Graficzne jeden na jeden

O Szczecinie

Miasto − skupisko ludzkie, z zagęszczoną zabudową, zróżnicowaną strukturą społeczną ale także żywy organizm, nieustająco inspirujący. Czy tak jest ze Szczecinem? Zapytaliśmy o to dwóch związanych z miastem grafików, Teusza Kowskiego i Konrada Osmólskiego.

Teusz Kowski, od 15 lat związany z branżą projektową, fan technologii i kreatywnych rozwiązań. Zaangażowany tata, spełniony muzyk, skateboarder amator. Wolne chwile spędza na tworzeniu gier i parzeniu kawy.

Na Instagramie _teuszkowski

Tworzę bo, czuję potrzebę, reguluje emocje, sprawia mi to frajdę.

Mój pierwszy rysunek przedstawiał, Elmer Fudd z Merrie Melodies.

Inspiruje mnie, codzienne sytuacje.

Największe wyzwanie dla artysty... pokora, dystans do siebie i swojej twórczości.

W Szczecinie jesteś czy bywasz? Jestem.

Najbardziej inspirujące miejsca w mieście? Bardziej ludzie niż miejsca, niezależne inicjatywy.

Kolor miasta, Szary i zielony.

Z czym ci się kojarzy Szczecin? Parki, woda, ronda.

 

Konrad Osmólski, grafik z blokowisk nowego Pogodna, absolwent Akademii Fotografii w Warszawie oraz Multimedia Design and Communication w Kopenhaskiej Akademii KEA, pierwsze doświadczenia zdobywał w jednej z warszawskich agencji, jego prace można zobaczyć m.in. w Morskim Centrum Nauki. Lubi jazdę rowerem z dobrą muzyką na słuchawkach, gra w piłkę nożną najwięcej szczęścia sprawia mu czas spędzony z córką i pokazywaniu jej tego co piękne, piecze znakomite ciasta.

Na Instagramie osmolsky_

Tworzę bo, to ucieczka od rzeczywistości, która nie zawsze jest taka jaką bym chciał oglądać i doświadczać. Mam możliwość naginania jej, formowania i nadawania barw, wypełniania luki w swoich potrzebach wizualnych.

Mój pierwszy rysunek przedstawiał, rybaka na łódce a wokół niego płynącego potwora z Loch Ness.

Inspiruje mnie, twórczość innych artystów, muzyków, grafików. Natura i architektura.

Największe wyzwanie dla artysty... zdecydowanie praca z klientem. Praca grafika, jak i pewnie każda związana z twórczością wizualną często jest postrzegana przez pryzmat tego co nam się podoba, a co nie. Ulubionych kolorów, kształtów i po prostu gustów. Dla mnie kwestia tego czy coś jest ładne bądź nie, jest mniej istotna gdyż jest to sprawa subiektywna. Ważniejsze jest czy niesie za sobą pewien przekaz, historię lub czy jest funkcjonalna.

W Szczecinie jesteś czy bywasz? Jestem i bywam. Jestem od zawsze związany ze Szczecinem, choć to nie była łatwa relacja. Natomiast czasem tylko bywam w Szczecinie, ponieważ lubię się zaszyć w swoim małym świecie i odciąć się od miasta.

Najbardziej inspirujące miejsca w mieście? Stare Pogodno. Architektura, urbanistyka w tym rejonie, piękno willi i mnogość zieleni.

Kolor miasta, Coś pomiędzy zielenią, szarością a kolorem ceglanym.

Z czym ci się kojarzy Szczecin? Powolne, przyjemne tempo, rozległe tereny zielone, dobra muzyka i fantastyczni ludzie.