Według jednej z paleontologicznych hipotez zupę po raz pierwszy ugotowali neandertalczycy. Są pewne ślady wskazujące na to, że wędrowali oni także przez tereny Pomorza Zachodniego. Być może więc to dzięki nim zupy pojawiły się w tym regionie Europy. I zadomowiły się na dobre.

Stały się jednym z najważniejszych posiłków miejscowej ludności a dla niektórych jej przedstawicieli nawet jedynym w ciągu dnia. Musiały być więc sycące, pożywne, dające energię i siły do ciężkiej pracy m.in. dla rolników i rybaków. Z czego się składały? Z tego co było pod ręką, co znaleziono, złowiono, schwytano, zebrano, wyhodowano lub upolowano. Kuchnia Pomorza Zachodniego była także miejscem ścierania się kulinarnych wpływów niemieckich oraz sąsiadującego regionu – Kaszub. Jakie zupy królowały na zachodniopomorskich stołach? Oczywiście rybne (Fischsuppen). Nic dziwnego – to teren nadmorski, do tego dochodzi Odra, Jezioro Dąbie i Zalew Szczeciński oraz wiele rzek i innych akwenów w głębi regionu. Zupy przyrządzano z jednego lub kilku gatunków ryb oraz innych owoców Morza Bałtyckiego i wód śródlądowych np. raków. Często przygotowywano je z warzywami, zabielano śmietaną i doprawiano koperkiem. Ich luksusowymi odmianami, popularnymi w warstwach wyższych społeczeństwa zachodniopomorskiego, były Aalsuppe (zupa z węgorza) – często przyrządzana na słodko-kwaśno z dodatkiem suszonych owoców i warzyw korzeniowych, zupa rakowa – przyrządzana z utłuczonych pancerzy rakowych gotowanych na maśle, co nadawało wywarowi intensywny czerwony kolor i delikatny smak oraz Hechtsuppe, czyli zupa ze szczupaka – ryby obficie łowionej w okolicach Szczecina. Doprawiano ją dużą ilością koperku i białym winem,

W XVIII wieku zaczęła się rodzić w Królestwie Pruskim wielka kariera ziemniaka. Szybko dotarł on na Pomorze Zachodnie, które całkowicie zawojował. Błyskawicznie odnalazł się także jako składnik zup ziemniaczanych (Kartoffelsuppen) popularnie nazywanych także dzisiaj „kartoflankami”. Na bazie ziemniaków gotowano gęste zupy z dodatkiem innych warzyw korzeniowych oraz boczku lub kiełbas. Zachodniopomorskie słynęło także z drobiu. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w zupach np. z gęsiny – gotowanej na podrobach oraz czerniny (Gänseschwarzsauer) – słynnej zupy z krwi gęsiej lub kaczej, gotowanej na podrobach z dodatkiem suszonych owoców (śliwek, jabłek), octu i cukru, zazwyczaj podawanej z kluskami. Jeszcze do niedawna można ją było spróbować, przygotowaną według oryginalnego zachodniopomorskiego przepisu, w jednej z popularnych szczecińskich restauracji. Niestety, lokal zlikwidowano a wraz z nią zniknęła czernina. Sporym uznaniem w regionie cieszyły się także zupy piwne (Biersuppe) – zagęszczane żółtkami, podawane z twarogiem lub grzankami. Szczególnie na wsiach popularne były zupy na bazie nabiału. Do klasycznych pozycji należały m.in. Buttermilchsuppe, czyli zupa z maślanki – gotowana z dodatkiem boczku lub słoniny, podawana z dużą ilością ugotowanych ziemniaków z koperkiem, Klütersuppe, czyli prosta zupa śniadaniowa lub kolacyjna – do gotującego się mleka wrzucano drobne kluseczki z mąki i jajka (zacierki), czy Plumpersuppe – miąższ dyni gotowano do miękkości w mleku, doprawiając go na słodko goździkami i cukrem, również zagęszczając zacierkami lub lanymi kluskami. Szczególną odmianą mlecznej zupy była Schnüsch. Ta zupa przywędrowała do Szczecina na przełomie XIX i XX w. Gotowano ja na pełnym mleku z fasolka szparagową, młodym groszkiem, marchewką, kalarepą i ziemniakami oraz z wędzonkę – szynkę lub boczkiem. W menu mieszkańców regionu nie brakowało typowych zup jarzynowych np. brukwiowej (Wrukensopp / Steckrübensuppe) – przygotowywanej z tego bardzo popularnego wówczas warzywa. Gotowano ją na mięsie wieprzowym lub gęsinie. Kolejny warzywny hit, to zupa białych szparagów (szczególnie popularnych w okolicach Szczecina) lub kalafiora, często zaciągane żółtkami i śmietaną. Dużym wzięciem cieszyły się zupy owocowe. A wśród nich dwie szczególnie cieszyły się upodobaniem konsumentów. Pierwsza to zupa brzadowa - z suszonych owoców (brzadu): jabłek, gruszek i śliwek, często podawana z kluskami lub ziemniakami, do dziś bardzo popularna na Kaszubach. Druga to Fliederbeersuppe, czyli zupa z czarnego bzu - popularna zwłaszcza jesienią i zimą. Przyrządzano ją z dojrzałych owoców dzikiego bzu, zagęszczano mąką ziemniaczaną i podawana z maleńkimi kluseczkami.

To tylko kilka z najważniejszych zupnych wizytówek regionu. W Biblii zachodniopomorskiej kuchni – w książce Marie Rosnack „Stettiner Kochbuch”, wydanej w XIX wieku można znaleźć także przepisy na inne tego typu potrawy, często bardzo oryginalne np. zupę maślaną, curry, owsianą, drobiową, cielęcą, chłodnik winny z ryżem, z soczewicy, mączną, żółwiową, czekoladową, ze szczawiem oraz winną – z sago (lekkostrawna mączka skrobiowa uzyskiwana z rdzenia pni palmy sagowej).

 

Prestiż  
Kwiecień 2026