Marta Czerkawska-Burgs jest nie tylko przedsiębiorczynią, ale także wizjonerką, która potrafi dostrzegać zmieniające się potrzeby współczesnych konsumentów. Jej podejście do branży jest pełne innowacji. Osiem lat temu, kiedy jeszcze w medycynie estetycznej dominowały zastrzyki z botoksu i wypełniacze, zaczęła stosować zabiegi stymulujące i regeneracyjne. Kosmetolog, ale też wybitna makijażystka permanentna, siedemnaście lat temu w pięknej zabytkowej kamienicy otworzyła Enklawę – gabinet kosmetologii i medycyny estetycznej. Tu, w pięknych wnętrzach, wraz z zespołem specjalistów dba o urodę, ale przede wszystkim zdrowie swoich klientek i klientów.
Pani Marto, jak zaczęła się Pani droga zawodowa?
Swoją przygodę z makijażem permanentnym i kosmetologią rozpoczęłam już w 2002 roku, kiedy zaczęłam zgłębiać tajniki dermatologii, terapii manualnych, studiując i ucząc się pod okiem wybitnej dermatolog i innych wspaniałych wykładowców. Jednak to pasja do sztuki oraz chęć pomocy innym w osiąganiu naturalnego, podkreślonego piękna, sprawiły, że zainwestowałam w rozwój i naukę w tej jakże specyficznej dziedzinie. Zainspirowana najlepszymi praktykami z całego świata, zdecydowałam się na dalsze kształcenie i zdobywanie umiejętności pod okiem mistrzów w tej branży.
Od lat jestem wierna moim przekonaniom, że ważne są praca z pasją i oddaniem oraz etyka zawodowa, mimo że konkurencyjność cenowa jest duża. Ja stawiam na jakość wiedzy, wykonania usługi i spędzonego czasu z klientem w wymiarze premium.
Ta marka to także miejsce. Mam na myśli gabinety, które prowadzi Pani pod nazwą Enklawa Institute. Prowadzi je Pani na własnych warunkach, w nurcie, jak Pani podkreśla, slow.
W ramach rozszerzenia swojej działalności postanowiłam otworzyć w centrum Szczecina, na pierwszym piętrze kamienicy, kameralny instytut medycyny i kosmetologii estetycznej pod patronatem marki Dermalogica. Enklawa oferuje szeroki wachlarz usług z zakresu medycyny estetycznej i dermatologii, a także specjalizuje się w zaawansowanych zabiegach pielęgnacyjnych i terapiach długofalowych. Do klientów podchodzimy bardzo indywidualnie. Dodatkowo zależy mi, by każda osoba, która nas odwiedza, czuła się wyjątkowo. Dlatego cały czas podnosimy kwalifikacje, szkolimy się i przywiązujemy duże znaczenie do dobrych relacji z naszymi klientami.
Pani Marto, jest Pani zwolenniczką naturalności. Zawsze Pani powtarza, że nowoczesne odmładzanie to nie duże ilości botoksu i kwasu hialuronowego. Odchodzimy od tego na rzecz filozofii, którą nazwała Pani Smart Aging i stosuje z powodzeniem w Enklawie.
Medycyna estetyczna, która opiera się na podawaniu nadmiernych ilości wypełniaczy bez konkretnego wskazania, jest passé. Aktualnie odmładzanie i przebudowywanie skóry polega na stymulacji własnych procesów naprawczych w organizmie. Walczymy z upływającym czasem, ale mądrze, zdrowo, bezpiecznie i z umiarem. Medycyna regeneracyjna pobudza naszą skórę do pracy. Efekty takich zabiegów pojawiają się stopniowo, ale są za to naprawdę długotrwałe. Wyglądamy młodo, świeżo i promiennie. Tu nie ma mowy o przerysowaniu. Co ważne, po wyjściu z gabinetu nasza troska o skórę się nie kończy. Bardzo ważna jest pielęgnacja domowa, która stanowi uzupełnienie zabiegów i jest kluczowa w moich terapiach.
Jest Pani uznawana za jedną z najlepszych makijażystek permanentnych. Podkreśla Pani nie tylko urodę, ale też zajmuje się pigmentacją medyczną blizn i bielactwa oraz sutka po mastektomii. Jak osiąga się mistrzostwo w tej dziedzinie?
Wykonanie takiego zabiegu wymaga nie tylko precyzyjnej techniki, ale także artystycznego wyczucia. Trzeba znać anatomię twarzy, umiejętnie dobierać kolory pigmentów i dostosowywać kształt oraz intensywność makijażu do indywidualnych cech klientki lub klienta. W moich pracach łączę wiedzę techniczną z artystycznym zmysłem, co sprawia, że efekty są zarówno estetyczne, jak i naturalne.
Oprócz Szczecina prowadzi Pani jeszcze gabinety w Koszalinie i Berlinie. Jak udaje się Pani połączyć pracę kosmetologa z prowadzeniem biznesu i z życiem prywatnym?
Jako CEO codziennie podejmuję decyzje, które kształtują przyszłość firmy. Z jednej strony muszę być liderką, wizjonerką, odpowiedzialną za rozwój instytutu, jego strategię i zespoły. Z drugiej strony jestem mamą, która wychowuje dzieci, zapewniając im miłość, opiekę i odpowiednie warunki do rozwoju. Myślę, że kluczowym elementem, który pozwala mi efektywnie łączyć życie zawodowe z rodzinnym, jest doskonała organizacja czasu. Pomimo intensywnego tempa pracy staram się zapewnić swoim dzieciom jak najwięcej czasu, organizując wspólne posiłki, zabawy czy wieczorne rozmowy. Drugim kluczowym elementem jest elastyczność w pracy. Dzięki odpowiedniemu zarządzaniu zespołem i zaufaniu do swoich pracowników udaje mi się łączyć obowiązki.
Rodzina, a szczególnie dzieci są dla Pani bardzo ważne.
Staram się być dla nich wzorem do naśladowania. Uczę je takich wartości jak: odpowiedzialność, determinacja i wiara w siebie oraz etyka i miłość do drugiego człowieka. Pokazuję, jak ważne jest dążenie do swoich celów, ale także równocześnie, jak cenna jest umiejętność odpoczynku i spędzania czasu z najbliższymi. Pragnę, żeby moje dzieci widziały, że osiąganie sukcesów w pracy jest możliwe, ale także, że prawdziwe szczęście pochodzi z bliskich relacji i spełnienia w życiu prywatnym.
Dziękuję z rozmowę.











