NMSzczecin

Architektura relacji i konsekwencji

Rozwój to wynik decyzji podejmowanych w odpowiednim momencie, odwagi w ich realizacji i uważności wobec ludzi, dla których się pracuje. Historia NMSzczecin układa się właśnie w taki ciąg – konsekwentnych kroków, które z czasem zaczęły tworzyć spójną, rozpoznawalną markę.

Początek tej drogi sięga 2016 roku. Wtedy Dorota Falińska, dziś prezes spółki, wraz z mężem Arkadiuszem rozpoczęli działalność, która początkowo koncentrowała się na projektowaniu i wykończeniu mieszkań przeznaczonych na sprzedaż. Już na tym etapie widoczny był klarowny podział kompetencji – projektowanie i estetyka pozostawały w rękach Doroty, podczas gdy Arkadiusz odpowiadał za organizację procesów, sprzedaż oraz nadzór nad realizacją.

Pani Doroto, czy taki podział ról i sposób pracy wyłoniły się naturalnie wraz z rozwojem działalności, czy były od początku świadomie założone?

Podział ról był dla nas oczywisty już od samego początku działalności. Ja jako projektantka wnętrz i grafik komputerowy, wyznaczałam kierunek estetyczny oraz sposób patrzenia na tworzone przez nas wnętrza. Z kolei Arek, uporządkowany strateg o analitycznym umyśle, naturalnie odnalazł się w obszarach związanych z organizacją pracy, nadzorem oraz sprzedażą. Z czasem zakres działań zaczął się naturalnie poszerzać. Pojawiły się projekty zabudów meblowych, później kolejne pomieszczenia, aż w końcu całe przestrzenie. Kierunek rozwoju nie wynikał z założeń zapisanych na papierze, lecz z obserwacji potrzeb klientów. Oczekiwania wobec wnętrz przestawały być fragmentaryczne – coraz częściej pojawiała się potrzeba spójności, kompleksowości i odpowiedzialności za całość procesu.

W którym momencie uznali Państwo, że warto wziąć odpowiedzialność nie tylko za projekt, ale również za jego pełną realizację? Czy stoi za tym konkretne doświadczenie?

Od samego początku naszej działalności realizowaliśmy własne projekty – początkowo w ograniczonym zakresie, z czasem coraz szerzej. Przełomowym momentem było to, gdy klienci, dla których wykonaliśmy i częściowo zrealizowaliśmy projekt wnętrz, zaczęli prosić nas o zaprojektowanie i wykonanie pozostałej części mieszkania lub domu. Widząc, jak bardzo doceniają naszą pracę oraz spójność efektu końcowego, doszliśmy do wniosku, że kompleksowe realizacje powinny stać się głównym kierunkiem rozwoju naszej firmy. Wraz z rosnącymi oczekiwaniami klientów zmieniała się również skala odpowiedzialności – od pojedynczych rozwiązań w stronę spójnych, przemyślanych koncepcji obejmujących zarówno prywatne wnętrza, jak i przestrzenie usługowe, biurowe oraz realizacje hotelowe. Od tej chwili projekt stał się zobowiązaniem, które prowadzi się konsekwentnie od samego początku aż do końcowego efektu. Integracja koncepcji i wykonania wymagała uporządkowania procesów, ale przede wszystkim zmieniła sposób myślenia o odpowiedzialności. Całość znalazła się w jednych rękach, co pozwoliło zachować kontrolę nad każdym detalem.

Czy pamiętają Państwo moment, w którym pojawiła się potrzeba wyjścia poza pojedyncze projekty i myślenia o wnętrzu jako spójnej całości?

