To zagadnienie nie jest łatwe dla pacjenta, bo zwykle nie ma on wiedzy pozwalającej zweryfikować informacje na temat technologicznych nowinek. I ta wiedza nie jest pacjentowi niezbędna, ale zaufanie do lekarza – tak.
W opiece nad pacjentem nie chodzi o pogoń za wszelkimi nowinkami, ale o to, by dysponować kompletem różnych technologii i urządzeń, których połączenie daje oczekiwane rezultaty. To buduje zaufanie u osób, które oddają nam pod opiekę swój wygląd i samopoczucie. A to dla nas wszystkich w klinice ogromne wyróżnienie.
Mówiąc o technologiach i urządzeniach, nie zapominajmy, że nie wystarczy po prostu przejść przez krótkie szkolenie i używać danego sprzętu. Tylko w rękach eksperta, dana technologia rzeczywiście potrafi zdziałać bardzo korzystne efekty dla naszej skóry.
Czym jest bycie ekspertem? Mówiąc najkrócej, to szerokie kompetencje w danej dziedzinie: zdobycie odpowiedniego wykształcenia, odbycie wielu szkoleń, warsztatów, samodoskonalenie i doświadczenie. To także opracowywanie terapii łączonych, ciągłe weryfikowanie tego, co dostępne na rynku oraz regularne analizowanie wyników pracy. Bardzo ważny jest też dostęp do niezależnych badań i międzynarodowego rynku usług w medycynie estetycznej. Filarem w naszej klinice jest dermatologia, bo skóra to złożony i skomplikowany organ.
Bycie ekspertem to nie barwne konto w social mediach i kupowanie dla siebie certyfikatów czy statuetek potwierdzających umiejętności, bo te trzeba zwyczajnie zdobyć. Dlatego słysząc, mamy „najlepszy sprzęt”, zapytaj o doświadczenie w pracy z tym urządzeniem osoby, która ma wykonywać działanie na twojej skórze
Dlaczego niektóre z urządzeń chętnie oddaję w ręce kosmetologów, a inne powierzam lekarzom, którzy wcześniej pracują daną technologią razem ze mną?
Opowiem na przykładzie jednej z technologii — HIFU, czyli High Intensity Focused Ultrasound używanej m.in. do osiągania efektu liftingu, spłycania zmarszczek czy niwelowania wiotkości skóry na wielu problematycznych obszarach. Technologia ta wykorzystuje skoncentrowane ultradźwięki i jest używana nie tylko w medycynie estetycznej, ale także np. w urologii. Czy tam posługują się nią nie lekarze? Nie.
Jeśli fala ma odpowiednie natężenie i dużą częstotliwość oraz jest skupiona na odpowiednim miejscu, spowoduje efekt w postaci stymulacji odnowy tkanek. HIFU działa głęboko w skórze właściwej lub jeszcze głębiej i chociaż bez naruszania ciągłości tkanek to jest to metoda inwazyjna i jak każde tego typu działanie jest bezpieczne, jeśli jest prawidłowo stosowane. Dogłębna znajomość anatomii i medycyny w zabiegach na newralgicznych obszarach ciała jest więc podstawą, bo oprócz niezwykłych możliwości np. zbyt mocno wykonany zabieg, czyli użycie nieprawidłowych parametrów może spowodować uszkodzenie nerwów czy naczyń krwionośnych. To, dlatego w mojej klinice część zabiegów z wykorzystaniem tej technologii wykonują tylko lekarze, którzy z wykształcenia wiedzą jak w obszarze twarzy rozkładają się mięśnie, kości czy tkanka tłuszczowa.
A ponieważ efekty działania tej technologii są bardzo cenione przez naszych pacjentów – park maszynowy kliniki powiększył się o nowe urządzenie oparte na technologii ultradźwięków, nazywanej też „unowocześnionym” HIFU — MMFU (Micro and Macro Focused Ultrasound) Ultraformer MPT pozwalające np. na krótszy czas zabiegu, różne wzorce i głębokość działania czy jeszcze bardziej precyzyjnie działające mikroimpulsy.
I tu sprawa wygląda już trochę inaczej. Mówiąc w skrócie, wyglądające jak nowoczesny robot urządzenie jest wyposażone także w głowice, za pomocą których można aplikować substancje aktywne w głąb skóry. Zwiększa się więc spektrum zastosowań technologii o profesjonalne działanie kosmetologiczne, które w przypadku konkretnych głowic ultra booster może być wykonywane przez kosmetologów. W przypadku niektórych pacjentów będzie pewnie alternatywą dla tak cenionych zabiegów opartych na mikronakłuwaniu.
Ten przyjaźnie wyglądający sprzęt jest niejako „podzielony” na głowice, którymi w mojej ocenie powinien pracować tylko lekarz, jak i na część, która w rękach ekspertów kosmetologicznych da oczekiwane efekty. W klinice nie wymieniamy się rolami, lekarze pozostają lekarzami, a reszta zespołu nie wykonuje zabiegów wymagających pełnej wiedzy medycznej a nie tylko szkoleń czy kursów. Taka współpraca działa bardzo dobrze.
Wchodząc do gabinetu, nie bazujmy na nowościach ogłaszanych przez dane miejsce, chociaż ich ranga w medycynie estetycznej jest ogromna. Nie ma urządzeń dobrych na wszystko i nie ma takich, które tylko mocą technologii zdziałają cuda z naszą skórą. Ręka eksperta bywa tu kluczowa. HIFU wykorzystujemy do osiągania efektu liftingu, ale tylko odpowiednio dobranymi parametrami często zmienianymi nawet na jednym obszarze działania. Odpowiednia kwalifikacja pacjenta, nieoszczędzanie na impulsach i właściwa ocena pacjenta, czyli najważniejsze w klinice „oko eksperta” decydują o końcowym efekcie każdego procesu zabiegowego. Wybierać trzeba i warto świadomie w każdej dziedzinie, a szczególnie w medycynie estetycznej.
Do zobaczenia w gabinecie.








