Sierpień. Ostatni dotyk lata, ale wciąż pełny ciepłych słonecznych dni. Powietrze pachnie inaczej – dojrzałymi owocami, nagrzaną ziemią, cierpkim aromatem przekwitających kwiatów. A ja już nie mogę się doczekać jesieni.
Od zawsze mam do tej pory roku wielki sentyment. Miałam tak jeszcze jako nastolatka. Pamiętam jak z moją koleżanką Anką (o niej będzie za chwilę) właśnie jesienią realizowałyśmy najbardziej wariackie pomysły jakie przyszły nam do głowy, łaziłyśmy jako harcerki po lasach, górach (jesienią są najpiękniejsze!), czytałyśmy poezję, rzępoliłyśmy na gitarze utwory: Jacka Kaczmarskiego, Starego Dobrego Małżeństwa, Wolnej Grupy Bukowiny. Anka od zawsze miała talent do pisania, miała też głowę pełną pomysłów, więc wcale mnie nie dziwi fakt, że napisała książkę, a ja mam przyjemność ją Wam zaprezentować. Jej debiutancka powieść „Kiedy kończy się lato” jest już dostępna w księgarniach, a historia, głównej bohaterki, która postanawia przestać odkładać siebie na później – porusza temat zmian, odwagi i szukania własnej drogi. Rozmawiamy w Prestiżu m.in. o pisaniu książki, drugim początku oraz o tym, dlaczego czasem trzeba po prostu powiedzieć sobie: „to jest ten moment”. Bardzo trzymam kciuki za jej literackie sukcesy.
A co jeszcze w sierpniowym Prestiżu? Znane i uznane cykle: Szczeciński przegląd dzielnic Daniela Źródlewskiego oraz opowieść o kolejnej dziewczynie z Pomorza Zachodniego, która wybrała życie w innym kraju. Tym razem jest to Marta Castelluzzo, która opowiada nam o swoim życiu we Włoszech. Polecam też zdjęcia zaprzyjaźnionej z Prestiżem fotografki – Marty Machej, która po wyjeździe ze Szczecina robi ogólnopolską karierę.
A na okładce zapowiedź spektakularnej metamorfozy kamienicy, która stanie się – nie mam co do tego wątpliwości – nową wizytówką centrum miasta. Rezydencja Aleja Fontann – bo o niej mowa – będzie odtworzona z drobiazgową dokładnością, a przypominać będzie spektakularne kwartały które mamy okazję podziwiać na przykład w Paryżu czy Berlinie. Jak zapowiadają wykonawcy: „Nie będzie to jedynie próba odtworzenia przeszłości jeden do jednego ani prostym gestem modernizacji. To opowieść o miejscu, które przez lata milczało, a dziś ma szansę znów stać się częścią życia miasta. O kamienicy, która pamięta dawny Szczecin, ale nie chce pozostać wyłącznie jego wspomnieniem.”






