W tym numerze nieco frywolnie. Wszystkie poważne tematy odkładamy na bok, bo umówmy się – nie uciekną. O gospodarce, Polskim Ładzie, podsumowaniach 2021 roku i prognozach na rok bieżący przeczytacie niebawem w naszym kwartalniku – Biznes
i Inwestycje, który pojawi się jeszcze w styczniu. W wydaniu głównym natomiast piszemy m.in. o balach w PRL-u, seksie i… cnotach niewieścich. 

Jak styczeń, to karnawał, a szczeciński karnawał w czasach PRL prawdziwymi balami stał. Lokale pękały w szwach, ludzie bawili się do upadłego. Wodzirej dwoił się i troił, strumieniami lał się radziecki szampan. Bale Zamkowe na 1,5 tysiąca osób, kilkusetosobowe w Kaskadzie, korporacyjne – medyków, ludzi morza, sportowców, architektów. Takich imprez w Szczecinie nie ma i już pewnie nie będzie. O tym wszystkim, w arcyciekawym artykule Darka Staniewskiego. 

Uznaliśmy, że do tak fajnego tematu warto dołączyć sesję zdjęciową. Próba rekonstrukcji szalonych lat 70’- 80’ powstała w restauracji Popularna, wystąpili wspaniali modele na czele z Joanną Hofman (Freakery) przed obiektywem Karoliny Bąk 
i w stylizacjach Agnieszki Ogrodniczak. Efekty? Doskonałe. Najlepiej jednak oceńcie sami. 

Popularne ostatnio cnoty niewieście oprócz tysiąca memówna portalach społecznościowych doczekały się także artystycznych manifestów. Fotograf Maksymilian Ławrynowicz uczynił je tematem swojego kolejnego projektu. Zebrał kilkanaście „cnót” (my prezentujemy część tego projektu), które przedstawił na czarno-białych portretach. W roli modelek wystąpiły odważne, współczesne kobiety. – Portrety nie pozostawiają wątpliwości, ile wyżej wspomniane „cnoty” mają wspólnego ze współczesnym Polkami – dodaje Maksymilian Ławrynowicz. Oto panteon czternastu „Cnót Niewieścich” na miarę naszych czasów, naszego miejsca w świecie i Europie.

Prestiż  
Styczeń 2022