Skurwycórka w nałogu
Teatr Mały w Szczecinie, „Smaki i dotyki” w reżyserii Stanisława Miedziewskiego

Kobieta pijąca to wciąż temat tabu. Pijak, czyli mężczyzna pijący to rzecz całkiem powszechna. Kobiecie takie uzależnienie nie uchodzi, nie wypada… Monodram Krystyny Maksymowicz, w reżyserii uznawanego za mistrza tej formy teatru Stanisława Miedziewskiego, to historia niezależnej kobiety, zajmującej wysokie stanowisko, pogrążonej w alkoholowym nałogu. Bohaterkę spektaklu poznajemy w dialogu, a właściwie monologu, pacjentki z panią Doktor. W przejmującej, lecz niepozbawionej humoru, opowieści poznajemy życie bohaterki oraz jej walkę o powrót do normalności. Monodram powstał na podstawie opowiadania Ingi Iwasiów „Porada” opublikowanego w zbiorze „Smaki i dotyki”. Pisanie Iwasiów uchodzi za interesujące i intrygujące nie tylko w treści – pisarka posługuje się niezwykle specyficzną techniką. Czytanie jej książek sprawia trudność, ale – co bardzo ciekawe – słuchanie już mniej. Okazuje się, że jej rwane, krótkie zdania z częstymi powtórzeniami, świetnie sprawdzają się na scenie. Odpowiednia intonacja, artykulacja wydobywa zeń niezwykły rytm i tekst wydaje się wręcz stworzony dla potrzeb sceny. Szczególnie, że Krystyna Maksymowicz podaje go z niesłychaną sprawnością, co zresztą nie powinno dziwić, bo obok aktorstwa zajmuje się także logopedią. Maksymowicz zaskakuje o wiele więcej – stworzyła przejmującą postać, z ostrym pazurem, pokazała się w dalece różnej aktorskiej manierze niż dotychczas. Jej postać – jak sama mówi - jest w ciągłym ruchu, w nieustającym poszukiwaniu smaku prawdziwego życia i szczęśliwego dotyku. A jej kreacja jest niezwykle dojrzała i prawdziwa. Smaczkiem „Smaków…” są także wątki szczecińskie – historia spalonej Kaskady oraz „Dachów Paryża” jako symboliczna droga... alkoholowego stoczenia.




