Świadomy obywatel to siła
Na gali Magnolia Biznesu najpierw wygrała drabinę, a chwilę później – nagrodę dla „Anioła Biznesu”. Tak zaczęła się historia, o której Angelika Felska opowiada z uśmiechem. W naszej rozmowie wracamy jednak nie tylko do zabawnych momentów, ale przede wszystkim do jej pracy: edukacji, integracji i budowania społeczeństwa obywatelskiego poprzez działalność Uniwersytetu Ludowego, którego jest prezeską.

Pani Angeliko, zacznijmy od Magnolii Biznesu, bo jest Pani laureatką ostatniej edycji. Jak przyjęła Pani to wyróżnienie? Było dla Pani dużym zaskoczeniem?
To było ogromne zaskoczenie. Dwa lata temu byłam już nominowana i uczestniczyłam w gali, więc mniej więcej wiedziałam, jakie osoby są nagradzane. Poszłam na galę przede wszystkim dlatego, że uważam, że to bardzo fajne wydarzenie – promuje kobiety i jest ważne dla naszego środowiska. Ale absolutnie nie spodziewałam się nagrody.
Słyszeliśmy, że była też „podwójna niespodzianka”?
Tak! Pięć minut przed ogłoszeniem wyników wygrałam… drabinę! To była moja pierwsza i jedyna wygrana w życiu w loterii. A chwilę później ogłoszono kategorię „Anioł Biznesu” i zostałam nagrodzona. Było to więc naprawdę podwójne zaskoczenie.
Jak Pani postrzega znaczenie tego typu wydarzeń?
Uważam, że są bardzo potrzebne. Często nagrody biznesowe pomijają działalność społeczną. Tutaj udało się połączyć biznes i działalność społeczną oraz charytatywną. To ważne, bo zwykle działalność wolontariacka jest traktowana trochę „na marginesie”. A w tym przypadku Kobietowo.pl i Nina Kaczmarek – organizatorki plebiscytu, pokazały, że działalność społeczna jest równorzędna z biznesową – i to jest świetne.
Skoro poruszamy temat działalności społecznej, proszę wyjaśnić czym jest Uniwersytet Ludowy i jakie ma znaczenie dla społeczeństwa obywatelskiego.
Uniwersytety Ludowe mają swoje korzenie w Skandynawii, gdzie istnieją od ponad 180 lat. W Polsce działamy od ponad 100 lat, choć nasza historia była znacznie trudniejsza. W okresie międzywojennym funkcjonowało około 80 placówek, ale po transformacji ustrojowej wiele z nich zostało uznanych za relikt PRL-u i zostały skreślone z systemu finansowania. Budynki często wracały na własność państwa czy samorządów, a placówki upadały.
Od 2016 roku obserwujemy odrodzenie Uniwersytetów Ludowych w Polsce. Powstaje coraz więcej placówek, a część z nich funkcjonuje w formie fundacji czy stowarzyszeń. Ciągle jednak nie mamy możliwości funkcjonowania tak jak w Skandynawii, np. prowadzenia wielomiesięcznych kursów z internatem – koszty byłyby zbyt wysokie, a państwo nie zapewnia na to finansowania. Dlatego organizujemy kursy weekendowe, wielomiesięczne, ale zjazdy tylko w weekendy. I usiłujemy sobie radzić w naszej polskiej rzeczywistości.





