Wszędzie tam, gdzie prestiż...
Przed Wami dwoje artystów ze Szczecina, dwa odmienne języki twórcze i jeden wspólny mianownik: brak zgody na milczenie.
Dwóch artystów, dwa odmienne światy i jedna wspólna potrzeba - tworzyć, by rozładować napięcie i zostawić po sobie ślad.
Luty to czas ciszy, skupienia i emocji, które nie zawsze domagają się natychmiastowej formy.
Nowy rok w sztuce nie zaczyna się od daty, lecz od impulsu.
W kolejnej odsłonie naszego cyklu spotykają się dwie odległe, a jednak przenikające się wrażliwości – jedna zanurzona w glitchu i migotliwym niepokoju, druga w codziennych szkicach i miejskiej czułości.
Czy artysta powinien mieć zasady moralne? Czy wszystko mu wolno?
Czy artysta potrafi nie myśleć o tworzeniu, czy jednak to proces, który trwa przez całą dobę, siedem dni w tygodniu?
Tworzenie ma moc terapeutyczną, to spojrzenie na świat oczami drugiego człowieka – artysty.
Czy lato sprzyja tworzeniu i artystycznej ekspresji czy jest to moment odpoczynku, złapania oddechu również dla artystów?
Bohaterowie kolejnej części naszego cyklu działają w miejskiej przestrzeni - jedno mniej, drugie bardziej.