Miejsce piąte: „Wracaj”, reż. Anna Augustynowicz, Teatr Współczesny w Szczecinie (Malarnia)
Tekst składa się z krótkich, pourywanych sekwencji. To często wyrwane z kontekstu fragmenty haseł, przysłów, powiedzeń, albo przeobrażonych cytatów. Wszystko układa się w rytmiczną układankę, momentami przypomina nawet hip-hopowy utwór. Augustynowicz skrzętnie i konsekwentnie wykorzystała formę tekstu, i właśnie z rytmu, uczyniła clou przedstawienia. Aktorzy wystukują go (wszystkim na wszystkim) od pierwszej do ostatniej minuty spektaklu, który staję się mantrą, a nawet dharani. Zabieg piekielnie trudny, wymagający niezwykłej precyzji i skupienia, zarówno od widzów jak aktorów. Z czasem jednak wszyscy mu ulegają, i rytm niczym metronom, zaczyna rządzić czasem i przestrzenią.