Rytuały i obrazy

W kolejnej odsłonie naszego cyklu spotykają się dwie odległe, a jednak przenikające się wrażliwości – jedna zanurzona w glitchu i migotliwym niepokoju, druga w codziennych szkicach i miejskiej czułości. Będzie o rytuałach, zamykaniu roku, o obrazach, które nie dają spokoju, i o tym, jak trzymać się wolności twórczej.

Paweł Kleszczewski – Kleszczewski.exe

Artysta wizualny i współzałożyciel Konik Studio. Malarz, witrażysta, kurator i twórca animacji. Interesuje go glitch, kultura na styku, „Decay”, muzyka electro i techno, nowe media i szkło.

IG: @kleszczewski.exe

www.pkleszczewski.jimdofree.com

Tworzę… obrazy, rysunki, filmy, wieże, szafy rozmaitości, witraże, świetliste węże, ptaki, wojny, plagi, pragnienia. Sam tworzę i z innymi razem.

Mój pierwszy rysunek przedstawiał… Mój pierwszy rysunek był polityczny, przedstawiał Generała Wojciecha Jaruzelskiego, w stylistyce prymitywizmu dziecięcego z elementami Zombie i wampiryzmu. Rysunek ten zachowała moja mama i przetrwał do dziś. Prezentowaliśmy go razem z Kasią podczas wystawy Konik Studio Timeline w Muzeum Narodowym w Szczecinie (2023/24)

Inspirują mnie… POMORZE, POMORZE i POMORZE, a także glitch, cyberpunk, doom, malarstwo ludowe na szkle, post-witraż, techno, electro, ptaki i inne…

Największe wyzwanie dla artysty to… utrzymać wolność. Nie dać się przekierować do pracy innej niż twoja własna.

Jaka myśl lub obraz towarzyszy Ci na zakończenie tego roku?

Wąż pożerający własny ogon, świetlisty i zapraszający. Migotliwy i barwny, niebezpieczny ale i fascynujący. Pożerający także pieniądze, klejnoty oraz narzędzia wojenne. Wijący się w nieskończonym ruchu. Zapętlony.

Czy masz rytuały, które pomagają Ci symbolicznie zamknąć jakiś etap twórczy?

Odpalam kadzielnicę wypełnioną liściem laurowym. Dym wypełnia pomieszczenie, wtedy medytuję, pośród olbrzymiego fikusa i neonów.

Czego nauczył Cię ten rok o Twojej praktyce artystycznej?

Trzymaj się węża.

 

Anna Bay

IG: @strawberrycalf

Z zawodu architektka, od dziesięciu lat współpracuje ze szczecińską pracownią Studio A4, a od niedawna również z Katedrą Urbanistyki Wydziału Architektury ZUT.

Tworzę… Rysuję w wolnym czasie, chociaż coraz częściej udaje mi się wykorzystać tę umiejętność w życiu zawodowym.

Mój pierwszy rysunek przedstawiał… Najstarszy zachowany rysunek w domowym archiwum to „Piesek” na karteczce samoprzylepnej (wczesne lata 90).

Inspirują mnie… zawsze noszę przy sobie szkicownik, w razie gdyby coś mnie nagle zainspirowało a często zdarza się to podczas miejskich spacerów (kocham Szczecin) i spotkań towarzyskich.

Największe wyzwanie dla artysty to… Chciałabym żeby moje rysunki wprawiały ludzi w dobry nastrój, bo to najbardziej cenię w ilustracjach innych artystów.

Jaka myśl towarzyszy Ci na zakończenie tego roku?

Że tyle jeszcze jest do narysowania…

Czy masz rytuały, które pomagają Ci symbolicznie zamknąć jakiś etap twórczy?

Od wielu lat na przełomie listopada i grudnia, razem z moim tatą przygotowujemy dla rodziny i przyjaciół kalendarz z moimi ilustracjami – rysuję to co się działo przez cały rok i staram się, żeby każde wydanie miało swój motyw przewodni.

Czego nauczył Cię ten rok o Twojej praktyce artystycznej?

W tym roku miałam okazję przeskalować trochę swoje myślenie o rysunku, udało mi się zaprojektować dwa murale (jeden – na Podzamczu – został już zrealizowany). Cieszę się też, że mogę coraz częściej na różne sposoby łączyć ilustrację z architekturą.

Co chciałabyś zostawić za sobą, a co zabrać dalej?

Nie lubię nic zostawiać, wszystko zabieram ze sobą. W przyszłym roku zamierzam przeczytać mnóstwo pięknych, ilustrowanych książek dla dzieci, bo wreszcie mam do tego dobry pretekst.

 

Prestiż  
Grudzień 2025