Miejsce spotkań koneserów życia

Wiosna to czas rozkwitu nie tylko przyrody, ale także idei i pomysłów. W Szczecinie pojawiły się nie tylko krokusy i magnolie, ale także nowe miejsce spotkań dla kwiatu naszej społeczności, do którego można wejść samemu, a w środku poznać niesamowitych ludzi w klimatycznymanturażu.

Cigar Room, Cigar Lounge czy salon cygarowy – to różne nazwy tego samego miejsca, które z marszu pobudzają zmysły. To miejsce ma służyć zarówno szukającym wyciszenia, jak i biznesmenom chcącym w przyjaznej atmosferze omówić jakieś przedsięwzięcie.

Networking dla gentlemanów

Trzeba przyznać, że w świecie podobne miejsca funkcjonują już długo i są często właśnie tym punktem, w którym biznesmen podejmuje przybyłego z daleka partnera w interesach, a koledzy ze studiów urządzają sobie cykliczne spotkania. Cygaro samo w sobie natomiast niesie całą masę skojarzeń, choćby tych filmowych. Twórcy za jego sprawą doprawiali sceny, które potem zyskały miano kultowych. Will Smith w Dniu Niepodległości palił zwycięskie cygaro, kiedy w końcu pokonał kosmitów. Zdradziecki Cypher z Matrixa to właśnie nim się delektuje podczas spotkania z agentem, wymyślając scenariusz swojego idealnego życia w ramach systemu. Cygaro to także nieodłączny niemal atrybut Ala Pacino w filmie Scarface czy też porucznika Columbo w popularnym serialu. Jeśli zaś chodzi o postacie historyczne, to z cygarem najbardziej kojarzą się Winston Churchill i Fidel Castro. Mamy jednak także wielu szczecinian kojarzonych z tym atrybutem, którzy zostali ambasadorami nowego Cigar Lounge.

– Cygaro i cała jego otoczka to tak naprawdę pretekst do zawierania ciekawych znajomości i rozmów gentlemanów reprezentujących skrajnie różne branże i światy, dlatego ambasadorowie są tak zróżnicowani pod każdym względem – mówi Michał Łoziński, właściciel 17 Schodów Cocktail Bar, w którym mieścić się będzie Cigar Lounge. – To taka męska wersja spotkań, jakie kobiety odbywają niemal codziennie, wspierając się nawzajem. My, faceci, radzić sobie musimy najczęściej sami z tym, co pozostaje niewypowiedziane. I dlatego stworzyłem miejsce, aby zrzucić z siebie niewidzialne ciężary, porozmawiać, poznać siebie nawzajem i nabrać dystansu. Co więcej – często funkcjonujemy wśród osób z tej samej branży i brak jest okazji do zawarcia znajomości spoza tego kręgu. W Cigar Lounge jest na to przestrzeń. Na świecie w takich miejscach zawiera się wiele przyjaźni, ale też powstają pomysły biznesowe i rozpoczynają się wspólne interesy ludzi, którzy nie mieliby okazji, aby na siebie trafić.

Muzyka, zapach i klimat

Cigar Lounge to także miejsce degustacji wykwintnych alkoholi i przestrzeń dla koneserów muzycznych. Choć miejsce jest odpowiednio wentylowane, to gama dokładnie dobranych zapachów ma współgrać z dźwiękami instrumentów jazzowych czy bluesowych. Do tego dochodzą piękne wnętrza i wygodne kanapy i oświetlenie skłaniającym ciało i umysł do relaksu. Każdy więc może znaleźć powód, aby do Cigar Room się udać, czy też zaprosić znajomych.

– Bardzo mile widziane są także panie – mówi Michał Łoziński. – Choć punktem wyjścia dla mnie, jako mężczyzny, jest właśnie stworzenie przestrzeni dla gentlemanów, to przecież damy są ważne w naszym życiu! Generalnie zapraszam do przyjścia – tworzymy tutaj rodzaj społeczności, do której warto należeć.

AMBASADOROWIE

Piotr Droński

Lubię palić cygara, prowadzić ciekawe rozmowy i słuchać dobrej muzyki – jakże więc miałbym nie zostać ambasadorem takiego miejsca! Co więcej – sam planuję także otworzyć podobne. Cygaro jest pewnym synonimem sukcesu, dobrego czasu. Ludzie, którzy mogą się przy nim spotkać, mogą stworzyć bardzo ciekawą przestrzeń do rozmów i spędzenia czasu w wartościowy sposób. Dobry Cigar Room to jednocześnie miejsce, gdzie można przyjść zupełnie samemu i czuć się komfortowo. Lokale tworzone przez Michała mają swoją renomę, a sam osobiście lubię obserwować jego proces twórczy – ma świetną wizję, doskonałe wykonanie. Dlatego z przyjemnością zostałem ambasadorem nowej przestrzeni przez niego stworzonej i będę jej bywalcem. Cygaro wymaga dobrego miejsca i właśnie takie w końcu mamy w Szczecinie.

