Liceum Morskie w Szczecinie – tak brzmiała oficjalnie nazwa tej placówki, która działała pod patronatem jednej z najważniejszych firm w branży – Polskiej Żeglugi Morskiej. Zajmowała się kształceniem średniej kadry dla tego armatora. Siedzibą szkoły był statek „ SS Kapitan K. Maciejewicz”. Patrona miała znakomitego. Konstanty Maciejewicz - „Kapitan Kapitanów” – kapitan żeglugi wielkiej m.in. pierwszy komendant „Daru Pomorza”, wykładowca w szkołach morskich w Gdyni i Szczecinie. Liceum było szkołą mundurową, o pół wojskowym charakterze. Dzięki temu Minister Obrony Narodowej podjął decyzję o skróceniu absolwentom szkoły służby w Marynarce Wojennej z trzech do dwóch lat. Na pierwszy rok zgłosiło się 600 kandydatów z całej Polski. Po egzaminach przyjęto do szkoły 120 chłopców. Zgodnie z tradycją szkolnictwa morskiego rozpoczęcie zajęć szkolnych poprzedził miesięczny obóz – tzw. kandydatka. Pierwsza uroczysta inauguracja nowego roku szkolnego odbyła się 14 października 1973 r. Zainteresowanie szkołą było bardzo duże. Co roku od 4 do 6 osób kandydowało na jedno miejsce. Według autorów strony internetowej poświęconej liceum najwięcej chętnych do nauki pochodziło z południowych i centralnych terenów Polski. Stosunkowo mało kandydatów było z województwa szczecińskiego. Liceum należało do szkół średnich w Polsce z najtrudniejszym programem nauczania. Zawierał on przedmioty ogólnokształcące oraz naukę zawodu w tym także m.in. wiadomości o działaniu mechanizmów okrętowych.

„SS Kapitan K. Maciejewicz” został zbudowany w 1929 r. w stoczni w Bremie dla jednego z francuskich armatorów. Trzykrotnie przybierał inną nazwę przy okazji zmieniając także swoją funkcję. W końcu w 1973 roku stał się siedzibą Liceum Morskiego w Szczecinie. Według oficjalnych danych na statku znajdowało się siedem izb lekcyjnych, aula, sala kinowa, trzy pomieszczenia warsztatowe i kuchnia z trzema mesami. W 57 kabinach mogło mieszkać 247 uczniów, nie licząc pomieszczeń załogowych i administracyjnych. Dlaczego szkoła mieściła się na statku ? Odpowiedź na to pytanie jest dość prozaiczna – nie było odpowiedniego budynku dla takiej szkoły w chwili kiedy powstawała. Po ośmiu latach tej romantyczno – pedagogicznej przygody liceum zostało w 1982 roku przeniesiona do Polic. Koszty jego działalności na statku były zbyt duże. Statek zezłomowano w Szwecji. Ocalał tylko… maszt – 30 tonowa konstrukcja o wysokości 30 metrów. Najpierw został on w 1990 roku (jako pomnik) ustawiony w pasie zieleni rozdzielającym jezdnie Trasy Zamkowej, na wlocie – wylocie do Szczecina, naprzeciwko dzisiejszego Placu Solidarności. W 2013 roku postanowiono go poddać konserwacji. Został więc zdemontowany. A potem wybuchła w mieście gorąca dyskusja i toczono zażarte spory o to czy, kiedy i gdzie maszt zostanie ponownie postawiony. Po pięciu latach znaleziono nową lokalizację – został przeniesiony na Łasztownię. Co też nie wszystkim przypadło do gustu. Dziś maszt z „Maciejewicza” można podziwiać naprzeciwko budynku La Stadii.

 

Prestiż  
Kwiecień 2026