O tym, z czym ważnym dla pacjentów wróciłam z tegorocznego kongresu Aesthetic&Anti-AgingMedicine World Congress (AMWC) 2024 z Monako.
Kongres to jedno z najważniejszych wydarzeń gromadzących lekarzy i ekspertów z całego świata, w którym uczestniczę każdego roku. Wróciłam z Francji kilka dni temu, przede wszystkim słuchając wykładów, poznając autorskie procedury medyczne i przemierzając alejki producentów technologii i preparatów. Miło mi było utwierdzać się w przekonaniu, że to, co cenione i rekomendowane w dziedzinie medycyny estetycznej mam i stosuję.
Warto jednak wiedzieć co w trawie piszczy. Zaawansowane technologie i preparaty wykorzystuję do tworzenia spersonalizowanych zabiegów. Niezależnie od ich możliwości plany wykonuje i nadzoruje człowiek i nie zanosi się, aby w najbliższym czasie zastąpiła nas sztuczna inteligencja.
Oto trzy wybrane zagadnienia z AMWC 24, które stosuję w mojej klinice i którymi, powinni się interesować Ci pacjenci, którzy w medycynie estetycznej szukają połączenia wiedzy, bezpieczeństwa, ale i nowinek.
Egzosomy – mikroposłańcy, którzy do naszych komórek potrafią dostarczyć bezcenne przesyłki.
Chociaż nie są nowością w medycynie, to ich rola i wytężona praca naukowców nad tym, aby poprzez te nanocząsteczki maksymalnie kontrolować proces starzenia się skóry, nabrały jeszcze większego znaczenia. W czym tkwi ich siła? Otóż te maleńkie pęcherzyki potrafią z dużą łatwością wnikać do naszych komórek. Pozyskiwane z roślin zawierają w sobie ważne składowe jak np.: cytokiny, lipidy i czynniki wzrostu, które dostarczone do naszych komórek pobudzają je do określonego działania. Do procesu nakierowanego np. na zwiększenie produkcji włókien elastynowych. Dlatego tak mocno rośnie rola egzosomów w stymulowaniu regeneracji skóry i zwalczania oznak starzenia. Na naszych oczach dzieje się rewolucja w zakresie szukania skutecznych sposobów kontrolowania procesu starzenia się skóry, a egozosomy są jej ważnym elementem. Ich rola jest już znacząca, a na pewno najbliższe lata spowodują, że ich znaczenie jeszcze wzrośnie.
W tej chwili wykorzystujemy egzosomy w terapiach łączonych, gdzie po zabiegach przerywających ciągłość skóry (najczęściej opartych o mikronakłuwanie, ale także o wybrane działanie laserowe) są podawane na skórę i wnikają w nią, pełniąc rolę biologicznego boostera. Oczekujemy od niego efektów w postaci znacząco lepszej kondycji skóry, a w efekcie jej odmłodzenia.
Sukces w duecie – urządzenia, które działając na usługach ekspertów potrafią bardzo dużo
Rola różnego rodzaju maszyn i technologii na drodze do skutecznego działania w medycynie estetycznej jest bardzo ważna. Dlatego w mojej klinice postawiłam na pełny park technologiczny. Daje on lekarzom i kosmetologom prawdziwą możliwość planowania terapii łączonych dostosowanych do potrzeb każdej skóry, a pacjentom poczucie bezpieczeństwa i pewność, że proponowane zabiegi wynikają z tego, co powinno się w danym przypadku zrobić, a nie z tego, co może zaoferować dane miejsce. W technologiach, tak jak w życiu, warto trzymać rękę na pulsie i śledzić to, co wartościowego pojawia się dla nas. Mimo że urządzenie wykorzystujące technologię HIFU jest w mojej klinice od dawna, za chwilę pojawi się kolejne, którego parametry pozwalają m.in. na skrócenie czasu zabiegu, działanie poprzez jeszcze bardziej precyzyjne mikroimpulsy i różne programy oddziaływania na głębokie warstwy skóry. Prezentowane w Monako technologie laserowe, jak i oparte na ultradźwiękach używane do niwelowania wiotkości skóry, spłycania zmarszczek osiągania efektu tzw. „liftingu bez skalpela”, w znakomitej większości są wykorzystywane w klinice, którą prowadzę, a działają tylko wtedy, jeśli trafią do rąk odpowiednich osób – lekarzy i ekspertów posiadających kompetencje do korzystania z nich na rzecz poprawy jakości skóry pacjentów. Każda technologia wymaga wiedzy i doświadczenia osoby, która z nią pracuje. Dlatego też w mojej klinice tak dużą uwagę przykładam do szkoleń i pracy z moim zespołem.
Dla tych, którzy w walce z cellulitem próbowali już wszystkiego
Ciekawym aspektem omawianym w Monako, a stosowanym już w mojej klinice jest podejście do niektórych przypadków uporczywego cellulitu albo tam, gdzie pacjentce zależy na przyspieszeniu w osiąganiu efektów. W terapiach łączonych zwracamy większą uwagę na rolę biostymulatorów w celu wypełnienia charakterystycznych dla skóry z cellulitem ubytków, sięgając po działanie, które da efekt odbudowy i wypełnienia. Jednak działanie takie zawsze warto łączyć z innymi z zakresu kosmetologii i medycyny estetycznej. Niezmienna też pozostaje rola stylu życia, który prowadzimy, niemniej jednak cieszy mnie to, że kongres w Monako upowszechnia działania stosowane przeze mnie w Szczecinie; wykorzystywania biostymulatorów w różnych aspektach związanych z kondycją skóry, wyglądem a w efekcie z naszym samopoczuciem.
Wszystko to zamyka się w mocnym przekazie płynącym z tegorocznego AMWC 2024, z którym w pełni się zgadzam: autentyczność w wyglądzie pacjentek, to trend, którym sprostają lekarze, którzy autentycznie dbają o to, co w jakiej kolejności i w jakim celu proponują swoim pacjentom w gabinecie.