Grzegorz Czerkasow

Michał zaproponował mi funkcję ambasadora zapewne dlatego, że wiedział, iż faktycznie cygara palę. Muzyczne tło lokalu także pasuje do mnie – jeśli muzyki słucham, to często jest to właśnie jazz. Ten gatunek mnie relaksuje, a cygaro pasuje do niego znakomicie. Myślę, że nadal jest to ekstrawagancja – znam tylko kilka osób będących amatorami takiego dymka. Jest to dość intensywne przeżycie, smak, który trzeba lubić. Bywa też tylko pretekstem do spotkań – ja w ten sposób poznałem bardzo ciekawych ludzi i to na całym świecie. Znam nawet mistrza świata w paleniu cygar, zawody polegają na tym, kto wypali je dłużej. Oczywiście sam zachowuję umiar, namawiam także do tego innych – zdrowie przecież jest najważniejsze.

Konrad Kijak

Z Michałem znamy się od wielu lat i mieliśmy okazję współpracować na różnych płaszczyznach, dlatego propozycję objęcia roli ambasadora tego wyjątkowego miejsca przyjąłem bez wahania. To dla mnie duże wyróżnienie i jednocześnie naturalna kontynuacja naszej relacji opartej na zaufaniu. Cenię sobie kulturę degustacji cygar – ich aromat, smak i cały rytuał, który się z tym wiąże, choć sam nie sięgam po nie na co dzień. Moje pierwsze doświadczenie z cygarem było dość nietypowe – otrzymałem je od mamy, która dostała je od znajomego. To wspomnienie do dziś wywołuje uśmiech. Uważam, że na mapie Szczecina brakowało miejsca takiego jak Cigar Room – eleganckiej przestrzeni sprzyjającej rozmowom, budowaniu relacji i spotkaniom w kameralnej atmosferze. Z pewnością będę zapraszał tam swoich partnerów biznesowych, którzy regularnie odwiedzają miasto. Sam również korzystam z podobnych miejsc w innych częściach Polski – jednym z moich ulubionych jest lokal w Poznaniu.

Adam Grochulski

To nowe miejsce na mapie Szczecina uważam za bardzo zacne. Wnętrza w stylu angielskich pubów skłaniają do rozmów i towarzyskich spotkań. Lokalizacja także dodaje klimatu, stare miasto potrzebowało Cigar Roomu. Można się tu schować przed codziennością, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Dlatego pomysł – choć bardzo popularny szczególnie w krajach anglosaskich – uważam za trafiony. Mi także zdarza się zapalić cygaro, raz rzadziej, raz częściej. Pojawiło się w moim życiu za sprawą serdecznego wieloletniego przyjaciela, który zaszczepił we mnie tę miłość. Dlatego też – pomimo, że jestem przeciwny nałogom – zdecydowałem się promować to miejsce, które jest odpowiednio klimatyzowane, świetnie urządzone i cygara nadają mu przede wszystkim specyficzny klimat do spotkań czy też chwili odprężenia w samotności.

Krzysztof Łobodziec

Cieszę się, że zostałem przez Michała wybrany do zacnego grona ambasadorów. Zresztą, jego projekty zawsze były wyjątkowo udane i tak samo jest z obecnym. Jako żeglarz, z cygarem jestem zaznajomiony bardzo dobrze. To stały element ludzi morza – w żeglarstwie także potrzeba wiele cierpliwości, która cechuje palaczy i sam proces palenia cygara. To zresztą właśnie drogą morską przypłynęły one do różnych zakątków świata – a nie zostały w rękach filmowych piratów z Karaibów (śmiech). Mówiąc poważnie, to dotąd brakowało takiego miejsca, gdzie można swobodnie delektować się cygarem. Cieszy mnie przy tym grono ambasadorów i to, że Cigar Room to przede wszystkim ma być miejsce, gdzie możemy porozmawiać o wszystkim z różnymi osobami. Nasze żony, dziewczyny spotykają się przecież często na kawie i prosecco. Zróbmy to samo i zrzućmy ciężary dnia. Okaże się, że pomimo noszenia maski niezwyciężonych, wszyscy mamy rozterki, problemy i trudniejsze momenty. Takie spotkania i rozmowy mogą zwyczajnie nam pomóc. To dla mnie jako ambasadora główna idea Cigar Lounge.

Tytus Łajdecki

Cigar Lounge ma dla mnie przede wszystkim wartość networkingową. Jako muzyk, wiem z doświadczenia, że wokół jazzu skupiają się z reguły ciekawi ludzie. Dym cygar dodaje tu swego rodzaju tła, narracji, a przecież słuchając muzyki odbieramy także wszelkie inne bodźce jednocześnie. Staram się promować pewien osobisty nurt, który nazywam Jazz and style, a Cigar Room wpisuje się w tę filozofię znakomicie. Jeśli będzie okazja, z chęcią zagram więc tam na żywo. Myślę, że muzyka – a zwłaszcza saksofon, może takiemu miejscu nadać wręcz magii. Cygaro i jazz już historycznie często towarzyszyły sobie nawzajem. Kojarzone z wolnością, zaprzeczeniem autorytetów, obraniem własnej drogi – były od zawsze atrybutami właśnie ucieczki od wszelkiego zniewolenia. Przecież historia Jazzu, to właśnie historia ludzi. Ludzi, którzy walczyli o coś i o siebie samych, a ich bronią był instrument.

Prestiż  
Kwiecień 2026