim. Dzięki ciężkiej pracy wspaniałych ludzi, ich determinacji, kreatywności i kosztem zaledwie kilku nieprzespanych nocy, oddajemy Państwu świeży, kwietniowy numer. I jesteśmy z tego dumni! Myślę, spełniło się życzenie nie tylko nasze, bo zaciśniętych kciuków było naprawdę bardzo wiele.
Powracamy w nieco zmienionej szacie graficznej w mniejszym, bardziej poręcznym formacie. Tradycyjne znajdziecie Państwo znaną i lubianą kronikę towarzyską, stałe działy oraz felietony. Joanna Osińska pisze dla nas o tym, co usłyszała w pociągu, przeczytacie także „smaczne” felietony kulinarne Szymona Kaczmarka i sportowe Krzysztofa Bobali.
A żeby nie było tak samo, mamy nową elektryzującą rubrykę - dziennikarze Dariusz Staniewski i Michał Stankiewicz komentują bieżące wydarzenia z lekkim przymrużeniem oka. Przyznam, że świetnie się bawiłam przy czytaniu tego tekstu!
Wracając do marzeń, bohaterka naszej kwietniowej okładki Sylwia Majdan, od zawsze chciała być projektantką mody. Dzięki konsekwencji i determinacji spełniła swoje marzenie, jest marką znaną i to nie tylko w Polsce. Gorąco polecam też tekst Anety Dolegi o Wojtku Brzezińskim, który znany jest tego, że na scenie łamie kolejne tabu oraz wywiad z Tomaszem Raczkiem, który opowiada jak w przerwie w wydawaniu książek walczy z etykietką… „etatowego geja”.
Miłej lektury!
Izabela Magiera - Jarzembek




