To, że my kobiety jesteśmy wobec siebie zbyt krytyczne nie jest niczym nowym. Kultura piękna, w której jesteśmy wychowane przykłada do nas szablon i coraz częściej spotykam dziewczyny jak spod sztancy, których ciało i twarz wyglądają, jakby miały sprostać oczekiwaniom. Ale czyim?
Przez wiele długich także byłam krytyczna wobec siebie. Pamiętam nawet kiedy się to zaczęło. Oglądałam kiedyś z przyjaciółkami jedną z pierwszych polskich edycji magazynu Elle i nagle stwierdziłam, że moja talia w porównaniu z modelkami jest za szeroka, a nogi za krótkie. Miałam wtedy 17 lat…
Długo dążyłam do jakiegoś wyimaginowanego ideału, ćwiczyłam, bawiłam się w niemądre diety. Jak patrzę na swoje zdjęcia sprzed dwudziestu lat, irytuje mnie fakt, że traciłam na te bezsensowne działania czas i zdrowie. Odbyłam długą drogę, aby na jej końcu odnaleźć i polubić – samą siebie.
Dla jasności, obecnie, jestem po czterdziestce i z przyjemnością, „używam” medycyny estetycznej. Dzięki niej wyglądam lepiej. Ale widzę upływający czas i wiem, że młodsza nie będę. Dlatego obok zabiegów upiększających mocno inwestuje w ogólny dobrostan i dbam o zdrowie. Fizyczne i psychiczne.
Na kanwie tych doświadczeń powstało Wydanie Specjalne, które właśnie trzymacie w ręku. Przeczytajcie koniecznie wywiad z Justyną Żejmo, o tym jak zadbać o dobrostan naszego mózgu, a psycholożka Magda Olech opowie nam o terapeutycznym działaniu bliskości i pocałunku. W felietonie Ani Ołów-Wachowicz parę celnych spostrzeżeń na temat kobiet multizadaniowych. A do tego wywiad z Anną Prekwą, o niełatwej drodze kariery kobiety, która postanowiła zostać chirurgiem. A dla przełamania damskiej dominacji wywiad z dr Samirem Zeairem, szefem jednego z najlepszych w Polsce oddziałów chirurgii i transplantologii w Polsce.