Tak, bardzo dobrze pamiętamy ten moment. Pojawił się on naturalnie w trakcie współpracy z naszymi klientami — szczególnie wtedy, gdy po zrealizowaniu części projektu wracali do nas z prośbą o zaprojektowanie i wykonanie kolejnych pomieszczeń. Zauważyliśmy wtedy, jak duże znaczenie ma spójność całego wnętrza oraz jak bardzo klienci doceniają konsekwencję estetyczną i funkcjonalną w całym domu czy mieszkaniu. To doświadczenie sprawiło, że zaczęliśmy myśleć o projektowaniu nie jako o pojedynczych realizacjach, ale jako o tworzeniu przemyślanej, harmonijnej całości. Lata 2018–2019 przyniosły intensywny rozwój zespołu oraz budowę wewnętrznych struktur. Firma zaczęła funkcjonować jako wieloobszarowa organizacja, w której wyodrębniono działy odpowiedzialne za sprzedaż, marketing, zaopatrzenie, kosztorysowanie czy koordynację realizacji. Równolegle rozwijały się zespoły wykonawcze, a dział projektowy zyskał nowe kompetencje i doświadczenia, obejmujące również przestrzenie komercyjne.

I w trakcie była zmiana siedziby firmy, prawda?

Tak i ta zmiana była naturalną konsekwencją tego etapu. Obecność w kompleksie Lastadia Office przy Odrzańskich Bulwarach stanowi wyraźny sygnał kierunku, w którym rozwija się marka, podkreślając jej charakter i ambicje. Rozwój skali działalności przyniósł również potrzebę uporządkowania procesów oraz częściowego outsourcingu wybranych usług. Pozwoliło to skoncentrować uwagę na tym, co pozostaje kluczowe – relacji z klientem oraz jakości projektowanych rozwiązań.

Na przestrzeni lat NMSzczecin realizowało projekty o zróżnicowanej skali, obejmujące prywatne przestrzenie mieszkalne, a także złożone realizacje usługowe i hotelowe.

Każde z nich stawało się kolejnym etapem budowania doświadczenia, ale również weryfikacją przyjętych standardów. Wysoki poziom usług nie wynika wyłącznie z kompetencji, bowiem równie istotna pozostaje kultura pracy zespołu. NMSzczecin tworzą ludzie, których łączy zaangażowanie i wzajemne zaufanie. Relacje budowane są nie tylko przy projektach, lecz także poza nimi – podczas wspólnych aktywności, które wzmacniają poczucie wspólnoty i odpowiedzialności. Dziś nasza firma działa w skali, która daje swobodę podejmowania ambitnych realizacji, ale nie oddala od tego, co najważniejsze. Każdy projekt wciąż zaczyna się od rozmowy i uważnego rozpoznania potrzeb, a kończy w momencie, gdy przestrzeń zaczyna funkcjonować dokładnie tak, jak powinna.

Obecny model firmy opiera się na przejęciu odpowiedzialności za cały proces – od pierwszej rozmowy po moment, w którym wnętrze jest gotowe do życia lub wynajmu. Zakres działań obejmuje projektowanie, kompleksowe wykończenie w standardzie „pod klucz” oraz wsparcie w zarządzaniu najmem.

Współpraca ma jasno określoną strukturę. Zaczyna się od poznania potrzeb – rozmowy, która pozwala zrozumieć styl życia, oczekiwania i kierunek estetyczny. Kolejny etap stanowi koncepcja projektowa, rozwijana w formie wizualizacji i dopracowywana wspólnie z klientem. Następnie powstaje szczegółowy projekt wykonawczy, obejmujący dokumentację techniczną, harmonogram oraz budżet. Proces zamyka etap realizacji i odbioru – moment, w którym przestrzeń zostaje dopracowana w każdym detalu i przekazana do użytkowania.

Tak uporządkowany model pozwala zachować ciągłość decyzji i spójność całego przedsięwzięcia. Kolejne decyzje pozostają częścią jednej, spójnej narracji, prowadzonej od pierwszej koncepcji aż po finalny efekt, a w rezultacie powstaje przestrzeń dopracowana konsekwentnie, zgodnie z założeniem, które towarzyszyło jej od początku.

Prestiż  
Kwiecień 2026