Graficzne jeden na jeden

W duecie

W listopadowym wydaniu naszego cyklu rządzi duet. Duet w życiu prywatnym i zawodowym, chociaż tu działają również osobno. Kaja i Piotr Depta-Kleśta zajmują się grafiką użytkową. Projektują plakaty, identyfikacje wizualne, publikacje wielostronicowe, realizacje na potrzeby kultury m.in.: identyfikacje festiwali: Film Polska w Berlinie, Fama, Dwa Brzegi, Inne Brzmienia, Kontrapunkt, Teatralny Ty-Dzień Dziecka, ECMC Europejskie Mistrzostwa Kurierów Rowerowych. Kuratorzy i pomysłodawcy miejskiej galerii plakatu Słup Szymon, wykładowcy akademiccy.

Kaja Depta-Kleśta

Tworzę… Najchętniej tworzę projekty, w które mogę się wkręcić. Czasami wciąga mnie temat, a innym razem możliwość balansowania na granicy formalnego ryzyka.

Mój pierwszy rysunek przedstawiał… Abstrakcję. To była pomazana kartka. Akurat byłam pod opieką babci, która zapytała mnie – co to jest? Odpowiedziałam – no jak to co? Piękne malarstwo.

Inspirują mnie… Wizyty w muzeach i nadciągająca zagłada.

Największe wyzwanie dla artysty to… Pozostać wiernym sobie.

Kiedy razem, a kiedy osobno?

Razem najczęściej pracujemy przy dużych projektach – np. identyfikacjach wizualnych wydarzeń, wystaw. Każdy z nas ma też swoją działkę – Piotr jest ilustratorem, a ja projektuję książki, w tych obszarach lepiej nam, gdy jesteśmy solistami.

Rywalizacja czy współpraca?

W pracy współpraca. Rywalizacja po godzinach – na boisku albo na rowerze.

Jak wygląda związek dwojga ludzi oczami grafika?

Dla mnie to jedna długa niekończąca się rozmowa, która w naszym przypadku zaczęła się kilkanaście lat temu. Czasem debatujemy o plakatach, edukacji, odpowiedzialności projektowej, a czasem o tym, co zrobić na obiad.

Za co cenisz najbardziej Piotra?

Ciężko wybrać mi jedną cechę, ponieważ to moja ulubiona osoba w całym kosmosie, ale jeśli muszę wskazać jedną rzecz, to będzie to jego otwarta głowa, dzięki której potrafi odnaleźć się w każdym miejscu na świecie.

Piotr Depta-Kleśta

Tworzę… Bo zawsze coś kreatywnego robiłem w życiu i jest to dla mnie naturalny proces.

Mój pierwszy rysunek przedstawiał... Pewnie nie był to pierwszy rysunek, ale od kiedy pamiętam rysowałem skomplikowane labirynty na kartce formatu a4. Później kopiowałem herby klubów piłkarskich.

Inspirują mnie… chyba najmocniejsze inspiracje zawsze miałem w naturze. Ale bardzo lubię również metropolie, miasta, miejsca, sytuacje.

Największe wyzwanie dla artysty to… Umieć zmierzyć się z opinią innych

Kiedy razem, a kiedy osobno?

To zależy od zlecenia.

Rywalizacja czy współpraca?

Zawsze współpraca.

Jak wygląda związek dwojga ludzi oczami grafika?

Jak się żyje z największą przyjaciółką i najlepszą partnerką we wzajemnym szacunku i zaufaniu to wszystko jest na swoim miejscu.

Za co cenisz najbardziej Kaję?

Jest tego sporo, ale chyba najświeższe myśli, to takie związane z tym, że jest super mamą.

Prestiż  
Listopad 2024