Wszystko zaczyna się od ludzi. Nie od sprzętu, który w gabinetach Białej Szuflady jest imponujący i nowoczesny, nie od bogatej listy zabiegów, ale od zespołu zgranych, sympatycznych i kochających swoją pracę ludzi. Pacjenci przekraczający próg Białej Szuflady od razu czują się bezpiecznie i komfortowo. Witają ich eleganckie wnętrza i wyjątkowa atmosfera. Sprawnie działająca recepcja ogranicza czas oczekiwania na zabieg do koniecznego minimum.
To właśnie ta część Białej Szuflady kieruje pacjentów do odpowiednich lekarzy, pilnuje dokumentacji, układa grafik, dba o komfort zarówno leczonych jak i leczących. Sześć sympatycznych, profesjonalnych pań, bo tyle recepcjonistek pracuje w klinice, pilnuje, aby wszystko było na czas, działało jak szwajcarski zegarek, a w razie zmian, każdy zainteresowany został odpowiednio wcześniej powiadomiony. Można zaryzykować stwierdzenie, że bez tak przygotowanej recepcji w Białej Szufladzie panowałby niezły chaos.
Nie wzięło się to jednak z niczego
Biała Szuflada stawia na ciągły rozwój zespołu, wdrażając sprawdzone procedury i budując atmosferę, którą pacjenci odczuwają już od pierwszego kontaktu. Recepcja to duma kliniki i gwarancja bezpieczeństwa, niezawodna i gotowa na każdą sytuację. To dzięki niej reszta załogi może leczyć pacjentów w warunkach komfortowych i zajmować się tym, co dla nich najważniejsze.
Za dobrą organizację pracy odpowiadają też menadżerowie Białej Szuflady. Nieustannie wyłapują nowinki ze świata medycznego, wspierają i motywują cały zespół, wprowadzają ulepszenia. To oni dbają o social media, docierają z niezbędnymi informacjami do pacjentów. Gdyby klinika dentystyczna była planem filmowym, to nasi menadżerowie byliby kierownikami produkcji, załatwiającymi rzeczy niemożliwe na już. To oni też organizują wspólne aktywności załogi po pracy, wyjazdy integracyjne i pamiętają o urodzinach pracowników. Atmosfera w Białej Szufladzie bardzo często przypomina tę z planu serialu „Przyjaciele”.









